advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

"Czułam gniew i frustrację". Tak walczy z destrukcyjnym wpływem kultury diet

11 min. czytania
31.05.2024 11:14
Zareaguj Reakcja

We współczesnym świecie trudno znaleźć dorosłą osobę, która przynajmniej raz w życiu nie była na diecie, zwłaszcza – odchudzającej. Niewielu zdaje sobie jednak sprawę, że ciągłe myślenie o traceniu kilogramów może mieć tragiczny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Co zrobić, by zachować kondycję, jednocześnie ciesząc się wewnętrznym spokojem? Na to pytanie odpowiada Paulina Małek, autorka książki "Koniec diety! Jak odczepić się od swojego ciała i naprawić relację z jedzeniem".

|
fot. Wywiad z Pauliną Małek, autorką książki 'Koniec diety! Jak odczepić się od swojego ciała i naprawić relację z jedzeniem' ( materiały prasowe)

Nie ma nic złego w tym, że troszczymy się o swój wygląd. Problemy pojawiają się, gdy starania o uzyskanie upragnionej sylwetki prowadzą do kłopotów ze zdrowiem. Wpędza nas w obsesję na punkcie wagi, a nawet – prowadzi do zaburzeń odżywiania.

Rozwiąż quiz o muzyce. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem… 

Jak znaleźć tzw. złoty środek, czyli odżywiać się prawidłowo, jednocześnie nie działając na szkodę swojego zdrowia psychicznego? Odpowiedzi na te pytania postanowiła poszukać Paulina Małek, autorka książki "Koniec diety! Jak odczepić się od swojego ciała i naprawić relację z jedzeniem". W wywiadzie dla Radia Złote Przeboje opowiada, które podejście do diety jest tym właściwym. Zwierza się też, kiedy dokładnie zrozumiała, że świat ma obsesję na punkcie wyglądu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo… 

Nie ma "dobrego" i "złego" jedzenia

Ewelina Kolecka: Z którym z mitów dotyczących prawidłowego odżywiania spotyka się pani najczęściej?

Paulina Małek: Najczęściej spotykam się z mitem dotyczącym dzielenia jedzenia na "dobre" i "złe" czy „zdrowe” i „niezdrowe”.

Zobacz także: ADHD u dorosłych da się okiełznać. Baba od polskiego: „Psychoedukacja jest niezbędna” [WYWIAD]

Dlaczego jest tak szkodliwy?

Z kilku powodów. Przede wszystkim, określanie jedzenia jako "złego" może prowadzić do poczucia winy i wstydu po jego spożyciu. To z kolei może prowadzić do niezdrowych relacji z jedzeniem, takich jak restrykcyjne diety czy zaburzenia odżywiania. Dodatkowo, dzielenie jedzenia na dobre i złe często skutkuje eliminowaniem całych grup pokarmowych. Może również prowadzić do niedoborów żywieniowych, ponieważ wszystkie grupy żywnościowe mają swoje miejsce w zrównoważonej diecie.

Skąd właściwie wziął się podobny podział?

Ten mit bazuje również na niepełnej lub błędnej wiedzy. Na przykład tłuszcze były przez długi czas demonizowane jako "złe". W rzeczywistości zdrowe tłuszcze są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Ponadto, dzielenie jedzenia na dobre i złe nie uwzględnia indywidualnych potrzeb żywieniowych. Każdy organizm jest inny i ma różne potrzeby. To, co jest dobre dla jednej osoby, może nie być odpowiednie dla innej.

Kiedyś było lepiej?

Często można spotkać się z przekonaniem, że w okresie PRL restrykcje dotyczące sylwetki i wagi były nieporównywalnie mniejsze. Czy jest to prawda?

Rzeczywiście, istnieje przekonanie, że w okresie PRL restrykcje dotyczące sylwetki i wagi były mniej surowe niż obecnie. Częściowo może to wynikać z ogólnej tendencji do idealizacji przeszłości. Ludzie często wspominają dawne czasy z nostalgią, zapominając o negatywnych aspektach tamtych okresów. Jednak trzeba zauważyć, że każda epoka ma swoje własne kanony piękna i presje społeczne, które wpływają na postrzeganie ciała i wagi.

Jednocześnie jest to częściowo prawda. W tamtym czasie media i kultura masowa nie były tak wszechobecne. Nie promowały też jednolitego wzorca piękna w takim stopniu, jak ma to miejsce dzisiaj. Dostęp do międzynarodowych trendów ograniczony. Ludzie skupiali się bardziej na podstawowych potrzebach życiowych niż na spełnianiu estetycznych standardów.

