Ewelina Flinta zwlekała 2 lata. Nagle podjęła decyzję. "Poczułam, że..."
Ewelina Flinta była gościnią programu "Cała muzyka" w Radiu Złote Przeboje. Piosenkarka w rozmowie z Tomaszem Brhelem opowiedziała o kulisach powstania nowego teledysku do utworu "Mariposa", pierwszych występach na Woodstocku i powrocie na terapię. "Mam wrażenie, że nigdy w życiu nie byłam tak bardzo świadoma tego, co się dzieje, tak szczęśliwa, tak dumna z siebie" – opowiadała na antenie. Posłuchaj podcastu na ZlotePrzeboje.pl.
- Ewelina Flinta gościła w programie "Cała muzyka" w Radiu Złote Przeboje.
- Teledysk do utworu "Mariposa" jest domknięciem pewnego etapu w życiu artystki.
- Piosenkarka w podcaście wspomina m.in. pierwsze występy na Woodstocku.
Ewelina Flinta rozpoczęła karierę muzyczną pod koniec lat 90., a ogólnopolską rozpoznawalność zyskała za sprawą udziału w programie "Idol" w 2002 r. Prędko stała się jedną z większych gwiazd w kraju. Na początku drugiego tysiąclecia zaprezentowała publiczności dwa bestsellerowe albumy, a potem zniknęła na prawie dwie dekady. W ostatnim czasie wróciła z trzecim, premierowym wydawnictwem – "Mariposa".
Ewelina Flinta powraca po latach. Tak rozpoczęła nowy rozdział
Warto wspomnieć, że słowo "mariposa" ma swoje korzenie w języku hiszpańskim, w którym oznacza "motyla". Ewelina Flinta w programie "Cała muzyka" zdradziła, że piosenką o nowym początku starała się nawiązać do swojej drogi muzycznej. Jak opowiadała: "Każdy z tych etapów jest dla mnie ważny i bardzo je wszystkie doceniam. Natomiast [motyl - przyp. red.] symbolizuje i zmianę, i przemianę, i wolność".
"Zaczęłam od hiperwysokiego »C«" – mówiła na antenie Radia Złote Przeboje. – "Zaraz po kilku koncertach z różnymi zespołami, wystąpiłam z zespołem Surprise na Woodstocku. Miałam wtedy 17 lat, a później poszło to wszystko jak burza. Czasem aż brak mi słów, żeby to jakoś określić, ale może właśnie ta piosenka najlepiej to określa".
Zdaniem piosenkarki moment wydania albumu "Mariposa" wiązał się z pewnym przełomem. "Ewidentnie wyszłam z postaci poczwarki [...] Teraz zaczynam lecieć. I teraz zaczynam kolejną drogę. Dużo wiem, ale jest też trochę nieznanego. Natomiast ja się tego nieznanego już nie boję" – zaznaczyła w wywiadzie Ewelina Flinta.
Teledysk do numeru "Mariposa". "Domknięcie tego albumu"
W lutym 2026 r., dwa lata po premierze wydawnictwa, światło dzienne ujrzał teledysk do tytułowego utworu. Dlaczego wokalistka tak długo zwlekała z jego premierą? Okazuje się, że tego wideoklipu wcale nie było w planach. Ewelina Flinta powiedziała: "Poczułam, że ważne jest domknięcie tego albumu, że ten utwór musi mieć swój obraz. Nie ukazał się jako jeden z pierwszych, dlatego że jest utworem napisanym po angielsku".
Też wróciłam na terapię. Stwierdziłam, że to właściwy moment, żeby naprawdę zrobić porządek w tych najciemniejszych zakamarkach swojego umysłu. I tak się stało. Mam wrażenie, że nigdy w życiu nie byłam tak bardzo świadoma tego, co się dzieje, tak szczęśliwa, tak dumna z siebie. Nigdy wcześniej siebie tak bardzo nie lubiłam. Nigdy wcześniej nie lubiłam tak swojego ciała. To jest niesamowite – spuentowała w programie "Cała muzyka".
Teledysk do utworu "Mariposa" można zobaczyć tutaj:
Źródło: ZlotePrzeboje.pl