Włącz radio

Tą balladą Perfect poruszył serca. Ponadczasowy hit miał emocjonalny przekaz

2 min. czytania
03.08.2024 11:39
Zareaguj Reakcja

Piosenki z lat 80. mają niezwykłą głębię i czar. Nie można ich odmówić pierwszym utworom Perfectu. Kilka z nich stało się hitami, do których wracamy z sentymentem. Szczególnie jeden zapisał się w pamięci miłośników mocniejszych brzmień. Uchylamy rąbka tajemnicy.

|
fot. Pamiętacie ten hit? Kadry z klipu 'Niewiele ci mogę dać'/Youtube

Zanim Perfect stał się kultowym zespołem, mierzył się z licznymi wyzwaniami, jakie serwowały mu władze PRL. Zalążki grupy zawiązały się na przełomie lat 1977 i 1978. Formacja scalała wówczas byłych członków Breakoutu — basistę Zdzisława Zawadzkiego, perkusistę Wojciecha Morawskiego, a także klawiszowca Pawła Tabakę i wokalistki: Barbarę Trzetrzelewską i Ewę Konarzewską.

Rozwiąż quiz "Perfect czy Lady Pank?". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Początki zespołu Perfect. Wyjątkowy debiut formacji

Początkowo zespół działał pod nazwą Perfect Super Show and Disco Band i grał popowe covery. Gdy do grupy dołączył Zbigniew Hołdys, miał zdecydować o nowej ścieżce formacji i rozwiązaniu współpracy z piosenkarkami. Zaangażował jednak Grzegorza Markowskiego i to właśnie okres działalności tego wybitnego wokalisty uważa się za największe lata świetności zespołu.

W 1980 roku wykrystalizowała się obecnie znana nazwa oraz skład, do którego dołączyli perkusista Piotr Szkudelski i gitarzysta Ryszard Sygitowicz. To właśnie tę datę przyjmuje się jako oficjalne rozpoczęcie działalności zespołu. Formacja postawiła wówczas na nieco ostrzejsze, rockowe brzmienia. Nie stroniła jednak od lirycznych i chwytających za serce ballad. To właśnie one i inne słynne hity stały się przepustką do wielkiej kariery Perfectu.

Zobacz także: Nagrała jeden z największych hitów lat 90. Wcześniej pracowała jako szwaczka

Debiutancki album zawierał poruszającą balladę. Do dziś ma miejsce w sercach Polaków

W 1981 roku ukazała się debiutancka płyta zespołu, zatytułowana "Perfect". Zyskała miano "białego albumu", z uwagi na kolor swej okładki. Wydawnictwo ukazało się jedynie w Polsce, na dwóch nośnikach (kasecie magnetofonowej i płycie gramofonowej), nakładem Polskich Nagrań "Muza". Na krążku znalazł się nagrany rok wcześniej materiał. Zawierał dziewięć utworów, które napisał Zbigniew Hołdys we współpracy z autorem tekstów piosenek — Bogdanem Olewiczem.

Z tego płodnego okresu pochodzą takie hity, jak: "Chcemy być sobą", "Nie płacz Ewka", "Ale wkoło jest wesoło", a także "Niewiele ci mogę dać". Ostatnia z kompozycji znalazła się na piątej pozycji krążka "Perfect". Piosenka jest owocem współpracy wspomnianego duetu Olewicz i Hołdys. Uznaje się ją za jedną z najpiękniejszych polskich ballad rockowych, jakie kiedykolwiek się ukazały. Choć robiła wrażenie już w latach 80., po latach nie straciła swej popularności.

Piosenka opowiada o miłości, która zrodziła się w czasie kryzysu. Niespełnione sny, zaleczone lęki, puste kieszenie, jeden kicz, fałszywy świat czy but Paula McCartneya. Wszystko to zawarło się w kompozycji "Niewiele ci mogę dać". Mimo to miłosne wyznanie brzmi wyjątkowo szczerze i przenika słuchacza na wskroś. Jak dać drugiej osobie wiele, samemu nie mając praktycznie nic? Czasem wystarczy po prostu ogrzać się sobą "gdy na dworze mróz".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!