W którym momencie nastąpiła zmiana na gorsze?

Zaostrzenie się wymagań dotyczących sylwetki i wagi zaczęło być wyraźnie widoczne od lat 90. Nastąpiło ono wraz z rozwojem globalnych mediów i wzrostem wpływu kultury zachodniej. Znaczący wpływ miały również social media, które pojawiły się na początku XXI wieku i szybko zyskały na popularności.

Social media umożliwiły stały dostęp do idealizowanych obrazów ciał i stylów życia. To zwiększyło presję na jednostki, aby dostosowywały się do tych wzorców. Portale społecznościowe, takie jak Instagram czy TikTok, promują obrazy perfekcyjnych sylwetek, często retuszowanych, co tworzy nierealistyczne standardy piękna.

Masz kompleksy? Grożą ci zaburzenia odżywiania!

Gdzie przebiega granica między "wsłuchiwaniem się" w potrzeby naszego organizmu, któremu brakuje składników zawartych w określonych produktach, a np. uleganiem uzależnieniu od cukru czy innych – w nadmiernej ilości szkodliwych – substancji ?

Podkreślanie, że jedzenie powinno być źródłem przyjemności, a nie powodem do stresu, jest kluczowe dla zdrowego podejścia do diety. Ważne jest, aby cieszyć się jedzeniem i unikać nadmiernych ograniczeń, które mogą prowadzić do niezdrowych relacji z jedzeniem. To nie oznacza jednak, że możemy jeść bez żadnych zasad i sięgać po cokolwiek w dowolnym momencie.

Choć pomysł jedzenia wszystkiego może wydawać się atrakcyjny, istotne jest, aby nasza dieta była zrównoważona i dostarczała niezbędnych składników odżywczych. Nie chodzi o eliminowanie pewnych produktów, ale o dążenie do różnorodności, by zapewnić organizmowi wszystkie niezbędne składniki do prawidłowego funkcjonowania. Ważne jest również słuchanie swojego ciała i reagowanie na jego potrzeby.

W jaki sposób?

Jeśli czujesz głód w środku nocy, może to oznaczać, że potrzebujesz coś zjeść. Jednak regularne spożywanie posiłków o nietypowych porach, zwłaszcza tuż przed snem, może zaburzać sen i prowadzić do innych problemów zdrowotnych. Słuchanie swojego ciała oznacza również zwracanie uwagi na to, jak różne pokarmy wpływają na twoje samopoczucie i dostosowywanie diety w odpowiedzi na te sygnały.

Bez tego nie zaczniemy się zdrowo odżywiać

W książce poświęca pani wiele miejsca wyjaśnieniu, skąd w społeczeństwie biorą się szkodliwe przekonania na temat własnego ciała. Dlaczego tak ważnym jest, by zrozumieć ten mechanizm nawet jeszcze zanim spróbujemy jeść intuicyjnie?

Przede wszystkim, szkodliwe przekonania na temat ciała są głęboko zakorzenione w kulturze i mediach. Wzorce piękna promowane przez reklamy, media społecznościowe i popkulturę często prezentują nierealistyczne standardy, które wpływają na nasze postrzeganie siebie. Te wzorce mogą prowadzić do niskiej samooceny, niezadowolenia z własnego ciała i dążenia do niezdrowych ideałów. Zrozumienie, skąd pochodzą te przekonania, pomaga nam świadomie je kwestionować i rozwijać zdrowsze podejście do własnego ciała.

Po drugie, szkodliwe przekonania wpływają na nasze nawyki żywieniowe. Osoby, które nie akceptują swojego ciała, często stosują restrykcyjne diety, które mogą prowadzić do zaburzeń odżywiania i negatywnych skutków zdrowotnych. Jedzenie intuicyjne opiera się na wsłuchiwaniu się w sygnały wysyłane przez nasze ciało, a nie na zewnętrznych standardach czy presjach. Bez zrozumienia, jak społeczne i kulturowe przekonania wpływają na nasze wybory żywieniowe, trudno jest naprawdę zaufać swojemu ciału i jego potrzebom.

Dodatkowo, zrozumienie mechanizmu powstawania szkodliwych przekonań umożliwia lepszą autorefleksję i samopoznanie. Kiedy zdajemy sobie sprawę, że nasze myśli o ciele mogą być wynikiem społecznych wpływów, jesteśmy w stanie bardziej krytycznie spojrzeć na te myśli i pracować nad ich zmianą. To daje nam siłę do budowania pozytywnej relacji z jedzeniem i ciałem.

