Artur Baranowski przerywa milczenie po “1 z 10”. "Bzdury wyssane z palca"
Artur Baranowski jest ostatnio na ustach wszystkich. Wszystko z powodu pobicia rekordu w “Jeden z dziesięciu”. Widzowie liczyli, że znów zachwyci ich w wielkim finale. Do tego niestety nie doszło. Pojawiło się za to sporo plotek. Teraz mężczyzna zdecydował się zabrać głos.
Artur Baranowski w ostatnim czasie zrobił prawdziwą furorę w sieci. Wszystko z powodu jego występu w teleturnieju “Jeden z dziesięciu”. 28-latek wygrał odcinek w niesamowitym stylu. Zaprezentował bowiem ogromną wiedzę i odpowiedział na wszystkie 40 finałowych pytań. Pobił absolutny rekord i zapisał się na zawsze w historii programu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Pobił rekord i zniknął
“Jeden z dziesięciu” jest uważany za jeden z bardziej ambitnych teleturniejów. Zwycięstwo w nim nigdy nie jest proste. Trzeba wykazać się sporą wiedzą, by dotrzeć do finału, a potem go wygrać. Artur Baranowski zrobił to uzyskując zawrotną liczbę 803 punktów.
Jest to coś, co jeszcze nigdy się nikomu nie udało. Widzowie liczyli, że Artur Baranowski równie spektakularnie zwycięży w wielkim finale. Jak się okazało, nie pojawił się w studiu teleturnieju. Wszystko z powodu awarii samochodu.
Zobacz także: Jakiej muzyki słuchają Polacy? Oto lista Spotify Wrapped 2023
Nieobecność rekordzisty zasmuciła wielu fanów programu. Natomiast sam Artur Baranowski nie komentował całej sprawy. Z tego powodu pojawiać zaczęło się sporo plotek na ten temat.
Artur Baranowski komentuje
W internecie pojawiły się informacje, jakoby awaria auta miała być wymówką. Podobno Artur Baranowski nie chciał brać udziału w wielkim finale. Okazało się to wyssaną z palca wiadomością. Rekordzista miał mieć dość medialnej wrzawy. Natomiast jego ojciec zdementował pogłoski.
Zobacz także: Sylwia Grzeszczak pojedzie na Eurowizję? Gwiazda odpowiedziała na prośby fanów
To plotki. Syn już był w Warszawie, ale samochód odmówił posłuszeństwa i tak się stało, jak stało - powiedział dla “Faktu”.
Wielu widzów chciałoby zobaczyć, jak Artur Baranowski bierze udział w “Milionerach”. Jednak “Świat gwiazd” miał wykluczyć taką możliwość. Serwis podał informacje, jakoby rekordzista uważał, że pytania w programie TVN są “głupawe”. Jak się okazało, ta wieść nie ma nic wspólnego z prawdą. Sam zainteresowany zdecydował się do niej odnieść. W efekcie ostatecznie odciął się od fałszywych doniesień medialnych.
Nigdy nie powiedziałem, że pytania w "Milionerach" są głupawe. To kłamcy. Nigdy czegoś takiego o "Milionerach" nie powiedziałem. Wymyślony znajomy i bzdury wyssane z palca - przekazał portalowi “NaTemat”.
Zobacz także: Urbański w mocnych słowach o Wiśniewskim. „Jak rozkapryszony pięciolatek”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!