advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

60 tys. ofiar w Europie. Wystarczył rok. Niektórzy nadal lekceważą

3 min. czytania
11.07.2023 14:02
Zareaguj Reakcja

Niebezpieczne fale upałów są w ostatnich latach prawdziwą plagą. Jak pokazują badania naukowców opublikowane na łamach "Nature Medicine", tylko w zeszłym roku w Europie doprowadziły one do śmierci ponad 60 tys. osób.

|
fot. Ogromne upały w Europie, źródło: Pixabay

Globalne ocieplenie i zmiany klimatu nadal są przez wiele osób lekceważone. Wpływają one jednak na coraz większe zawirowania w pogodzie i częstsze występowanie anomalii. Europa w ostatnich latach wiele razy musiała mierzyć się z rekordowymi falami upałów. Co więcej, lato w 2022 r. na Starym Kontynencie było najgorętszym w historii pomiarów.

 

Eksperci podkreślają, że taki trend niestety będzie się utrzymywał. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń, że jest to poważny problem, który przynosi ogromne śmiertelne żniwo.

Zobacz także: Dobrze wiedzieć o klimacie. Zagrożeń jest wiele [POSŁUCHAJ]

60 tys. ofiar upałów

Rok temu Europejski Urząd Statystyczny – Eurostat alarmował o większej niż zazwyczaj śmiertelności ludzi, która wyniosła blisko 45,2 mln osób (z 543-milionowej populacji). Nie wyodrębnił jednak, w ilu przypadkach zgony były pośrednio bądź bezpośrednio związane z upałami. Tym zajęli się naukowcy z Francji, Hiszpanii i Szwajcarii.

 

Przeanalizowali oni dane Eurostatu z okresu od 30 maja do 4 września zeszłego roku (zebrane z 823 regionów europejskich w 35 krajach), a wyniki swoich badań opublikowali w poniedziałkowym wydaniu czasopisma naukowego "Nature Medicine". Wykazano, że z powodu upałów w Europie zmarło 61 672 osób (z czego 63 proc. to kobiety). Szczególnie ponura okazała się druga połowa lipca z ponad 11 tys. ofiar.

 

W przeciągu całego badanego okresu w tej przykrej statystyce dominowały Włochy (18 010 zgonów), Hiszpania (11 324) i Niemcy (8 173). Wypadły one także najgorzej w przeliczeniu liczby takich zgonów na milion mieszkańców (z odpowiednio: 295 osobami, 237 osobami i 98 osobami). W Polsce 20 osób na milion zmarło w wyniku fali upałów, co dało łącznie liczbę 763 osób.

Zobacz także: Czy kryzys klimatyczny zagraża naszemu zdrowiu psychicznemu?

Ocieplenie wciąż przyspiesza

W oświadczeniu badacze przekazali, że "temperatury z zeszłego lata można było w pewien sposób przewidzieć na podstawie obserwacji ścieżki przyspieszonego ocieplenia w ostatniej dekadzie". Podano że w 2022 r. były wyższe od średniej wieloletniej nawet o 2,43 stopnia. Wskazano przy tym, że w zeszłym roku "odnotowano wzrost o ponad 25,5 tys. zgonów związanych z letnimi upałami w porównaniu z okresem 2015-2021", co "pokazuje pilną potrzebę wzmocnienia strategii adaptacyjnych".

 

Jak zaznaczał w rozmowie z agencją AFP jeden z autorów badania, Hicham Achebakm z Francuskiego Narodowego Instytutu Badań Zdrowia i Medycyny: "Te ogromne liczby pokazują, że wciąż jest wiele do zrobienia, by chronić ludzkość". Dodał, że prognozy zakładają, iż "jeśli nie podejmie się skutecznych środków", to za 20 lat rocznie w wyniku upałów będą umierać aż 94 tys. Europejczyków.

Zobacz także: Jedziesz na wakacje? Cerber naciąga! Meteorolodzy biją na alarm

Jak chronić się przed upałami?

Dr Ana Raquel Nunes z University of Warwick w Wielkiej Brytanii oceniła, że rządy powinny postawić nacisk na system ostrzegania przed upałami i zwiększenie świadomości społecznej poprzez różne kampanie informacyjne.

 

Ważne bowiem, byśmy wiedzieli, jak się chronić przed upałami. Najlepiej oczywiście unikać ostrego słońca i nie wychodzić (a okna do otwierać tylko nad ranem albo w nocy, żeby w dzień do mieszkania nie dostawało się więcej nagrzanego powietrza). Jeśli jednak nie jest to możliwe, trzeba pamiętać o noszeniu nakrycia głowy i luźnych ubrań z naturalnych, przewiewnych materiałów. Unikajmy też nadmiernego wysiłku fizycznego.

 

Ważne jest przede wszystkim odpowiednie nawadnianie organizmu. Pijmy ok. 2-2,5 l wody lub naturalnych soków dziennie i odstawmy alkohol. Ponadto jedzmy częściej, ale mniejsze porcje żywności. Pamiętajmy też, by była lekkostrawna.