Tomasz Jakubiak w szoku! Tyle w tydzień zebrał na leczenie
Tomasz Jakubiak, znany kucharz i osobowość telewizyjna, zmaga się z rzadkim nowotworem. W obliczu choroby nie traci jednak nadziei. Planuje powrót do telewizji. Ogłosił też zbiórkę pieniędzy na leczenie.
Tomasz Jakubiak to polski kucharz, restaurator i osobowość telewizyjna. W programach promował ideę slow food i zwracał uwagę na wartości regionalnych składników, często współpracując z lokalnymi producentami. Niedawno poinformował, że zmaga się z rzadkim nowotworem, atakującym kości miednicy oraz kręgi kręgosłupa.
Rozwiąż quiz o mediach w PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Media w PRL. Jeśli żyłeś w tych czasach, musisz mieć 16/20!
Początkowe objawy, jak bóle brzucha, długo uznawał za wynik intensywnego trybu życia, jednak w końcu badania rezonansu magnetycznego wykazały zmiany nowotworowe. W wyniku choroby konieczna była chemioterapia, która pomogła tylko częściowo. Obecnie Tomasz Jakubiak jest w trakcie żywienia pozajelitowego, aby wzmocnić organizm.
Tomasz Jakubiak otwiera oficjalną zbiórkę
Pomimo trudności, Tomasz Jakubiak planuje kontynuować pracę i wrócić do telewizji, m.in. w programie "MasterChef Nastolatki", co stanowi dla niego ważny cel i wsparcie psychologiczne w tych trudnych chwilach. W walce z chorobą wspiera go rodzina oraz imponujące grono fanów. Kucharz postanowił też zbierać środki na leczenie, m.in. poprzez sprzedaż e-booka.
Niedawno poinformował też, że otworzył jedyną oficjalną zbiórkę pieniędzy, bo koszty leczenia są przerażające.
Nie mam zielonego pojęcia, ile ta choroba będzie mnie kosztowała, ale z tego, co mówią lekarze, jest na tyle rzadka i na tyle specyficzna, że na pewno nie będzie to tania zabawa. Do tej pory każde badanie, które muszę przeprowadzić, kosztuje od 8 do 10 tysięcy euro, a to dopiero początek. Z tego, co się orientowałem, podobne leczenie w Stanach zaczyna się od kilkuset tysięcy dolarów. Podobnie jest w Japonii. W Europie dopiero się orientuję — powiedział na udostępnionym niedawno nagraniu.
Redakcja poleca:Jakubiak opublikował poruszający film. "Błądzę między szpitalami"
Tomasz Jakubiak dodał, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do miejsca leczenia. Jest jednak pełen nadziei i wierzy, że pokona chorobę, a pieniędzy zostanie dla innych.
Nie mam zielonego pojęcia, gdzie podejmę się tych badań, gdzie podejmę się finalnego leczenia. Może skończę w Polsce, może w ogóle super wyjdzie, natomiast mogę wam obiecać, że jeżeli zbiorę nadwyżkę pieniędzy, że jeżeli tych pieniędzy będę miał dużo więcej, niż planowałem, to na pewno przeznaczę je na dalsze szczytne cele. Prawdopodobnie będzie to jedna z fundacji, która wspiera dzieci z problemami onkologicznymi, więc tutaj możecie mi zaufać — podkreślił i zaznaczył, że jedyna oficjalna zbiórka to ta na portalu Szczytny Cel.
Jego apel spotkał się z natychmiastowym odzewem. W nieco ponad tydzień od założenia zrzutki na liczniku jest już ponad 900 tys. złotych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!