Ten wielki hit Kultu był szykanowany. Ze strachu nikt nie chciał go grać
Twórczość zespołu Kult od niepamiętnych czasów budzi u słuchaczy rozmaite emocje. Kontrowersje wokół jednego z utworów grupy były jednak tak wielkie, że nie chciano go grać na żadnej antenie. Wszystko w obawie… przed oskarżeniami o antysemityzm.
Kult to zespół, którego nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi mocniejszych brzmień. Popularna grupa z Kazikiem Staszewskim na czele działa na polskim rynku od początku lat 80. i stale cieszy się dużym uznaniem. Obok wielotysięcznego grona fanów formacji nie brakuje jednak i osób, które nie przepadają za jej twórczością. Wszystko ze względu skłonność do prowokacji i niekonwencjonalnych przesłań, ukrytych w piosenkach.
Rozwiąż quiz o zespole Kult i grupie Republika. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kult czy Republika? Tylko prawdziwy fan zdobędzie 20 punktów!
Ten hit wpakował ich w tarapaty. Kult wywołał nim aferę
Z działalnością grupy Kult wiąże się wiele kontrowersji. Skłonność do szczerego komentowania otaczającej członków kapeli rzeczywistości i odwaga, by poruszać w tekstach utworów kwestie, przez innych pomijane, niejednokrotnie nastręczała bowiem formacji kłopotów. Jedną z największych burz muzycy wywołali jednak przed dwoma dekadami.
Wtedy światło dzienne miał ujrzeć ich jedenasty album, noszący tytuł "Salon Recreativo". Promowała go między innymi piosenka "Brooklyńska Rada Żydów". Wbrew intencjom zespołu jej odbiór nie okazał się zbyt dobry. Historia wzbudzającej wiele emocji piosenki Kultu rozpoczyna się pod koniec lat 90. Zespół jakiś czas wcześniej wydał swój dziesiąty album – „Ostateczny krach systemu korporacji” – który osiągnął wielki sukces.
To właśnie z niego pochodzą takie utwory, jak "Dziewczyna bez zęba na przedzie", "Komu bije dzwon" czy "Gdy nie ma dzieci", a więc jedne z największych hitów w historii formacji. Po premierze świetnie sprzedającego się krążka muzycy postanowili na jakiś czas odpocząć od nagrywania nowości i skupili się głównie na graniu koncertów. W końcu minęły jednak prawie trzy lat i skład uznał, że pora powrócić do studia.
Redakcja poleca:Wielki news od The Beatles. Fani będą zachwyceni
Tego przeboju nie chciało puszczać żadne radio. MTV zakazało emisji teledysku
Melodię do piosenki, która miała stać się w przyszłości jednym z najbardziej kontrowersyjnych przebojów Kultu, wymyślił podczas jednej z prób zespołu Krzysztof Banasik, nazywany przez kolegów Bananem. Od razu wpadła ona w ucho Kazikowi Staszewskiemu, który to bezzwłocznie postanowił wymyślić do niej tekst.
Wkrótce utwór był gotowy i otrzymał tytuł "Brooklyńska Rada Żydów", a muzycy Kultu podjęli wspólnie decyzję, że zostanie on pierwszym singlem, promującym ich kolejną płytę – "Salon Recreativo".
Kazik Staszewski od początku podchodził do "Brooklyńskiej Rady Żydów" z dużym dystansem . – Miała to być żartobliwa piosenka opowiadająca o tym, jak stare pokolenie żydowskie zżyma się na szybko postępującą ateizację młodych – tłumaczył piosenkarz w rozmowie z magazynem "Teraz Rock".
Szybko okazało się jednak, że nie wszyscy zrozumieli przekaz kawałka tak, jak życzyłby sobie tego jego autor. Radiostacje potraktowały utwór z dużą rezerwą, a stacje muzyczne w obawie przed posądzeniem o antysemityzm nie chciały puszczać na swoich antenach towarzyszącego utworowi klipu.
Generalnie podejmowanie tematów żydowskich w Polsce jest odbierane jako atak, szykanowanie. Pojawiały się pytania ewidentnej natury, sugerujące, że jest to piosenka antysemicka. Nie mieliśmy jednak oczywiście takiego zamiaru – mówił lider Kultu na łamach pisma "Teraz Rock".
Mimo że krytyka nie doceniła "Brooklyńskiej Rady Żydów", piosenka spodobała się fanom Kultu. Słuchacze dobrze przyjęli także płytę, którą hit miał za zadanie promować. Potwierdza to fakt, że przez wiele tygodni zajmował ona wysokie miejsca w zestawieniu najlepiej sprzedających się albumów w kraju.
Redakcja poleca:To w latach 60. Czesław Niemen zagrał w więzieniu. Niebywałe, co się stało
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!