advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

To powiedział Maciej Orłoś na antenie TVP "po krótkiej 7,5-rocznej przerwie"

2 min. czytania
04.01.2024 18:56
Zareaguj Reakcja

4 stycznia o godzinie 17, byliśmy świadkami kolejnego powrotu na antenę TVP 1. Maciej Orłoś poprowadził pierwszy "Teleexpress" po zmianach w telewizji publicznej. Rozpoczął program od zaznaczenia, że wraca do niego "po krótkiej 7,5-rocznej przerwie".

|
fot. Marciej Orłoś znów w 'Teleexpressie'. MARIUSZ GRZELAK/REPORTER/East News

Maciej Orłoś w wielkim stylu powrócił na antenę TVP. Wraz z Aleksandrą Kostrzewską (Rosiak) będą współtworzyć "Teleexpress". Dziennikarz pozwolił sobie powiedzieć kilka słów na powitanie telewidzów. Nawiązał w nich także do utworu wielkiego mistrza - Zbigniewa Wodeckiego.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

 

Maciej Orłoś wrócił na Woronicza. Nie krył żalu do byłego prezesa TVP

Dziennikarz pożegnał się z "Teleexpressem" w 2016 roku. Odszedł wówczas z pracy w atmosferze ogólnopolskiego skandalu. Jednym z powodów opuszczenia piastowanego przez niego stanowiska, była niemożliwość porozumienia się z ówczesnym prezesem TVP – Jackiem Kurskim. Nie krył się także ze swoimi sympatiami i antypatiami politycznymi, a na przestrzeni lat nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nie podobała mu się także narracja stacji, którą uznał za propagandową i upartyjnioną.

Po zakończeniu współpracy z TVP Maciej Orłoś nie przyjął zaproszenia żadnej innej stacji. Postawił na własną działalność i założył kanał w serwisie YouTube. Autorska nazwa jego show to "W Telegraficznym Skrócie". Nie zabrakło w nim między innymi niepochlebnych odniesień do poprzedniego "pracodawcy", "Teleexpressu", a także PiS-u.

Zobacz także: Doda planuje wydać książkę. Oberwie się Majdanowi i Nergalowi?

 

Dziennikarz zacytował słowa utworu Zbigniewa Wodeckiego

"Jak śpiewał Zbigniew Wodecki, «lubię wracać tam, gdzie byłem już»" - zażartował Maciej Orłoś. Zapewnił także telewidzów, że "Teleexpress" będzie jechał "szybko, lekko, dynamicznie i rzetelnie".

Nieznacznie zmieniona czołówka "Teleexpressu", a także powrót byłego pracownika TVP nie umknęły bacznej uwadze telewidzów. Program zawierał skrócony zapis najważniejszych wydarzeń dnia:

  • Ukraina pod strzałem,
  • zimowy chaos,
  • mandaty poselskie Wąsika i Kamińskiego,
  • napięcie na Bliskim Wschodzie,
  • kredyty mieszkaniowe,
  • Scania wygasza produkcję w Polsce.

Następnie poruszono nieco mniej pilne zagadnienia:

  • światowy dzień Braille'a,
  • słowo roku 2023,
  • spotkanie z Myszką Miki, "która odeszła od Disneya".

Zobacz także: Edyta Górniak znika ze sceny. „Jestem bardzo zmęczona”

"Stacja internet" jest nowym formatem programu. Wyświetlono nagranie z mediów społecznościowych. Nie mogło zabraknąć także muzycznego akcentu programu. Niestety w drugiej części "Teleexpressu" nie pojawił się Marek Sierocki. Opowiedziano między innymi o nowym albumie zespołu Green Day. Program zakończył się klasycznie - wydarzeniami sportowymi.

Zobacz także: Dramatyczne wyznanie Britney Spears. Tak reaguje na doniesienia o nowym albumie

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!