Tak Foo Fighters oddali hołd Sinéad O’Connor. Wzruszające nagranie to hit
Śmierć Sinéad O’Connor była wstrząsem dla całego świata muzycznego. Plejada gwiazd oddała hołd zmarłej niedawno artystce. Teraz w tym gronie znalazło się Foo Fighters. Znany rockowy zespół wraz z równie cenioną wokalistką Alanis Morisette wykonali wzruszający cover hitu O’Connor pt. “Mandinka”.
Sinéad O’Connor zmarła 26 lipca w wieku 56 lat. Irlandka należała do najzdolniejszych rockowych wokalistek końca XX w. Największą sławę przyniosły jej utwory “Manidinka” z 1987 r., a szczególnie nagrany w 1990 r. cover piosenki Prince’a “Nothing Compares 2 U”. Szybko trafił on na szczyty list przebojów na całym świecie.
Piosenkarka o niezapomnianym głosie była niepokorna. Jej nonkonformistyczna postawa, duża wrażliwość i problemy osobiste sprawiały, że miewała trudności z wpasowaniem się w dość bezwzględny muzyczny biznes. Stąd jej kariera była dość niestabilna. Ostatecznie O’Connor pozostawiła po sobie 10 płyt i wiele utworów, w których z czasem coraz chętniej sięgała po brzmienia spoza rocka, takie jak reggae czy country.
Zobacz także: Sinead O’Connor miała instrukcje dla dzieci. To mieli zrobić po jej śmierci
Wzruszający hołd Foo Fighters i Alanis Morisette dla Sinéad O'Connor.
Poza rodziną i fanami, śmierć Sinéad O’Connor opłakiwało także wiele gwiazd ze świata muzyki, filmu, sportu i telewizji. W ostatni weekend w Cincinnati można było usłyszeć poruszający cover “Nothing Compares 2 U” w wykonaniu Pink i Brandi Carlie.
Również w weekend żal po utracie irlandzkiej gwiazdy wyraził znany amerykański zespół rockowy Foo Fighters. Dave Grohl i spółka podczas swojego koncertu na festiwalu Fuji Rock zaprosili na scenę inną legendarną wokalistkę, Alanis Morisette.
Wraz z Kanadyjką w prosty, ale bardzo wzruszający sposób oddali hołd O’Connor i wspólnie wykonali cover jej singla “Mandinka”. Wokalista Foo Fighters podkreślił, że “tej nocy śpiewają tę piosenkę z wyjątkowego powodu”.
Morisette dodała natomiast, że robią to: “dla pięknej kobiety o wysokiej inteligencji i głębokiej empatii, która znacznie wyprzedziła swoje czasy, a której niestety nie ma już wśród nas”.
Zobacz także: Prawda wyszła na jaw po latach. Królikowski miał nieślubnego syna. Nowe fakty
Śmierć Sinéad O’Connor
Informacje o śmierci Sinéad O’Connor najpierw obiegły świat za sprawą “Irish Times”. Potem potwierdziła je rodzina, która w swym oświadczeniu zaznaczyła, że jest “zdruzgotana”.
Wokalistkę i kompozytorkę znaleziono w jej mieszkaniu w Londynie, kiedy nie dawała już oznak życia. Jak przekazała tamtejsza policja, po przyjeździe na miejsce wezwania lekarz stwierdził zgon 56-latki. Po czym powiadomiono jej rodzinę.
Zobacz także: Zaśpiewała z Wodeckim jego wielki przebój. Archiwalne nagranie wzrusza
Wciąż nie jest znana przyczyna śmierci O’Connor. Zlecono przeprowadzenie sekcji zwłok gwiazdy, ale funkcjonariusze zaznaczyli, że na razie jej “śmierć nie jest traktowana jako podejrzana”.
O’Connor przez lata musiała mierzyć się z wieloma problemami psychicznymi. Po latach okazało się, że cierpi na depresję, zaburzenia afektywne dwubiegunowe i zespół stresu pourazowego. W 2007 r. przyznała, że targnęła się na swoje życie. Natomiast w styczniu zeszłego roku musiała pożegnać jedno z czworga swoich dzieci. Jej 17-letni syn Shane odebrał sobie życie.