Włącz radio

Czy Jerzy Stuhr uniknie kary? Jest już wyrok w drugiej instancji

2 min. czytania
30.06.2023 14:02
Zareaguj Reakcja

W piątek 30 czerwca Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok w sprawie Jerzego Stuhra. Został on utrzymany w mocy w procesie apelacyjnym. Sprawa sądowa dotyczyła prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Jerzy Stuhr postanowił się jednak odwołać od poprzedniej decyzji sądu. Nie czuł się winny?

W październiku 2022 roku Jerzy Stuhr potrącił motocyklistę i oddalił się z miejsca wypadku. Po kolizji nie zatrzymał się i nie udzielił pomocy poszkodowanemu przez siebie człowiekowi. Aktor tłumaczył dziennikarzom, że nie wie jak to się mogło stać, ponieważ nie zauważył by doszło do takiej sytuacji. Badania lekarskie artysty wykazały, że był on pod wpływem alkoholu i miał 0,7 promila.

Zobacz także: Madonna już w domu. „Przewieziona prywatną karetką”

Sąd pierwszej instancji orzekł wobec aktora karę zakazu prowadzenia pojazdów przez trzy lata, grzywny w wysokości 12 tys. zł oraz 6 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. 30 czerwca wyrok Jerzego Stuhra został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Krakowie

Aktor wyraża skruchę

Krótko po zajściu, Jerzy Stuhr poprosił swojego syna Macieja o opublikowanie w jego imieniu wpisu na Facebooku.

Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu. Deklaruję pełną współpracę z organami powołanymi do wyjaśnienia wczorajszego incydentu. Jednocześnie chciałem zapewnić, że wbrew doniesieniom medialnym, nie zbiegłem z miejsca zdarzenia, lecz zatrzymałem się na życzenie jego uczestnika i razem oczekiwaliśmy na przyjazd policji. - czytamy w wylewnym wpisie.

Zobacz także: 53-letnia Naomi Campbell została mamą po raz drugi. „Nigdy nie jest za późno”

Uzasadnienie decyzji

Sędzia Elżbieta Jabłońska-Malik skomentowała swoją decyzję, podkreślając jej słuszność i sprawiedliwość.

Sąd uznał, że wymierzona kara jest słuszna, sprawiedliwa i nie ma podstaw do jej zmiany. Rozprawa odbyła się w piątek przed Sądem Okręgowym w Krakowie. W apelacji prokuratura domagała się wyższej kary - 45 tys. zł grzywny oraz wypłaty 25 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. W ocenie sądu apelacja prokuratora nie zasługiwała na uwzględnienie. Prokurator nie wykazał, że sąd pierwszej instancji wymierzył karę niewspółmiernie niską. Wbrew zarzutom prokuratora wymierzona kara jest słuszna i sprawiedliwa - tłumaczyła, cytowana przez Interię, sędzia Elżbieta Jabłońska-Malik.

Zobacz także: Taylor Swift znalazła nową miłość? Fani nie chcą uwierzyć