Mister Polski się wygadał! Szejk chciał zapłacić mu fortunę za takie rzeczy
Lada chwila ukaże się autobiografia Jakuba Kucnera pt. "Cena nie gra roli". Były Mister Polski zdradził w niej, jak wyglądała jego przygoda z konkursami piękności i jak zmieniło się jego życie, kiedy okrzyknięto go najprzystojniejszym Polakiem oraz drugim najprzystojniejszym mężczyzną na świecie. Nie krył, że... otrzymywał niemoralne propozycje, np. od szejków.
Jakub Kucner to fotomodel, prezenter telewizyjny i aktor. Drzwi do medialnej kariery otworzyły mu sukcesy w konkursach piękności. W 2017 r. został Misterem Polski, a rok później otrzymał tytuł II wicemistera w konkursie Mister Global w Tajlandii.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Jako aktor pojawił się w kilku znanych serialach, w tym w "M jak miłość". Miał też okazję przetestować swoje taneczne umiejętności, będąc uczestnikiem show Polsatu "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Jakub Kucner wydał książkę
Ponadto Jakub Kucner napisał autobiografię "Cena nie gra roli", która ukaże się już 27 lutego br. Opisał w niej m.in. swoje przeżycia z czasów, kiedy chodził po wybiegach i rywalizował o tytuł najprzystojniejszego mężczyzny w Polsce i na świecie.
W swojej książce otworzył się – bez jakiegokolwiek owijania w bawełnę – na temat tego, jak wyglądały kulisy konkursów piękności i świata modelingu. A bywały naprawdę szokujące!
Zobacz także: Alutka z „Rodziny zastępczej” bawiła do łez. Mogła zagrać u boku Bonda!
Wstrząsające kulisy konkursów piękności i niemoralne propozycje
Kiedy Jakub Kucner został okrzyknięty Misterem Polski i Wicemisterem Global miał możliwość współpracować z najlepszymi fotografami. Otrzymał też szansę wybicia się jako fotomodel i wejścia z przytupem do show-biznesu.
"Wszyscy marzyliśmy o tym, żeby zostać modelami albo celebrytami z milionowymi kontami na Instagramie. Wejść do świata show biznesu, wielkich kontraktów reklamowych, mody na światowym poziomie. Byliśmy młodzi, ambitni i nieprzygotowani na to, co na nas czekało tuż po ogłoszeniu werdyktu" – wyznał we fragmencie zacytowanym przez Plejadę.
Zobacz także: Lewandowscy nie wrócą do Polski? Żona piłkarza stawia na biznes w Hiszpanii
Zaproponowano mu m.in. wcześniej wspomniane: rolę Rafała Stadnickiego w serialu "M jak miłość" i występy w "Tańcu z gwiazdami". Nie brakowało też jednak niemoralnych propozycji... Jedną z nich, wartą pół miliona zł, złożył Polakowi szejk.
"Wiecie, jaką dostałem jedną z pierwszych propozycji, kiedy zostałem Wicemisterem Global? Nie, nie była to oferta wzięcia udziału w kampanii reklamowej, o której tak marzyłem. Mogłem zarobić pół miliona w weekend, towarzysząc pewnemu szejkowi. Co miałbym robić? Możecie się domyślić" – napisał wprost.
Zobacz także: Małgorzata Tomaszewska wybrała imię dla córki. To pomysł jej małego synka
Jak wspominał z rozżaleniem Kucner, był to jednak wierzchołek góry lodowej. Nazwiska laureatów konkursów piękności zaczęły pojawiać się na listach, które nie należały – tak jak marzył – do agencji aktorskich, modowych ani reklamowych. Wskazał, że sam się nie ugiął, ale niektórzy postąpili inaczej.
"Nasze nazwiska zaczęły pojawiać się na listach, o których istnieniu nie mieliśmy zielonego pojęcia. Były to lata 2017–2019. Rozmawiałem wtedy z wieloma uczestnikami konkursów piękności w Polsce i na świecie. Wiem, że niektórzy skusili się na duże i szybkie pieniądze. Nie oceniam ich. Wiem, że część była w naprawdę podbramkowej sytuacji, miała rodziny na utrzymaniu, dzieci… A potem nie było już innych możliwości. Świat modelingu męskiego jest bardzo brutalny. Potrafi wciągnąć, przeżuć i wypluć" – wyjawił były Mister Polski.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!