advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

To nieśmiertelny hit lat 80. Dał światu "jeden z najlepszych show w historii"

2 min. czytania
16.10.2024 12:21
Zareaguj Reakcja

Whitney Houston w latach 80. była prawdziwą gwiazdą. Pod koniec dekady wzięła udział w nagraniach singla kompilacyjnego, który stał się oficjalną ścieżką dźwiękową igrzysk olimpijskich. Kompozycja wzrusza i zachwyca mimo upływu lat.

fot. Lady Whistler/Public domain/Nisakorn Keanmepol/CC BY-SA 2.0/Wikimedia Commons

Whitney Houston z okazji odbywających się igrzysk olimpijskich w Seulu wraz z kilkoma innymi gwiazdami nagrała specjalny singiel promujący wydarzenie. W przedsięwzięciu udział wzięli także kwartet wokalny The Four Top, kultowa grupa The Bee Gees, Eric Carmen, Taylor Dayne oraz kompozytor filmowy John Williams. Okolicznościowy album "1988 Summer Olympics Album: One Moment in Time" wyprodukowany został we współpracy ze stacją NBC Sports.

Quiz: Quiz. Bajki PRL. Młodzi nie mają szans! 16/20 zgarnie mistrz

kadr z bajki
1/20 Z jakiej kultowej bajki pochodzi ten kadr?

Whitney Houston nagrała ponadczasowy przebój sportowy

Wydawnictwo zawierało między innymi sentymentalną balladę "One Moment in Time" zaśpiewany właśnie przez Houston. Piosenka napisana przez Alberta Hammonda i Johna Bettisa inspirowana była legendarnym Elvisem Presleyem i jego charakterystycznym stylem.

Kompozycja jest pieśnią na część wiary w siebie wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Natomiast jej sercem są wersy: "Jedną chwilę w czasie / Kiedy ścigam się z przeznaczeniem / Potem, w tym jednym momencie / Poczuję wieczność". Słowa te idealnie oddają podniosłą atmosferę najważniejszej imprezy sportowej w dziejach.

Zobacz także:  Hit lat 70. był hołdem dla kobiecej siły. Chórki śpiewała Houston!

Whitney Houston zaśpiewała "One Moment in Time" na żywo podczas głównej ceremonii otwarcia. Towarzyszyli jej wtedy pozostali muzycy biorący udział w projekcie. Z kolei po zakończeniu imprezy utwór wcale nie zniknął w zapomnieniu. Gwiazda wykonała go bowiem jeszcze wielokrotnie podczas innych ważnych uroczystości. Doszło do tego między innymi na otwarciu 31. rozdania nagród Grammy rok później czy turnieju tenisowego US Open w 1997 roku.

Utwór nie zniknął nawet po jej śmierci

Po śmierci Whitney Houston w 2012 roku "One Moment in Time" ponownie wspomniało czasopismo "Entertainment Weekly". Amerykański magazyn umieścił wówczas utwór na liście 25 najlepszych piosenek.

Igrzyska Olimpijskie w Seulu potrzebowały hymnu, a Houston stanęła na wysokości zadania, wykonując ten majestatyczny, uderzający w pierś utwór carpe diem. Piosenka, będąca podstawą montaży sportowych, zaowocowała jednym z najlepszych występów Houston w historii podczas ceremonii rozdania nagród Grammy w 1989 roku — napisała o balladzie redakcja czasopisma.

To wszystko sprawia, że ballada w wykonaniu Whitney Houston jest prawdziwie nieśmiertelnym sportowym hymnem.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!