To jemu Scorpions zawdzięczają te wielkie hity. Matthias Jabs nagrał z grupą 14 płyt
Zespół Scorpions z pewnością zasługuje na miano legend hard rocka i heavy metalu. Dużo "mocy" jego brzmieniu dodało przybycie gitarzysty Matthiasa Jabsa w 1978 r. Dziś muzyk obchodzi swoje 68. urodziny.
Grupa Scorpions została zawiązana w 1965 r. w Hanowerze. Pierwszą płytę, "Lonesome Crow", wydała siedem lat później. Z kolei najnowszy krążek w dyskografii, "Rock Believer", miał premierę na 50-lecie debiutu, a więc w 2022 r.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Łącznie zespół stworzył 19 albumów studyjnych, których sprzedaż osiągnęła ponad 100 mln egzemplarzy. To czyni niemiecką kapelę jedną z najpopularniejszych na świecie – nie tylko wśród tych hard rockowych i heavy metalowych.
Zobacz także: Doda znów zaskakuje! Tyle kosztują bilety na jej koncert
Matthias Jabs i jego nieoceniony wpływ na brzmienie Scorpions
Co prawda Scorpions mieli ugruntowaną pozycję jeszcze przed dołączeniem do składu Matthiasa Jabsa w 1978 r. Jednak to on zmienił nieco kierunek kapeli i poprowadził ją do jeszcze większych sukcesów, a przede wszystkim do zasłużenia na miano legend.
Któż z nas nie zna w końcu takich wielkich przebojów jak "Send Me an Angel", "Still Loving You", "Rock You Like a Hurricane", "Blackout", "The Zoo", "No One Like You" – czy szczególnie nieśmiertelnego – "Wind of Change"?
Wszystkie te kompozycje byłyby zupełnie inne bez wpływów tego gitarzysty: jego ciężkich, acz melodyjnych riffów i solówek, zabawy tremolo czy innymi efektami... Jego styl gry, który porównywany był do Van Halena, a także zespołowa postawa stanowiły powiew świeżości dla zespołu.
25 października Jabs kończy 68. lat. Do dziś nagrał ze Scorpionsami 14 płyt. Co jednak ciekawe, pomimo jego znaczenia dla grupy, jego przygoda z formacją mogła się zakończyć znacznie wcześniej.
Zobacz także: Green Day powraca z nowym krążkiem! Tak brzmi premierowy singiel
Jak Jabs trafił do legendarnej kapeli?
Jabs zainspirowany Jimim Hendriksem zaczął grać na gitarze jako 13 latek. Potem próbował sił w grupach Lady i Fargo. Na przesłuchanie do Scorpions trafił w wieku 23 lat z polecenia ich ówczesnego basisty, Francisa Bucholza. Znał on Jabsa... z korepetycji z matematyki, których udzielał mu jeszcze, kiedy byli w szkole.
Scorpionsi poszukiwali nowego gitarzysty w połowie 1978 r. po tym, jak odszedł od nich odcinający się od mainstreamu Uli Roth (potem stworzył Electric Sun). Jabs szybko ich zachwycił i wybrali go spośród 140 innych kandydatów.
Od razu zasiadł z nimi w studiu nagraniowym podczas prac nad ich szóstą płytą, "Lovedrive". Co ciekawe, w międzyczasie do grupy po pięciu latach powrócił inny gitarzysta prowadzący, Michael Schenker – brat gitarzysty rytmicznego formacji, Rudolfa. Tym sposobem na krążku słychać aż trzy gitary.
Zobacz także: Madonna nie czuje się najlepiej. Nowe wieści o stanie zdrowia artystki
Wydawnictwo okazało się ogromnym sukcesem, ale wyglądało na to, że w ostatecznym rozrachunku trzech gitarzystów – w tym dwóch prowadzących – to było zbyt wiele dla zachowania harmonii. Stąd początkowo zespół z bólem serca zrezygnował z Jabsa. Jednak nie na długo.
W kwietniu 1979 r. muzycy ruszyli w trasę, ale już tydzień po jej rozpoczęciu Schenker postanowił ostatecznie pożegnać się z kapelą. Stąd zwolniło się miejsce dla Jabsa. Szybko zadzwoniono do niego i poproszono o powrót. Nie odmówił. I do dziś stanowi o sile brzmienia Scorpions.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!