Tomasz Szczepanik żył w biedzie. "Nie było nawet kranu z wodą"
"The Voice Senior" wkracza w finałową fazę. Podczas półfinału nieco bliżej mogliśmy poznać trenerów piątej edycji. Tomasz Szczepanik poruszył bardzo osobisty temat. Jego wyznanie wzruszyło wszystkich.
Tomasz Szczepanik to utalentowany wokalista, który zdobył uznanie jako frontman zespołu muzycznego Pectus. Jego charakterystyczny głos i charyzmatyczna osobowość sprawiły, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów na polskiej scenie muzycznej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Choć dziś Szczepanik jest jednym z topowych polskich wokalistów, jego życie nie zawsze było usłane różami. Jak się okazuje, popularny dziś muzyk w dzieciństwie nie miał łatwych warunków do życia i rozwoju. Pochodzący z małej miejscowości wokalista wraz z trzema młodszymi braćmi, z którymi tworzy formację Pectus, żył w biedzie.
Zobacz także: Tym wyznaniem Halina Frąckowiak zaskoczyła w „The Voice Senior”. Maryla Rodowicz w szoku!
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Muzyk dorastał w trudnych warunkach
Muzyk pochodzi z niewielkiej miejscowości Bogoniowice, która położona jest w województwie małopolskim. Ojciec chłopców był murarzem, który jako jedyny żywiciel rodziny sporo pracował. Aby zarobić na utrzymanie rodziny, często wyjeżdżał także zagranicę. Wychowywaniem czterech chłopców zajęła się matka. Chłopcy mieszkali we wspólnym, niewielkich rozmiarów pokoju, w domu nie mieli dostępu bieżącej wody i toalety - ta znajdowała się nieopodal ich domu.
Zobacz także: Eurowizja 2024. Wybrano najlepsze zgłoszenie! Kto będzie reprezentował Polskę?
Tomasz Szczepanik szczerze o swoim dzieciństwie
Popularny dziś muzyk nigdy nie wstydził się swojego pochodzenia. Podkreśla, że warunki, w których dorastał, umocniły więzi rodziny Szczepaników. Wraz z braćmi i rodzicami łączy go szczególnie silna relacja. Podczas półfinału popularnego talent show Telewizji Polskiej "The Voice Senior", którego jest trenerem od 2023 roku, szczerze opowiedział o warunkach, w których dorastał.
Nie ukrywam, że w naszym domu się nie przelewało i takim bardzo wzruszającym momentem w moim życiu, było gdy rodzice poświęcili całą swoją wypłatę i kupili mi instrument klawiszowy. To był jeden z najszczęśliwszych widoków, gdy zmierzali w moim kierunku z futerałem. Chyba się wtedy rozpłakałem ze szczęścia - wyznał Tomasz Szczepanik.
Zobacz także: Historia zatoczyła koło. Ville Valo reaktywował sylwestrową tradycję [RELACJA]
O tym, jak wyglądało jego dzieciństwo, opowiadał także w jakiś czas temu w programie TVN "Starsza pani musi fiknąć":
Nie było nawet kranu z wodą, wychodek mieliśmy 50 metrów od domu - mróz, czy nie mróz, śnieg, czy nie śnieg, czy leje, czy nie leje. Kąpaliśmy się w miednicy - mówił lider zespołu Pectus.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!