22-letnia wokalistka nie wie, ile zarabia. "Nie lubię się w tym babrać"
Bryska to wschodząca gwiazda polskiej muzyki popularnej. Młoda wokalistka opowiedziała o swoich finansach. Wyznała, że nie kontroluje stanu konta. 22-latka przyznała, że "nie lubi się w tym babrać". Dlaczego?
Bryska z miesiąca na miesiąc zyskuje na popularności. Jej kariera rozpoczęła się w 2021 roku. Od tamtej pory wypuszcza coraz więcej nowych utworów, w których eksperymentuje z brzmieniem. W twórczości korzysta też ze sztucznej inteligencji, zwłaszcza podczas tworzenia wizualizacji do swoich piosenek.
Zobacz także: Teledysk polskiej artystki wygenerowała sztuczna inteligencja. Oto efekt
Doświadczenie w muzyce Bryska zdobyła w Londynie. Ukończyła tam The Institute of Contemporary Music Performance. Kim naprawdę jest młoda wokalistka? 22-latka posługuje się pseudonimem scenicznym. W rzeczywistości nazywa się Gabriela Nowak-Skyrpan. W jednym z wywiadów przyznała, że skupia się na muzyce, a nie na finansach, które zdobywa dzięki pracy artystycznej.
Bryska nie wie, ile zarabia? Szczerze o finansach
Umowy i inne sprawy papierkowe nie interesują 22-latki. Jak przyznała, zostawia te sprawy współpracownikom. Sama woli skupiać się na muzyce. - Ja się zawsze skupiam na muzyce w tym wszystkim. Jak są jakieś rozmowy o stawkach, to nigdy się tym nie interesuje. Papierkowe sprawy zostawiam innym, bo nie lubię się w tym babrać - wyznała "Pomponikowi".
Zobacz także: Wcale nie stoi przy niej „sztab marketingowców”? Oto prawda o imperium Lewandowskiej
Dodała też, że często jest zaskoczona tym, ile pieniędzy wpływa na jej konto. Nie zawsze wie, jaka będzie to kwota i ile udało jej się zarobić. Obawiała się pierwszej wypłaty. Długo nie logowała się do banku, bo "bała się pieniędzy".
Czasami mnie zaskakuje, ile przychodzi na konto. Kiedyś przy pierwszej większej wypłacie nie chciałam wejść na konto przez dwa tygodnie, bo bałam się pieniędzy. Tak że to ja - stwierdziła Bryska.
To Bryska kupiła mamie w prezencie
Okazuje się, że najwięcej 22-latka wydaje nie na siebie, a na innych, na przykład na rodzinę. Jak twierdzi, jeśli ktoś z jej najbliższych potrzebuje wsparcia, jest "bardziej hojna". - Moja asertywność ma poziom zero, dlatego, jeśli moja mama mówi, że potrzebuje nowego narożnika, to ja jadę i kupuję. Moja mama dostała kanapę na święta - zdradziła artystka.
Zobacz także: Kwiatkowski w duecie z wulgarnym raperem. Tego połączenia nikt się nie spodziewał!