Autor “Despacito” kończy karierę. To będzie teraz robił
Daddy Yankee zdecydował się zakończyć działalność muzyczną. To on współtworzył z Luisem Fonsim wielki przebój, jakim jest “Despacito”. Również dzięki niemu reggaeton stał się popularny na całym świecie. Teraz postanowił zająć się czymś kompletnie innym.
“Despacito” to ogromny przebój. Okazał się najczęściej odtwarzaną piosenką na świecie. Natomiast teledysk był przez długi najchętniej oglądanym klipem wszech czasów. Za stworzenie utworu odpowiada Luis Fonsi oraz Daddy Yankee. Teraz ten drugi ogłosił, że kończy karierę muzyczną. Zamierza poświęcić życie ważnej dla siebie sprawie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
“Despacito” to nie jedyny przebój w jego dorobku
Daddy Yankee znalazł się na szczycie. W mediach społecznościowych ma ponad 60 milionów obserwujących. Jego płyty sprzedały się dotychczas w ponad 17 milionach egzemplarzy. Natomiast wiele piosenek stało się absolutnymi przebojami. Wśród nich znajduje się nie tylko “Despacito”, lecz także m.in. “Dura”, “Con Calma”, “Limbo”, “Rompe” czy “Gasolina”.
W sierpniu 2022 roku Daddy Yankee rozpoczął ostatnią w karierze trasę koncertową. “La Ultima Vuelta World Tour” obejmowała Stany Zjednoczone, Meksyk, Kanadę oraz Amerykę Południową. Zakończyć miała się w styczniu 2023 roku. Muzyk zdecydował się jednak przedłużyć ją o kolejne miesiące. Finałowe koncerty określił mianem “La Meta”.
Zobacz także: To dlatego wyrzucili Jackowskiego z Maanamu. Syn Kory ujawnia kulisy
Ostatecznie pożegnał się z fanami w grudniu 2023 roku. Po raz ostatni wystąpił w Portoryko. Wydarzenie śledziło na żywo 18 tysięcy osób. Transmitowano je w internecie. Współautor “Despacito” może uznać się za spełnionego muzyka. Dzięki niemu ludzie na całym świecie zaczęli słuchać reggaetonu.
Temu poświęci się Daddy Yankee
Podczas koncertu w Portoryko Daddy Yankee wykonał swoje największe przeboje. Wśród nich był utwór, który zmienił jego życie, czyli "Gasolina". Następnie przemówił do publiczności. Ujawnił, co planuje robić na zasłużonej emeryturze. Stwierdził, że mimo ogromnego sukcesu, daleki był od czucia się spełnionym. Odnalazł jednak coś, co wypełniło pustkę w jego duszy.
Muszę wam wyznać, że te czasy już minęły. Ktoś był w stanie wypełnić tę pustkę - mówił.
Zobacz także: Tak śpiewa Krzysztof Ibisz. Widzowie są wniebowzięci!
Według “The Guardian” autor “Despacito” miał w pewnym momencie cytować Biblię. Następnie zdradził, że od tej chwili będzie działał pod własnym imieniem i nazwiskiem – Ramon Ayala. Przyznał także, że planuje poświęcić się wierze oraz Jezusowi. Wyraził też nadzieję, że fani będą mu towarzyszyć.
Dziś wieczorem nie wstydzę się powiedzieć całemu światu, że Jezus we mnie żyje i ja będę żył dla Niego. […] Wszystkie instrumenty, które posiadam - muzyka, sieci społecznościowe, mikrofon, platformy - wszystko, co dał mi Jezus - jest teraz dla jego Królestwa. Dziękuję Portoryko i mam nadzieję, że pójdziecie ze mną w nowym początku - powiedział.
Zobacz także: Zobaczył legendarny występ Dżemu. Tak Amerykanin skwitował „Sen o Victorii”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!