advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

To Justin Timberlake powiedział o Britney Spears. Wideo z koncertu obiegło sieć

MS
2 min. czytania
16.12.2023 16:39
Zareaguj Reakcja

Justin Timberlake i Britney Spears byli przez jakiś czas parą. Ich rozstanie wywołało wówczas niemałe zamieszanie. Ostatnio temat wrócił za sprawą biografii "księżniczki popu". Wokalista zdecydował się nawiązać do całej sytuacji podczas jednego z koncertów.

|
fot. Justin Timberlake nawiązał do związku z Britney Spears, wikimedia.org/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0, Glenn Francis/CC BY-SA 4.0

Justin Timberlake i Britney Spears tworzyli parę w latach 1999-2002. Ich rozstanie było niezwykle nośnym tematem, którego echa słychać do dziś. O sprawie zrobiło się w ostatnim czasie głośniej dzięki książce biograficznej amerykańskiej piosenkarki. Zdradziła w niej wiele szczegółów, które zszokowały opinię publiczną.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Britney Spears wspomina rozstanie

Związek gwiazd nie trwał zbyt długo i zakończył się skandalem. Huczał o nim cały świat show-biznesu. Britney Spears miała romans z choreografem Wadem Robsonem. Wokalistka opisała to zdarzenie w swojej książce. Zawarła tam również szokujące szczegóły.

Britney Spears zdradziła w "Kobiecie, jaką jestem", że mając 19 lat poddała się aborcji. Ojcem miał być Justin Timberlake. Również on miał namówić piosenkarkę na ten zabieg. "Księżniczka popu" potwierdziła także, że piosenka "Cry Me a River" odnosi się do niej.

Zobacz także:  Roxie Węgiel pokazała odważne zdjęcie w bieliźnie. W sieci zawrzało

Justin Timberlake miał napisać ten utwór po tym, jak dowiedział się o zdradzie Britney Spears. Padają w niej wersy, które nawiązują do romansu wokalistki. Natomiast ona sama przyznała, że po premierze "Cry Me a River" spotkała ją ogromna krytyka i ostracyzm. Musiała mierzyć się z wieloma nieprzychylnymi opiniami.

Justin Timberlake powiedział to do fanów

Wspomniany utwór nadal jest wielkim przebojem. Justin Timberlake wykonuje podczas niemal każdego koncertu. Nie inaczej było w trakcie występu w Fontainebleau w Las Vegas. Tym razem jednak gwiazdor zdecydował się zwrócić do publiczności, zanim go zaśpiewał.

Zobacz także:  Szpak odpiera zarzuty księdza. „Oj dana dana, nie ma szatana”

Justin Timberlake odniósł się do słów, które napisała w książce Britney Spears. Zaapelował ze sceny: "Żadnej pogardy". Tym samym pokazał, że nie chce, by piosenkarkę spotykała dalsza krytyka. Wydaje się, że woli zostawić sprawę ich związku za sobą.

Zobacz także:  Łukasz Golec jest kobieciarzem? Szokujące wyznanie jego żony

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!