Była gwiazdą "Świata według Bundych". „Nigdy nie zaakceptuję diagnozy”
Pamiętacie serial "Świat według Bundych"? Serialowy hit przyciągał przed telewizory rzesze widzów. Występowała w nim piękna Kelly, w którą wcieliła się Christina Applegate. Aktorka wyznała niedawno, że jej stan zdrowia nie przedstawia się najlepiej. Choroba, z którą się boryka, bardzo utrudniła jej życie. Jedna z przypadłości szczególnie daje jej się we znaki.
"Świat według Bundych" to kultowy serial komediowy z lat 80. i 90. Amerykańska seria opowiadała zabawne perypetie tytułowej rodziny nieudaczników, mieszkających w Chicago. Głową rodziny i jej jedynym żywicielem był wiecznie sfrustrowany sprzedawca butów o imieniu Al. Ożenił się on nieszczęśliwie z bezrobotną Peggy, z którą doczekał się dwojga pociech — Buda i Kelly. Nastolatkowie nie przepuszczali żadnej okazji, by sobie dopiec.
W rolę mało inteligentnej i rozgarniętej dziewczyny wcieliła się znana, amerykańska aktorka — Christina Applegate. Artystka usłyszała w 2021 roku druzgocącą diagnozę. Teraz okazało się, że terapia nie przynosi oczekiwanych efektów. Hollywoodzka piękność wyznała, że choroba bardzo osłabiła jej zwieracze. W rezultacie jest zmuszona nosić pieluchy.
Rozwiąż quiz o europejskich stolicach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Zobacz także: Najbardziej kultowe występy Eurowizji. Tych artystów nie da się zapomnieć
Pamiętacie ją z roli Kelly Bundy? Christina Applegate opowiedziała o swojej chorobie
Christina Applegate wyznała jakiś czas temu, że "nigdy nie zaakceptuje diagnozy", która na zawsze zmieniła jej życie. Artystka choruje na stwardnienie rozsiane, które powoli wyniszcza jej organizm. Aktorka nie ma jednak złudzeń co do swojego pogarszającego się z dnia na dzień stanu zdrowia. 52-latka udzieliła kilku wywiadów, w których przedstawiła szczere spojrzenie na swą chorobę. Czy ucierpiała przez nią także kariera gwiazdy?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Te cechy świadczą o wysokim IQ. Jeśli je masz, prawdopodobnie jesteś wysoko inteligentny
Christina Applegate to gwiazda takich produkcji jak "Ostrożnie z dziewczynami", "Legenda telewizji", a także "Świat według Bundych". W obliczu choroby, gwiazda postanowiła wyjaśnić, co jej dolega i jak przedstawia się jej bieżąca sytuacja. Okazało się, że nie ma dla fanów zbyt dobrych wieści i czekają ją bardzo trudne przejścia. Czy jest na nie gotowa?
Stwardnienie rozsiane zaatakowało aktorkę znienacka, kiedy najmniej się tego spodziewała. W rozmowie z magazynem "The New York Times", Christina Applegate przyznała, że "musiała przetworzyć swoją utratę życia, utratę tej części siebie", a ten proces zajął jej wyjątkowo dużo czasu. Jakby tego było mało, artystka ma już za sobą historię z utratą zdrowia. Choroba zaatakowała ją w 2008 roku, kiedy miała zaledwie 37 lat. Dowiedziała się wówczas, że czeka ją walka z nowotworem piersi. Szczęśliwie okazało się, że jest on jeszcze we wczesnym stadium, co umożliwiło szybki powrót do zdrowia.
Zobacz także: Justyna Steczkowska zabrała głos ws. Luny. „Internauci bywają bezlitośni”
Problemy ze zdrowiem powróciły po latach ze zdwojoną siłą. Christina Applegate straciła równowagę na planie serialu platformy Netflix, pod tytułem "Już nie żyjesz". Kilka tygodni później poinformowała opinię publiczną, że zasłabnięcie było wynikiem nowej dolegliwości. Usłyszała wówczas diagnozę, że choruje na stwardnienie rozsiane. To nieuleczalna choroba, z którą aktorka musiała nauczyć się żyć. Aktualnie porusza się o lasce.
To będzie pierwszy raz, gdy ludzie mnie taką zobaczą. Przytyłam prawie 20 kg. Nie jestem w stanie chodzić bez wspierania się na lasce. Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że ja zdaję sobie sprawę z tego, jak wyglądam. Najważniejsze, że czuję się dobrze i mam wokół siebie bliskich, którzy mnie kochają — wyznała Christina Applegate w 2022 roku, w wywiadzie dla "The New York Timesa.
Zobacz także: Wielki hit końcówki lat 90. Nogi same rwą się do tańca!
Christina Applegate czuje się coraz gorzej? Stwardnienie rozsiane postępuje
Była gwiazda "Świata według Bundych", współprowadzi wraz z Jamie-Lynn Sigler własny podcast o nazwie "MeSsy". Christina Applegate opowiada w nim otwarcie o swojej chorobie. Stwardnienie rozsiane nie jest bowiem dla niej żadnym tematem tabu. Aktorka nie ukrywa, z czym na co dzień się boryka i wprost mówi o kolejnych wzlotach i upadkach.
Teraz okazało się, że ciało artystki przestało z nią współpracować. Jest przez to zmuszona nosić pieluchy. W jednym z odcinków zdradziła, że pewnej nocy obudziła się, ponieważ zdarzył jej się wypadek natury fizjologicznej.
Nie wiedziałam, że to się stało, a stwardnienie rozsiane o trzeciej nad ranem i próby zmiany pościeli nie są zabawne — wyznała aktorka w podcaście "MeSsy".
Zobacz także: Śpiewała w zespole Ich Troje. Zaskakujące, czym się teraz zajmuje
Christina Applegate zrobiła badania, które wykazały, że zaraziła się sapowirusem, który może powodować zapalenie żołądka i jelit. Aktorka uznała więc, że dla własnego komfortu i wygody, bezpieczniej będzie, gdy zacznie nosić pieluchomajtki dla dorosłych. 52-latka nie pozostawia złudzeń, że noszenie pieluch nie należy do najłatwiejszych doświadczeń.
Na całym świecie są ludzie, którzy muszą nosić pieluchę i wstydzą się tego — stwierdziła w "MeSsy" gwiazda.
Christina Applegate zwróciła także uwagę, że pieluchomajtkom daleko jest do zmysłowego wyglądu seksownej bielizny. Aktorka nie znalazła bowiem na rynku modelu, który w pełni by jej odpowiadał. W konsekwencji postawiła na funkcjonalność, rezygnując z aspektu wizualnego. 52-latce przytaknęła też druga prowadząca podcast "MeSsy' — Jamie-Lynn Sigler, która przed laty także była zmuszona sięgnąć po ten produkt. Zgodziła się z obserwacjami aktorki.
Zakładając pieluchę dla dorosłych, nie czujesz się seksi — powiedziała w podcaście aktorka.
Zobacz także: Ralph Kaminski ma już dość. „Nie dam sobie ograniczyć mojej wolności”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!