Violetta Villas nie zawsze miała burzę włosów. Tak wyglądała na początku kariery
Violetta Villas została zapamiętana nie tylko jako utalentowana wokalistka, lecz także miłośniczka iście hollywoodzkich kreacji. Nie stroniła od kapeluszy, rękawiczek i innych dodatków, miała także długie, wypielęgnowane blond loki. Kiedyś jednak preferowała wręcz minimalistyczne kreacje i fryzury!
Do charakterystycznych elementów stylu Violetty Villas należały długie, kunsztownie ułożone blond włosy, kapelusze z szerokimi rondami — w stylu starego Hollywood — czy balowe kreacje. Jednak na początku kariery Czesława Gospodarek, bo tak naprawdę nazywała się piosenkarka, preferowała zupełnie inne uczesania i stroje.
Zobacz także: Ed Sheeran wydaje nową płytę. Jest już nawet data premiery
Violetta Villas kiedyś. Rozpoznalibyście ją?
Na jednym z fanpejdży Violetty Villas — violettavillas1 — na Instagramie pojawiło się jej zdjęcie, wykonane na początku drogi zawodowej artystki. Okazuje się, że zanim wokalistka zdecydowała się na osławiony wyjazd do Las Vegas, gdzie występowała w rewii Casino de Paris, nosiła się dość minimalistycznie.
Zobacz także: Britney Spears się rozwodzi. Doszło do dantejskich scen, interweniował lekarz
Zamieszczone na Instagramie zdjęcie zostało wykonane w 1962 roku. Przedstawia Violettę Villas w towarzystwie kultowej prezenterki Ireny Dziedzic za kulisami Międzynarodowego Festiwalu Polski Sopot Festival. Na pierwszy rzut oka trudno rozróżnić, która z pań jest która — mają tak bardzo podobne fryzury i sukienki!
Nowe nieznane zdjęcie Violetty Villas z Międzynarodowego Festiwalu Polski Sopot Festival 1962 — czytamy w opisie do zdjęcia.
Violetta Villas zrobiła karierę nie tylko w Polsce
Violetta Villas jest jedną z nielicznych polskich gwiazd, którym udało się zrobić karierę za granicą. W trakcie występów w Las Vegas jej stylistą — przygotowującym dla piosenkarki kreacje sceniczne — został Patrick Valette, konsultant domu mody Dior.
Zobacz także: Bożena Dykiel obchodzi 75. urodziny. Energii może jej pozazdrościć 20-latek!
Występy Violetty Villas W Las Vegas okazały się spektakularnym sukcesem. Amerykańscy recenzenci nie szczędzili pod adresem artystki słów uznania, padały m.in. takie określenia, jak: "głos ery atomowej", "biały kruk wokalistyki światowej" czy "fenomenalna Polka".