Barbara Kurdej-Szatan wyśmiana przez policję. "Czułam się totalnie zlekceważona"
Aktorka nie ma szczęścia do służb mundurowych. Kilka lat temu miała problemu w związku z wpisem o Straży Granicznej. Tym razem Kurdej-Szatan wspomina nieprzyjemną sytuację sprzed lat.
Barbara Kurdej-Szatan w listopadzie 2021 roku wywołała burzę w mediach społecznościowych za sprawą wpisu dotyczącego zachowania Straży Granicznej. Zareagowała wtedy na nagranie zarejestrowane na granicy polsko-białoruskiej. Wideo zostało wówczas rozpowszechnione przez profil Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Kurdej-Szatan skomentowała je słowami:
"To są maszyny bez serca, bez mózgu, bez niczego. Maszyny ślepo wykonujące rozkazy (…) Mordercy" - napisała na swoim instagramowym profilu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Za te słowa próbowano pociągnąć ją do odpowiedzialności przed sądem. Jednak sprawę tę umorzono. Decyzję argumentowano tym, że zarzucany jej czyn nie spełnia znamion czynu zabronionego. Niemniej Kurdej-Szatan wielokrotnie za wpis przepraszała.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Zobacz także: Emocjonujące wyznanie Barbary Kurdej-Szatan. Nie zawsze było kolorowo?
Rodzina Kurdej-Szatan prześladowana
Kurdej-Szatan wielokrotnie w przestrzeni medialnej mówiła o hejcie, podkreślając, że jest to duży problem, szczególnie dla osób znanych. W wywiadzie, jaki udzieliła Faktowi, ponownie podjęła ten temat. Aktorka wspomina również nieprzyjemną sytuację, jaka wydarzyła się prawie 10 lat temu. Ta konkretna sytuacja miała jednak nieco inny charakter, uderzała bowiem w dobra osobiste aktorki i jej rodziny.
Pamiętam, jak lata temu powstał jakiś profil na Instagramie, gdzie ktoś podszywał się za mnie i wrzucał zdjęcia mojej córki, która była malutka. Wtedy nigdzie nie było zdjęć mojej córki. Były tylko na moim prywatnym Facebooku i ten ktoś w jakiś sposób się podpiął i jakoś dotarł do tych zdjęć. Zaczął je wrzucać i pisać, że to moja córeczka. Jakaś psychoza totalna! - mówiła Faktowi.
Zobacz także: Barbara Kurdej-Szatan jako Zucchero w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
Próbowała wtedy zgłosić niepokojące ją zdarzenie związane z anonimowym internautą na policję. Tam spotkała się jednak z brakiem zrozumienia.
Poszłam na policję i policjanci mnie trochę wyśmiali. Czułam się totalnie zlekceważona i w ogóle nie podeszli do tego poważnie. Myślę, że minęło z 8 czy nawet 9 lat. Teraz to podejście się zmieniło i bardzo się cieszę, że już się poważniej podchodzi do takich rzeczy w internecie — dodała.[instagram reel=false]
Zobacz także: Barbara Kurdej-Szatan wróci do TVP? „Telefon rozbroił mnie totalnie i wzruszył”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!