"Czułam gniew i frustrację"

Czy pamięta pani, w którym momencie uświadomiła sobie, że podejście społeczeństwa do kwestii wagi i sylwetki jest szkodliwe?

Pamiętam dokładnie moment, w którym uświadomiłam sobie, że podejście społeczeństwa do kwestii wagi i sylwetki jest szkodliwe. Było to podczas rozmowy z bliską przyjaciółką, która opowiadała o swoich zmaganiach z samoakceptacją i presją, jaką odczuwała ze strony otoczenia, aby wyglądać w określony sposób. Jej doświadczenia były bolesne i wywołały we mnie głęboką refleksję nad tym, jak powszechne i destrukcyjne są te oczekiwania społeczne.

Co pani wówczas poczuła?

Czułam gniew i frustrację, że tak wiele osób, zwłaszcza kobiet, jest nieustannie ocenianych na podstawie wyglądu. Że te oceny wpływają na ich samopoczucie i zdrowie psychiczne. Byłam zaniepokojona skalą tego zjawiska i tym, jak mocno zakorzenione są te szkodliwe przekonania w kulturze masowej. Jednocześnie czułam smutek i współczucie dla wszystkich, którzy cierpią z powodu tych standardów. Przypomniałam sobie własne doświadczenia i momenty, kiedy czułam presję, aby dostosować się do tych norm.

Jak postanowiła pani im przeciwdziałać?

Ta refleksja skłoniła mnie do poszukiwania informacji i zrozumienia, jak te społeczne normy kształtują nasze myślenie o ciele i zdrowiu. Wiekszosc studiow na temat dietetyki, jest skupiona na aspekcie jedzenia, a nie jego roli i innych czynnikow wplywajacych na nie. Zaczęłam zgłębiać literaturę na temat wpływu mediów, historii kanonów piękna i psychologicznych aspektów samoakceptacji. Dzięki temu zrozumiałam, że problem ten jest znacznie bardziej skomplikowany i wymaga kompleksowego podejścia.

W tamtym momencie postanowiłam, że chcę działać na rzecz zmiany i edukacji. Chciałam pomagać innym zrozumieć, że wartość człowieka nie zależy od jego wyglądu. Że każdy zasługuje na akceptację i szacunek, bez względu na to, jak wygląda. To uświadomienie stało się dla mnie punktem zwrotnym i motywacją do dalszej pracy jako dietetyk na rzecz promowania zdrowego podejścia do ciała i jedzenia.

Body positivity czy body neutrality?

Body positivity i body neutrality – omawia Pani w książce oba ruchy, a któremu z nich jest bliżej do filozofii płynącej z Pani książki?

W książce omawiam zarówno ruch body positivity, jak i body neutrality. Jednak to właśnie body neutrality jest bliższe filozofii, którą staram się przekazać.

Dlaczego?

Body neutrality koncentruje się na akceptacji ciała takim, jakie jest, bez konieczności jego idealizowania czy nieustannego celebrowania. To podejście zachęca do traktowania ciała z szacunkiem i dbałością, skupiając się bardziej na funkcjonalności i zdrowiu, niż na wyglądzie. W mojej książce promuję właśnie takie podejście, ponieważ uważam, że jest ono bardziej realistyczne i osiągalne dla większości ludzi.

Filozofia body neutrality pomaga odsunąć uwagę od nieustannej presji dotyczącej wyglądu, która jest często wzmacniana przez media i społeczne normy piękna. Zamiast tego, zachęca do skupienia się na tym, co ciało potrafi i jak się czujemy. To jest kluczowe dla zdrowego podejścia do odżywiania i samoakceptacji.

fot. materiały prasowe

Komu może pomóc przyjęcie tego podejścia?

Przyjęcie body neutrality może być pomocne szczególnie dla osób, które zmagają się z niską samooceną czy zaburzeniami odżywiania. Daje ono możliwość odciążenia się od ciągłego dążenia do akceptacji własnego ciała poprzez jego wygląd i zamiast tego, rozwijania szacunku do siebie za to, co możemy zrobić i jak możemy się czuć w swoim ciele.

