Córka Maryli Rodowicz z nowym biznesem. Uczy, jak robić szałasy
Katarzyna Jasińska wymyśliła nowy pomysł na biznes. Organizuje warsztaty m.in. z robienia szałasów. Podała miejsce i kwoty, które trzeba zapłacić za udział. Czy jest drogo? Chyba każdy powinien ocenić to samemu.
Katarzyna Jasińska to córka Maryli Rodowicz i Krzysztofa Jasińskiego. Razem z ojcem pracuje przy prowadzeniu agroturystyki na Mazurach. Poza tym zajmuje się psychologią koni. Jest też nauczycielką jeździectwa. Tym razem postanowiła zarobić jeszcze na czymś innym.
Zobacz także: Przystojniejszy od głównego bohatera? Marcin Dorociński zachwyca w „Mission: Impossible”
Jasińska zaprasza na warsztaty
Córka Rodowicz wymyśliła dość oryginalny sposób na zyskanie klientów. Na facebookowym profilu zapowiedziała wydarzenie “Głębokie spotkanie z tradycją plemienia Lakota”. Mają to być warsztaty, w trakcie których mają odbyć się ceremonie robienia szałasów, modlitwy, okadzanie czy śpiewanie. Warsztaty mają odbyć się w wąskim gronie pod okiem przedstawiciela starszyzny Lakotów. Opis wydarzenia brzmi następująco:
Podczas tego wyjątkowego odosobnienia będziemy brać udział w warsztatach i ceremonii tworzenia Szałasu Potów. Będziemy mieli możliwość uczestniczyć w dwóch Ceremoniach Szałasu Potów, w Ceremonii z Chanupą (świętą fajką), w kręgu pieśni i bębnów, we wspólnej Ceremonii Ognia na prywatnej plaży nad samym jeziorem oraz w rozmowach i prelekcjach naszego niezwykłego nauczyciela. Będziemy obcować z kołem medycyny, z kosmologią, z duchami ognia i wody, z pieśniami, modlitwami, z oczyszczającą mocą ceremonii, ale przede wszystkim z drzemiącą w nas głęboko mocą.
Zobacz także: Blanka szczerze o Eurowizji. „Nie wystąpię ponownie”
Jaki jest cel ceremonii?
Katarzyna Jasińska postanowiła wyjaśnić po co organizuje ceremonię składania szałasu. Pisze ona, że to forma celebracji bycia człowiekiem. Ma ona służyć oczyszczeniu duchowemu i narodzeniu się na nowo. Córka Rodowicz nie ukrywa radości z organizacji tego wydarzenia.
Zdradziła również, że weźmie w nim udział Oso Mato Hutze. Jest on przedstawicielem rdzennych mieszkańców Ameryki. Jasińska nazywa go swoim duchowym przewodnikiem. Wydaje się, że zapraszając go, uniknęła kontrowersji. Źle mogłoby zostać odebrane wydarzenie polegające na wyprawianiu ceremonii i tradycyjnych rytuałów rdzennych Amerykanów bez ich wiedzy i udziału.
Szałas jest ceremonią celebracji bycia razem jako ludzka rodzina oraz oczyszczeniem nie tylko na poziomie fizycznym, ponieważ bywa, że dotykamy pewnych przeżyć z różnych okresów życia, w tym również prenatalnego, by móc je świadomie przyjąć dla własnej transformacji. Do szałasu wchodzimy po to, by po odbyciu czterech bram, stanowiących przedstawienie czterech żywiołów oraz czterech etapów naszego życia, narodzić się na nowo - napisała Jasińska.
Zobacz także: „Pamiętniki z wakacji” powrócą na antenę. Ruszyły castingi do serialu
Ile kosztuje udział w wydarzeniu Katarzyny Jasińskiej?
Żeby wziąć udział w warsztatach Jasińskiej, trzeba trochę zapłacić. Pełny dzień warsztatów kosztuje 500 złotych (350 zł dla osób w trudnej sytuacji), dwa pełnie dni to koszt 1000 zł (lub 700 dla osób w trudnej sytuacji). Organizatorka przewidziała też ofertę dla par, za którą trzeba zapłacić 1800 zł.
Za udział w robieniu pojedynczego szałasu przyjdzie zapłacić od 200 do 350 zł. Poza tym koncert kosztuje 100 zł, tworzenie wachlarza ceremonialnego 150 zł. Nocleg w pobliskim pensjonacie kosztuje 150 zł za dobę dla jednej osoby. Wegetariańskie wyżywienie to również 150 zł. Czy to dużo czy mało za takie wydarzenie?
Zobacz także: To przyczyna śmierci 19-letniego De Niro. Matka wyjawiła prawdę