To był prawdziwy hit lat 80. Szok, że powstał zaledwie w 10 minut!
Kylie Minogue zapracowała sobie na pozycję jednej z największych gwiazd pop. Do jej sukcesu przyczynił się m.in. wielki hit lat 80. Mało brakowało, a nigdy nie dane byłoby nam go usłyszeć. Jak mówi nam Jerzy Telesiński, powstał "na kolanie", bo w dwie godziny!
Kylie Minogue może poszczycić się – obok Madonny i Britney Spears – przynależnością do "królewskiej" rodziny popu. Debiutująca na przełomie lat 70. i 80. piosenkarka jest nazywana zarówno "księżniczką", jak i czasem nawet "boginią" tego gatunku!
Rozwiąż quiz o przebojach lat 2000. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
to hit lat 80. skomponowany w 10 minut
Jedną z najbardziej znanych piosenek Kylie Minogue jest "I Should Be So Lucky". Hit lat 80. powstał w okresie, kiedy australijska piosenkarka starała się łączyć muzykę z karierą aktorską. Grała bowiem w niezwykle popularnej wówczas operze mydlanej pod tytułem "Sąsiedzi".
Jak wspomina nam Jerzy Telesiński, prezenter Radia Złote Przeboje, piosenka "I Should Be So Lucky" powstała w rekordowo krótkim czasie. I to określenie nie jest na wyrost! Wprost przeciwnie, przyszły hit lat 80. skomponowano niemal "na kolanie", bo w ciągu 10 minut. Kiedy Kylie Minogue pojawiła się bowiem w studiu nagraniowym, kompozytorzy zorientowali się, że... nie mają czego jej zaproponować!
Zobacz także: Powalające zachowanie Lady Gagi. Tak potraktowała fanów po występie w Paryżu
Kylie Minogue nagrała to ekspresowo!
Na szczęście trio Stock, Aitken i Waterman szybko zmobilizowali się i skomponowali "I Should Be So Lucky". Efekt spodobał się Kylie Minogue na tyle, że piosenkarka przystąpiła do nagrywania. Po dwóch godzinach praca była już skończona, a świat lat 80. zyskał najnowszy hit – jeden z największych w historii kariery Australijki.
Kylie Minogue – już wtedy bardzo zajęta artystka – miała ustaloną sesję nagraniową z dużym wyprzedzeniem. Kiedy po niemal roku pojawiła się w studiu nagraniowym jej kompozytorzy – Stock, Aitken i Waterman – zdali sobie sprawę, że nie napisali dla niej żadnych nowych piosenek. Szybko wzięli się do roboty i od ręki skomponowali tę piosenkę. W dziesięć minut! Dwie godziny później była już nagrana i gotowa na 100 procent, taka dokładnie jak znamy ja do dzisiaj – mówi Jerzy Telesiński w rozmowie ze Zloteprzeboje.pl.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!