W mojej książce podkreślam, że body neutrality to podejście, które pomaga w budowaniu zdrowej relacji z jedzeniem i ciałem. Zamiast skupiać się na wyglądzie zewnętrznym, zachęcam do zwracania uwagi na wewnętrzne sygnały ciała, dbania o zdrowie i dobre samopoczucie. Uważam, że takie podejście jest bardziej zrównoważone i może prowadzić do większej satysfakcji życiowej oraz trwałego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Komplementy nie zawsze podbudowują samoocenę

Jakie komplementy dotyczące ciała mogą pomóc innym osobom w zaakceptowaniu siebie takimi, jakimi są?

Komplementy dotyczące ciała, które mogą pomóc innym osobom w zaakceptowaniu siebie takimi, jakimi są, powinny skupiać się bardziej na funkcjonalności, talentach oraz na tym, jakimi są ludźmi, ponieważ ciało to najmniej interesująca rzecz w kontekście ich całej osobowości.

Co więc należy mówić, żeby niechcący komuś nie zaszkodzić?

Zamiast koncentrować się na wyglądzie zewnętrznym, warto komplementować cechy, które naprawdę definiują daną osobę i mają większe znaczenie dla jej samooceny i wartości. Na przykład, zamiast mówić „masz świetną sylwetkę”, można powiedzieć „podziwiam twoją siłę i wytrwałość, którą pokazujesz podczas treningów”. Taki komplement zwraca uwagę na umiejętności i wysiłek, co jest bardziej wartościowe niż ocena wyglądu.

Innym przykładem może być docenienie talentów i osiągnięć. Zamiast komplementować wygląd, można powiedzieć „Twoja kreatywność w rozwiązywaniu problemów jest niesamowita” lub „Masz wspaniałe poczucie humoru, które zawsze poprawia mi nastrój”. Tego typu komplementy podkreślają cechy, które są unikalne dla danej osoby i niezwiązane z jej wyglądem.

Komplementy mogą również skupiać się na osobowości i charakterze. Powiedzenie „Jesteś tak empatyczna i zawsze potrafisz wysłuchać innych” lub „Twoja determinacja i pasja są inspirujące” pomaga budować poczucie własnej wartości oparte na tym, kim osoba jest, a nie na tym, jak wygląda.

Dieta nie naprawi ci całego życia

Skąd bierze się podświadome przekonanie, że jeśli schudniemy, automatycznie odniesiemy sukces również w innych dziedzinach życia?

Podświadome przekonanie, że schudnięcie automatycznie przyniesie sukces w innych dziedzinach życia, wynika z wielu czynników społecznych, kulturowych i psychologicznych, które głęboko zakorzeniły się w naszej świadomości.

Jednym z głównych źródeł tego przekonania jest wszechobecny wpływ mediów i kultury popularnej. Filmy, reklamy, programy telewizyjne i media społecznościowe często przedstawiają szczupłe osoby jako odnoszące sukcesy, atrakcyjne i szczęśliwe. Taki obraz jest promowany od dziesięcioleci, co wytworzyło silne skojarzenie między szczupłą sylwetką a sukcesem i spełnieniem. W rezultacie, ludzie zaczynają wierzyć, że osiągnięcie idealnej wagi jest kluczem do poprawy wszystkich aspektów ich życia.

Dodatkowo, społeczne normy i oczekiwania odgrywają dużą rolę. Wiele społeczeństw ceni szczupłość jako symbol samodyscypliny, zdrowia i atrakcyjności. Osoby, które wpisują się w te normy, często otrzymują więcej pozytywnej uwagi i uznania, co wzmacnia przekonanie, że ich sukcesy są związane z wyglądem. Psychologiczne aspekty również mają znaczenie.

Szczupła sylwetka nie determinuje całego życia

Czyli jakie?

Wiele osób postrzega schudnięcie jako cel, który jest trudny do osiągnięcia i wymaga dużego wysiłku. Sukces w osiągnięciu tego celu może prowadzić do zwiększenia pewności siebie i poczucia własnej wartości. To z kolei może wpływać na inne dziedziny życia, takie jak kariera zawodowa, relacje interpersonalne czy aktywność społeczna. Jednak to nie sama utrata wagi jest źródłem sukcesu, ale raczej wzrost pewności siebie i pozytywna zmiana w postrzeganiu siebie.

Warto również zauważyć, że przekonanie to może być wzmacniane przez osobiste doświadczenia i anegdoty. Jeśli ktoś zna osoby, które schudły i jednocześnie odniosły sukces w innych obszarach życia, może to utwierdzić go w przekonaniu, że istnieje bezpośredni związek między tymi dwoma czynnikami.

