Syn Colina Farrella cierpi na poważną chorobę. "To dla niego najtrudniejsze"
Jak wiadomo, Colin Farrell ma syna z polską aktorką Alicją Bachledą-Curuś. Jednak Henry Tadeusz to nie jedyne dziecko irlandzkiego gwiazdora. Jego drugi, starszy syn, James, cierpi na poważną chorobę.
Colin Farrell należy do najpopularniejszych i najbardziej kochliwych aktorów w Hollywood. Spotykał się w przeszłości m.in. z Michelle Rodriguez, Angeliną Jolie, Britney Spears, Demi Moore, Rosario Dawson, Lindsay Lohan czy Elizabeth Taylor. Z kolei jego nieco dłuższy związek z Alicją Bachledą-Curuś zaowocował synem.
Rozwiąż quiz o aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Głośny związek Farrella i Bachledy-Curuś
Colin Farrell i Alicja Bachleda-Curuś poznali się na planie filmowym w 2008 roku. Grali wspólnie w irlandzko-amerykańskim dramacie "Ondine". Szybko między nimi zaiskrzyło, a media spekulowały o ich związku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Paparazzi uważnie śledzili ich poczynania. W końcu w 2009 r. okazało się, że Polka jest przy nadziei. Syn aktorskiej pary, Henry Tadeusz, przyszedł na świat w październiku tamtego roku.
Brukowce bezskutecznie próbowały zdobyć jak najlepsze zdjęcia, kiedy dziecko było chrzczone w Krakowie. Jednak, jak wskazywał "Fakt", Farrell i Bachleda-Curuś wraz z synem byli zbyt szczelnie zasłaniani przez wynajęty "kordon ochroniarzy".
W tym roku Henry Tadeusz skończy 15 lat. Jego rodzice już od 14 lat nie są razem, ale rozstali się w przyjaźni i sprawnie dzielą się opieką nad dzieckiem.
Mimo że nie żyjemy razem, jesteśmy sobie bliscy i wzajemnie się wspieramy. I zależy nam, żeby w miłości wychowywać naszego Henia – tłumaczyła na łamach "Twojego Stylu" Alicja Bachleda-Curuś.
Zobacz także: „Taniec z gwiazdami”: Roksana Węgiel odpiera zarzuty. „Nie czytam tego”
Pierwszy syn Colina Farrella jest poważnie chory
Jak wspominaliśmy, Colin Farrell ma jeszcze jednego syna, Jamesa Padraiga. Doczekał się go z modelką Kim Bordenave, z którą tworzył parę od stycznia 2002 do listopada 2003 r.
James urodził się we wrześniu 2003 r. Niestety chłopak choruje na zespól Angelmana. To uwarunkowana genetycznie i rzadka przypadłość. Dzieci z nią mają charakterystyczny wygląd: małe głowy, płaskie potylice, szerokie żuchwy i szeroko rozstawione oczy.
Zespół ten objawia się też neurologicznie, m.in.: nadpobudliwością, problemami z koncentracją i mówieniem, napadami śmiechu, zaburzeniami równowagi, drżeniem mięśni, nieskoordynowanymi ruchami, padaczką.
Zobacz także: Fatalny stan Bruce’a Willisa. Rodzina gotowa na najgorsze
Z tego powodu James nie jest samodzielny i wymaga stałej opieki. W związku z tym, kiedy osiągnął pełnoletność, Kim Bordenave i Colin Farrell z bólem serca go ubezwłasnowolnili, żeby mieć możliwość jak najlepszej opieki nad synem.
Bordenave opisuje regularnie na Instagramie, jak wygląda codzienne życie Jamesa. Rok temu, w Międzynarodowym Dniu Zespołu Angelmana, wyznała:
Robię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc mu uzyskać dostęp do życia w sposób, jaki sam wybierze, co jest bardzo skomplikowane, ponieważ dorasta i potrzebuje więcej fizycznego wsparcia. To jego ograniczenia fizyczne są dla nas najtrudniejsze, dla niego.
Zobacz także: Jolanta Fraszyńska w końcu się na to odważyła. „Mój coming out”
Jak podkreślała, James Farrell jest "typowym młodym człowiekiem, który chce wejść na świat i żyć na swoich warunkach i jest zdeterminowany, aby to zrobić".
Cierpi, kiedy nie jest w stanie podejmować własnych decyzji. Gdy nie jest widziany i słyszany. (...) Zasługuje na to, by mieć głos. Musimy nadal zmieniać świat (...), bo James to taki sam człowiek jak Ty i ja, ale jego mózg po prostu nieco inaczej działa. Szczerze mówiąc, o wiele inaczej. Jednak, kiedy poświęcamy czas na to, by dostrzec piękno w naszych różnicach, wtedy możemy się naprawdę rozwijać – zaznaczała Kim Bordenave.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!