To on napisał wielki hit Dżemu. Idealny portret Ryśka Riedla
Jeśli polski słuchacz ma wskazać kultowy zespół, często jego pierwszym wyborem jest Dżem. Nie ma co się dziwić, bowiem grupa wylansowała wiele przebojów. Natomiast Rysiek Riedel uważany jest za jednego z najwybitniejszych wokalistów rodzimej muzyki. Ten hit tylko potwierdza tę tezę.
Dżem ma dziś status ikony polskiej muzyki rozrywkowej. Rysiek Riedel był wieloletnim liderem i wokalistą zespołu. 7 września obchodziłby 68. urodziny. Mimo że zmarł w 1994 roku, bez wątpienia żyje wciąż w pamięci słuchaczy. Na scenie wyróżniał się przecież wyjątkową charyzmą, a jego wokal do dziś potrafi wywołać ciarki na plecach.
Rozwiąż quiz o przebojach Dżemu. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Wraz z zespołem nagrał mnóstwo ponadczasowych hitów. Fani w całym kraju nieustannie się nimi zachwycają. Z kolei amatorscy gitarzyści potrafią zagrać je nawet obudzeni w środku nocy. Jednym z największych przebojów Dżemu jest piosenka "Autsajder". Słysząc ją trudno nie wyobrażać sobie Ryśka Riedla – wrażliwego artysty, zmagającego się z demonami. Nie każdy jednak wie, że autor tekstu nie miał z wokalistą wcześniej do czynienia.
Wielki hit lat 90. Dżem wpisał się w kanon polskiego rocka
Powiedzieć, że "Autsajder" to utwór kultowy, to jak nie powiedzieć nic. Dla fanów wydaje się być to oczywistością. Chyba każdy choć raz usłyszał tekst piosenki. Słowa "zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy" trafiają w sedno i skłaniają do refleksji nad kondycją świata. Ten hit jest w warstwie tekstowej swego rodzaju destrukcyjną opowieścią o życiu i śmierci.
Zobacz także: Kawałek z lat 90. wciąż jest hitem dyskotek. „Beatlesi byliby dumni”
"Autsajder" od strony muzycznej powstał w 1991 roku. Dżem tworzył wówczas większość piosenek w domu Bena Otręby i w tym przypadku nie było inaczej. Asumpt do prac nad utworem dało kupno przez kompozytora gitary akustycznej. Następnie dodano do kompozycji harmoszkę, na której grał obecny wtedy w zespole Krzysztof Toczko.
Napisał portret Ryśka Riedla, choć nawet go nie znał
Dżem szykował się w 1993 roku do wydania płyty "Autsajder". Riedel miał jednak spore trudności z pisaniem tekstów. Dlatego też zespół zdecydował się odezwać do Mirosława Bochenka, prawnika, któremu nie było obce artystyczne władanie słowem. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę.
Wyobraziłem sobie, że facet z jednej strony jest uwielbiany, artystycznie spełniony, a z drugiej cierpi, oskarża sam siebie o życie, jakie ma, o swoje słabości. To są trudne momenty dla wrażliwego mężczyzny. A artysta zawsze jest wrażliwy. Ale w tym tekście Riedel walczy, próbuje zrzucić pęta, nawet jeśli to ucieczka na tamten świat. Pamiętam, że pisząc to, miałem cały czas twarz Ryszarda w oczach - taką z zarostem, spoconą – cytuje słowa Bochenka portal rockgaweda.pl.
Autorowi udało się idealnie uchwycić postać Ryśka Riedla, chociaż nie znali się osobiście. Wokalista Dżemu niemal od razu zaczął utożsamiać się z tekstem. Album "Austajder" trafił na rynek w grudniu 1993 roku. Była to ostatnia płyta zespołu nagrana z legendarnym piosenkarzem. Odszedł kilka miesięcy później – 30 lipca 1994 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!