advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Wielki przebój podbił lata 80. Rudi Schuberth ujawnił, kim była "Monika"

4 min. czytania
12.04.2024 18:06
Zareaguj Reakcja

Piosenka "Dziewczyna ratownika" jest jednym z wielu hitów Wałów Jagiellońskich. Rudi Schuberth śpiewa w nim o obiekcie westchnień wielu mężczyzn. Tytułowa dziewczyna ma na imię Monika, a jej serce jest już zajęte. Należy ono bowiem do mężczyzny z lornetką. Okazuje się, że ta historia naprawdę się wydarzyła.

|
fot. Monika istniała naprawdę! Pixabay @plimper/Wikimedia Commons/72kuba06/CCAS-A 3.0

Rudi Schuberth śpiewa w swym wielkim przeboju o tajemniczej ślicznotce, która zachwycała plażowiczów. "Pół plaży tutaj marzy, że kiedyś się przydarzy", brzmi refren utworu, który stał się hitem przełomu lat 80. i 90. Piosenkę o dziewczynie ratownika znał chyba każdy bywalec nadmorskich dansingów. Niewielu wie jednak, że tytułowa Monika mogła istnieć naprawdę.

Rozwiąż quiz o przebojach ze szkolnych dyskotek. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Zobacz także: Maryla Rodowicz w piorunującym duecie! Odświeżyli potężny hit

Kariera i życie Rudolfa Schubertha

Charyzmatyczny artysta jest liderem i wokalistą grupy Wały Jagiellońskie. Rudi Schuberth ma na swoim koncie wiele wyjątkowych przebojów. W repertuarze zespołu znalazły się hity, które przed laty podbijały listy przebojów. W 1979 roku dołączył także do słynnego kabaretu Tey.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Występował z formacją na wielu polskich i zagranicznych scenach. Recitale dotarły nawet do Kanady i USA, gdzie cieszyły się ogromną popularnością. Następnie mogliśmy oglądać Rudiego w takich programach jak "Zgadula", "Rekiny kart", czy też "Jak oni śpiewają". Największe uznacie przyniosły mu jednak kultowe już dziś "Śpiewające fortepiany".

Zobacz także: Utwór „I Believe I Can Fly” był hitem lat 90. Trafił na szczyt 27 lat temu

Rudi Schuberth przyszedł na świat 30 sierpnia 1953 roku w Gdańsku. Po ukończeniu liceum, kształcił się na Politechnice Gdańskiej i planował budować okręty. Tata artysty pracował w Stoczni Gdańskiej jako inżynier okrętów i chciał, by syn postawił na pewną karierę.

Syn sprzeciwił się woli ojca i wybrał inną drogę zawodową. Od zawsze pasjonowała go bowiem muzyka i to w niej widział swoją przyszłość. Umiał śpiewać i uczył się gry na kontrabasie.

W 1977 roku uśmiechnęło się do niego szczęście i Rudi założył zespół - Okolicznościowo-Rozrywkowy Syndykat "Wały Jagiellońskie". Zespół wylansował takie przeboje, jak "Ciebie brak", "Córka rybaka", "Wars wita was", a także "Monika, dziewczyna ratownika".

Historia powstania niektórych z nich jest wyjątkowo interesująca. Piosenka "Córka rybaka" została bowiem skreślona w ciągu pięciu minut na serwetce. Rudi napisał ją, przebywając w jednej z krakowskich restauracji.

"Dziewczyna ratownika" miała z kolei bardziej osobiste znaczenie. Piosenkarz napisał ją bowiem na podstawie prywatnych doświadczeń. Niewielu wie, że artysta ukończył w młodości kurs ratownika. Czy poznał Monikę na plaży i była jego niespełnioną miłością?

Zobacz także: To wielka skandalistka lat 80. Ma 56 lat, wciąż kusi wdziękami

To o niej śpiewał Rudi Schuberth. Kim była Monika?

Kilka lat temu, Rudi Schuberth postanowił, że należy mu się chwila wytchnienia od zawodowych zobowiązań. Choć stale koncertuje, jego życie wiąże się teraz z Kaszubami, gdzie odnalazł szczęście i spokój. Folwark Otnoga, który prowadzi wraz z rodziną, stał się jego "rajem na ziemi". Piosenkarz stara się żyć w zgodzie z przyrodą i relaksować się przy muzyce swoich ulubionych artystów - Prince'a i Stinga.

Rodzina Rudiego stanowi centrum świata artysty, a wnuk Wiktor Rudolf jest jego oczkiem w głowie. Jak wielokrotnie wspominał w wywiadach, żona zrobiła na nim piorunujące wrażenie podczas pierwszego spotkania.

Niemal natychmiast zakochał się w Małgorzacie o czarnych, kręconych włosach. Czy ukochana piosenkarza poznała Monikę? Czy mogła być zazdrosna o idealne ciało bohaterki piosenki?

Zobacz także: Była gwiazdą lat 90. Tego żałuje najbardziej. „Jestem frajerką”

Jako młody zdolny licealista, byłem w harcerstwie. I z tego harcerstwa trafiłem do WOPR-u, i postanowiłem skończyć kurs dla ratowników. A to z racji tego, że kiedyś topiłem się i uratował mnie ratownik. Topiłem się przy brzegu i on mnie tam podepchnął na płyciznę, ale byłbym zszedł prawdopodobnie tan, bo było głęboko - mówił Rudi na antenie Radia Katowice.

Jak dodał, pomyślał, że on także będzie "ratował ludzi". Poszedł na kurs i został "młodszym ratownikiem wodnym". Jest nim do dnia dzisiejszego, bo jak mówi, "nikt mi licencji nie odebrał". - Nawet pracowałem jako ratownik na plażach. A poza tym te obrazki... Ja jestem obserwatorem - kontynuował opowieść Rudi.

W Sopocie lato jest piękne na plaży, ogląda się tych prężących się facetów, no i te kobietki. Ślina cieknie no i chciałoby się też takim ratownikiem być. Taka ciągota... Dziewczyna ratownika, ona nie była konkretną osobą oczywiście. Przypuszczam, że to licencja poetyka, że właśnie chodzi o czysty, częstochowski rym "Monika - ratownika", ale wdzięczny, jak się okazało - wyznał Rudi Schuberth na antenie Radia Katowice.

Zobacz także: Ten koncert Kultu przejdzie do historii. Tysiąc osób ewakuowanych

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!