Tym utworem w latach 70. bili rekordy! Olali galę i nie odebrali Grammy
"Hotel California" był hitem lat 70. Utwór od ponad 50 lat króluje w rozgłośniach radiowych. Zespół The Eagels, na czele z Donem Henleyem, z pewnością nie spodziewał się, takiego sukcesu, jaki udało się im osiągnąć.
Don Henley to amerykański muzyk, który urodził się 22 lipca 1947 roku. Początkowo jego pasją był sport, jednak ze względu na drobną budowę ciała trener szkolnej drużyny zasugerował mu, że zamiast uczęszczać na zajęcia z futbolu, mógłby zainteresować się szkolnym zespołem. Takim sposobem Don rozpoczął swoją przygodę z muzyką.
Rozwiąż quiz o grupie Queen. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Jako nastolatek dołączył do zespołu zajmującego się jazzem, a następnie wraz z kolegami ze szkoły założył swój pierwszy band Four Speeds. Grupa kilkukrotnie zmieniała skład oraz nazwę, by ostatecznie w 1970 roku przekształcić się w The Eagles. To właśnie wtedy Don Henley zaczął spełniać swoje marzenia i tworzyć muzykę na najwyższym poziomie.
The Eagles i Don Henley stworzyli niestarzejący się przebój
Don Henley i The Eagles swój złoty okres przeżywali w latach 70 i 80. W 1977 roku wydali swój piąty album studyjny "Hotel California". Płytę promowała piosenka o tym samym tytule, która szybko wspięła się na sam szczyt list przebojów i do dziś odtwarzana jest w największych rozgłośniach radiowych. Historię jej powstania można określić jako dosyć specyficzną...
Zobacz także: Włoch usłyszał Czesława Niemena. Mówi o „głupocie”
"Wszyscy byliśmy dzieciakami z rodzin z klasy średniej ze Środkowego Zachodu. Hotel California to nasza interpretacja wysokiego życia w Los Angeles. Postanowiliśmy stworzyć coś dziwnego, nieoczywistego, po prostu, żeby sprawdzić, czy nam się to uda" - miał powiedzieć Glenn Frey, jeden z członków The Eagles. I rzeczywiście, udało się im. "Hotel California" wygrał nagrodę Grammy za Record of the Year w 1977 roku, ale Eagles nie pojawili się, aby ją odebrać. To dlatego, że Don Henley nie wierzył w konkursy.
Później utwór wielokrotnie stawał się przedmiotem dyskusji. Pod jego wpływem rozprawiano na temat różnych problemów polityczno-gospodarczych, a także tych, dotyczących zdrowia psychicznego. "Hotel California" stał się prawdziwym symbolem, każdy mógł go interpretować na swój sposób i się z nim utożsamić. Magazyn "Rolling Stone" umieścił przewodni utwór z płyty na 49. miejscu na liście "500 najlepszych piosenek wszech czasów".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!