Afera po głośnym wywiadzie Muńka. Znów przerwał milczenie
Niespełna dwa tygodnie temu Muniek Staszczyk był gościem “Wstajemy” w TV Republika. W rozmowie z Anną Popek opowiedział m.in. o wierze i Janie Pawle II. Wywiad wywołał ogromne kontrowersje.
Muniek Staszczyk to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Wokalista grupy T.Love jest obecny na scenie muzycznej od przeszło 40 lat. Kilka lat temu wyznał, że jest osobą wierzącą. “Moim kumplem jest Jezus” - mówił w jednym z wywiadów udzielonych dla Onetu.
Rozwiąż quiz o przebojach lat 2000. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Przy tym bawiliśmy się w latach 2000. Król parkietu zgarnie 19/20
Kilkanaście dni temu muzyk pojawił się w programie śniadaniowym nadawanym przez TV Republika. Zaraz po emisji na Staszczyka wylała się fala hejtu.
"Chcę, żebyście wiedzieli, że ja nie dzielę Polaków na prawaków i lewaków, gejów i białych heteroseksualnych. Polaryzacja społeczeństwa poczyniła wielkie zło" - napisał w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie.
Muniek Staszczyk o hejcie. “Wymiękłem”
Muniek Staszczyk mógł liczyć na wsparcie Kazika Staszewskiego. “Jestem z tobą, co jest niepojęte dla całej armii betonowych kretynów z obu stron, które nie są w stanie pojąć, że można rozmawiać, a nie tylko wrzeszczeć” - wyznał na Facebooku.
Wokalista T.Love postanowił odnieść się do zamieszania wokół swojej osoby. W rozmowie z Pudelkiem wyznał, że nie spodziewał się aż tylu kontrowersji.
Redakcja poleca:Hit lat 70. czerpał z okultyzmu. Stworzyli portret wiedźmy
Wiedziałem, że to telewizja o prawicowym profilu, ale nasza rozmowa nie miała nic wspólnego z polityką. Zresztą wcześniej poprosiłem panią Popek, żeby nie było żadnych politycznych kontekstów, bo nie chcę być z nikim utożsamiany. Po tym wywiadzie... wymiękłem. Wiedziałem, że społeczeństwo jest podzielone, ale nie spodziewałem się, że w ludziach drzemią takie emocje. Teksty w stylu: "Nigdy nie kupię twoich płyt" czy "Nie pójdę na koncert" to dla mnie jakiś absurd - tłumaczył.
Nie żałuje swojej decyzji
W dalszej części rozmowy wyznał, że zaraz po emisji zaczął dostawać nienawistne komentarze, a jeden z fanów poinformował go, że zamierza zwrócić bilety na koncert.
Korzystałem przez lata z różnych mediów i nigdy nie podpisałem się pod żadną partią ani ugrupowaniem. Mam ponad 60 lat, jestem dorosły i wiedziałem, gdzie idę. Nie będę mówił, że żałuję. Na szczęście jestem psychicznie mocno odporny, bo za długo już jestem w tej branży, żeby się przejmować takimi sprawami, ale zrobiło mi się przykro - dodał.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!