Budda wydał oświadczenie. Prawnik: "Jest niewinny"
Budda – popularny youtuber zatrzymany w miniony poniedziałek przez policję – usłyszał prokuratorskie zarzuty. Kamil L. nie przyznaje się do winy. Sprawę skomentował prawnik 26-latka. „Będziemy oczywiście dochodzić sprawiedliwości” – powiedział.
Budda – znany w sieci twórca internetowy i youtuber – został w poniedziałek zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Jak ujawniono, ma to związek z „grupą przestępczą, zajmującą się nielegalnym hazardem i loteriami internetowymi”. W ręce funkcjonariuszy trafiło także dziewięć innych osób powiązanych ze sprawą. Wszyscy usłyszeli już prokuratorskie zarzuty.
Quiz: Quiz. Ślicznotki PRL. Jesteś mistrzem, jeśli poznasz 17/20!
Znany youtuber zatrzymany. Budda usłyszał zarzuty
Budda działał w sieci od ponad pięciu lat. Jego kanał w serwisie YouTube zgromadził przez ten czas ponad 2,44 mln subskrybentów. Kilka tygodni temu 26-latek poinformował jednak swoich obserwatorów, że planuje zaprzestać nagrywania filmów. Zwieńczeniem jego internetowej kariery miała być loteria, której finał odbył się w zeszłą niedzielę. Wśród oferowanych na niej do wygrania nagród znalazły się między innymi luksusowe samochody oraz dom w Zakopanem.
Budda działał w sieci od ponad pięciu lat. Jego kanał w serwisie YouTube zgromadził przez ten czas ponad 2,44 mln subskrybentów. Kilka tygodni temu 26-latek poinformował jednak swoich obserwatorów, że planuje zaprzestać nagrywania filmów. Zwieńczeniem jego internetowej kariery miała być loteria, której finał odbył się w zeszłą niedzielę. Wśród oferowanych na niej do wygrania nagród znalazły się między innymi luksusowe samochody oraz dom w Zakopanem.
Zobacz także: Amerykanin usłyszał Górniak. Tak ją podsumował
14 września, dzień po zorganizowanej przez youtubera pożegnalnej transmisji live, Budda został zatrzymany przez CBŚP. Wiadomo już, że zarzuty, które usłyszał 26-latek "dotyczą kierowania oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było organizowanie gier losowych, które to loterie z uwagi na warunki ich uczestnictwa były w istocie grami hazardowymi". W informacji, przekazanej przez Prokuraturę Krajową, czytamy ponadto, że celem działania podejrzanych miało być "uzyskanie wpływów ze sprzedaży losów i omijanie przepisów o grach hazardowych".
Prawnik youtubera zabrał głos. Kamil L. niewinny?
Tuż przed tym, jak Prokuratura Krajowa oficjalnie przedstawiła podejrzanym w sprawie zarzuty, stanowisko w sprawie Buddy zajął jego prawnik Mateusz Mickiewicz. Adwokat przekazał mediom, że 26-latek nie przyznaje się do winy.
Przyznaję, że zostały przeprowadzone czynności procesowe z udziałem mojego mocodawcy. Mój mocodawca oczywiście nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Złożył obszerne wyjaśnienia. Będziemy oczywiście dochodzić sprawiedliwości i wykazywać, że te zarzuty są absolutnie bezzasadne – powiedział we wtorkowe popołudnie Mateusz Mickiewicz.
Prawnik youtubera wyjawił także, że oskarżony mężczyzna zamierza współpracować ze służbami, by dowieść, że jest niewinny. – Pan Kamil absolutnie niczego nie ukrywa. Złożył szerokie wyjaśnienia. Współpracuje z organami ścigania. Natomiast w żadnym zakresie żadnego czynu zabronionego nie popełnił i przedstawił na to szeroki materiał dowodowy – przekazał adwokat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!