advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

To powiedział, zanim strzelił do Lennona. Nowe fakty ws. głośnego zabójstwa

AM
2 min. czytania
01.12.2023 11:05
Zareaguj Reakcja

Za sprawą dokumentu "John Lennon: Morderstwo bez procesu" poznaliśmy wcześniej nieznane dowody w sprawie tragicznej śmierci legendy The Beatles. Twórcy produkcji przeprowadzili wywiad z najważniejszymi świadkami wydarzenia. Nieprawdopodobne, że morderca Johna Lennona miał tak prozaiczny motyw.

6 grudnia na platformie Apple TV+ ukaże się dokument o tragicznej śmierci Johna Lennona. Twórcy określają film pt. "John Lennon: Morderstwo bez procesu" jako niezwykłą produkcję. Dlaczego?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Mówią, że będzie pierwszą produkcją, w której przyjaciele, lekarze i śledczy podzielą się tak intymnymi i osobistymi wspomnieniami związanymi z legendarnym muzykiem. Ponadto kluczowi świadkowie po raz pierwszy ujawnią, co naprawdę wydarzyło się w noc zabójstwa.  

Zobacz także: Gwiazda „Azja Express” ukrywała wspaniały głos. Tak śpiewa Andziaks!

Tragiczny koniec legendy The Beatles

Premiera trzyczęściowego serialu dokumentalnego odbędzie się dokładnie 43 lata po tragicznym wydarzeniu. Niestety 8 grudnia 1980 roku obsesje wówczas 25-letniego mordercy Johna Lennona wygrały. Mark Chapman oddał pięć strzałów w stronę legendarnego muzyka, niemal wszystkie trafiły. Został skazany na dożywocie za zabójstwo drugiego stopnia. Obecnie przebywa w nowojorskim więzieniu Wende Correctional Facility.

Powiedział «nazywam się Mark David Chapman. Zapamiętasz moje imię» – przypomniał sobie jeden ze świadków.

Okazuje się, że morderca przygotowywał się do zabójstwa miesiącami. Po dokonanej zbrodni nie uciekał, tylko cierpliwie czekał na policję. Natychmiast przyznał się do winy. Dlaczego? W dużej mierze jego czyn został sprowokowany słowami Johna LennonaJesteśmy bardziej popularni niż Jezus”. Motyw zbrodni był prozaiczny. Mark Chapman tak bardzo pragnął sławy, że był gotów odebrać ludzkie życie.

Zobacz także: To dlatego Wieniawa robi tyle rzeczy naraz. Nie chodzi o pieniądze! „Jestem niespójna”

W produkcji reżyserowanej przez Nicka Holta oraz Roba Coldstreama pojawią się najważniejsze postaci związane z tragedią. Przed kamerą pojawi się między innymi Richard Peterson, taksówkarz, a jednocześnie naoczny świadek strzelaniny. Twórcy "John Lennon: Morderstwo bez procesu" przeprowadzili również wywiad z portierem z Dakoty, który desperacko próbował uratować życie Johna Lennona.

Co najważniejsze i niezwykłe w przypadku tej skali, morderca Lennona nigdy nie stanął przed sądem. W rezultacie mnóstwo szczegółowych argumentów i dowodów dotyczących stanu psychicznego i winy Marka Davida Chapmana nigdy nie zostało upublicznionych – zdradzają “Rolling Stone” Rob Coldstream oraz producent Louis Lee Ray.

Producenci filmu dodają, że ujawnią fundamentalne dla sprawy nowe dowody. Ze względu na szacunek dla najbliższych zmarłego zdecydowali się na zrezygnowanie z sensacyjnej narracji. Ponadto tragiczną śmierć Johna Lennona osadzili w kontekście Ameryki lat 80. Szczególnie skupili się na wielu pytaniach dotyczących zdrowia psychicznego, wymiaru sprawiedliwości, a nawet kontroli broni.

Zobaczcie zwiastun!

Oglądaj

Zobacz także: TVN postanowił. Marcin Prokop bez lukratywnej posady

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!