Tak pożegnają Janusza Grudzińskiego z Kultu. Fani wciąż czekają
Janusz Grudziński odszedł 2 października. Wieloletni klawiszowiec kultu miał 61 lat. W sieci pojawiły się informacje o pożegnaniu muzyka.
Janusz Grudziński był muzykiem i kompozytorem. Przez cztery dekady współtworzył zespół Kult. Na scenie grał na klawiszach, a poza tym komponował słynne utwory kapeli. To on odpowiada m.in. za słynne piosenki takie jak „Arahja” czy „Czarne słońca”. Niestety, artysta odszedł niespodziewanie 2 października. Teraz pojawiły się informacje o pożegnaniu Janusza Grudzińskiego.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Choć zmarł dziesięć dni temu, wciąż nie wiadomo co z pogrzebem muzyka Kultu. W sieci brakuje informacji na ten temat. Jego bliscy również nie podają do publicznej wiadomości terminu i miejsca ostatniego pożegnania.
Zobacz także: Nie żyje Janusz Grudziński. Przez lata grał z zespołem Kult
Msza w intencji Janusza Grudzińskiego
Na ten moment wiadomo jednak, że zorganizowano specjalną mszę w intencji zmarłego. Fani i przyjaciele klawiszowca Kultu będą mogli go pożegnać w nadchodzący piątek 13 października. Jak czytamy we wpisie, nabożeństwo odbędzie się w Warszawie.
W piątek 13.10 o godzinie 9:00 odbędzie się msza w intencji Janka w kościele św. Jakuba Apostoła na placu Narutowicza w Warszawie. Data pogrzebu nie jest jeszcze znana — czytamy na Facebooku.
Zobacz także: To on zastąpił Mercury’ego w Queen. Tak podsumował nowego wokalistę
Janusz Grudziński - kim był?
Oprócz współpracy z zespołem Kult, Grudziński działał również samodzielnie. W kapeli grał od 1982 roku. Pomijając kilka przerw, współpracę z Kultem zakończył trzy lata temu. Oprócz gry na klawiszach komponował muzykę do seriali czy filmów. Stworzył dźwięki do „Rodziny zastępczej”, ale też „Tata, a Marcin powiedział”.
Artysta działał także jako wieloletni szłonek Akademii Fonograficznej Związek Producentów Audio-Video (ZPAV).
Zobacz także: „Milionerzy”. Odpadł na pytaniu o kultową płytę! Ta okładka to klasyk
Artystę pożegnali przyjaciele. Fotograf Maciek Lachowicz czy Robert Mazurek. Określali przyjaciela mianem "Xięcia Warszawskiego". Z tego pseudonimu był bowiem znany. Słynął także z określenia "Gruda".
To ostatnie zdjęcie, jakie mu zrobiłem w garderobie na tyłach PolAndRock.... był spięty... przed sceną czekało na niego i jego kolegów prawie 1 mln osób. W 2020 roku odszedł z zespołu... - napisał pod jedną z forografii Lachowicz.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!