Podsumowując, podświadome przekonanie, że dieta i schudnięcie przyniesie sukces w innych dziedzinach życia, wynika z długotrwałego wpływu mediów, społecznych norm, psychologicznych mechanizmów wzmacniania pewności siebie oraz osobistych doświadczeń. Aby skutecznie przeciwdziałać temu przekonaniu, ważne jest promowanie realistycznego i zrównoważonego podejścia do zdrowia i samoakceptacji, które nie opiera się wyłącznie na wyglądzie zewnętrznym.

Dieta i odchudzanie oczami mieszkańców Zachodu

Na co dzień mieszka pani poza granicami ojczyzny. Jaka jest największa różnica, którą pani zaobserwowała, między podejściem do wagi i figury w Polsce oraz w Zachodniej Europie?

Największą różnicą, którą zaobserwowałam między podejściem do wagi i figury w Polsce a w Zachodniej Europie, jest stopień społecznej akceptacji różnorodności ciał oraz podejście do zdrowia i samoakceptacji.

W UK, gdzie mieszkam na codzień, widoczny jest silniejszy nacisk na akceptację różnorodności ciał. Ruchy takie jak body positivity i body neutrality są tam bardziej zakorzenione i społecznie akceptowane. W mediach, reklamach i przestrzeni publicznej można zaobserwować większą reprezentację osób o różnych typach sylwetek, co pomaga w budowaniu bardziej inkluzywnego i pozytywnego podejścia do własnego ciała. Ponadto, w Zachodniej Europie zdrowie i dobrostan są częściej postrzegane w kontekście holistycznym.

Co to znaczy?

Istnieje większe zrozumienie, że zdrowie to nie tylko dieta i fizyczna kondycja, ale także zdrowie psychiczne oraz emocjonalne. W praktyce oznacza to większy nacisk na zdrowe nawyki żywieniowe, aktywność fizyczną i samoakceptację, a mniej na restrykcyjne diety i dążenie do określonych standardów piękna.

W Polsce natomiast, chociaż podejście do wagi i figury również się zmienia i ewoluuje, to jednak wciąż często dominuje silny nacisk na szczupłość jako wyznacznik sukcesu i atrakcyjności. Media i reklamy w Polsce częściej promują idealizowane obrazy ciał, co może wywierać presję na jednostki, aby stosowały rygorystyczną dietę oraz dążyły do nierealistycznych standardów. Społeczna akceptacja różnorodności ciał jest w Polsce mniej rozwinięta, co może prowadzić do większej stygmatyzacji osób o różnej budowie ciała.

fot. materiały prasowe

Spotykasz się z dyskryminacją? Działaj!

Jak powinniśmy reagować, jeśli w gabinecie lekarskim spotykamy się z dyskryminacją i przykrymi komentarzami odnośnie do naszej wagi i figury?

Spotkanie z dyskryminacją i przykrymi komentarzami odnośnie do wagi i figury w gabinecie lekarskim może być bardzo trudne i stresujące. Choć jest to trudne, staraj się zachować spokój. Reagowanie w emocjonalny sposób może utrudnić dalszą komunikację.Powiedz lekarzowi, jak jego komentarze cię wpływają. Możesz powiedzieć coś w stylu: „Czuję się niekomfortowo z tymi uwagami o mojej wadze” lub „Twoje komentarze są dla mnie krzywdzące”.

Przypomnij lekarzowi, dlaczego przyszłaś/eś do gabinetu i skoncentruj rozmowę na swoim aktualnym problemie zdrowotnym. Możesz powiedzieć: „Chciałbym skupić się na tym, co mnie tutaj sprowadziło”.

Jeśli lekarz mówi, że twoja waga wpływa na twoje zdrowie, poproś o konkretne wyjaśnienia i dowody na poparcie tych twierdzeń. Zadawanie pytań może pomóc w uzyskaniu bardziej rzeczowej rozmowy.

A co w sytuacji, kiedy próby rozmowy nie przynoszą zamierzonego skutku?

Jeśli dyskryminacja jest ciągła lub lekarz nie wykazuje zrozumienia, rozważ znalezienie innego specjalisty. Warto mieć lekarza, który będzie wspierał i traktował cię z szacunkiem.

Gdy doświadczasz poważnej dyskryminacji, możesz zgłosić to do odpowiednich organów. W Polsce możesz skierować skargę do izby lekarskiej lub instytucji zajmujących się prawami pacjentów

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!