Dlatego syn Riedla dołączył do Dżemu. "To oznaczałoby koniec"
Sebastian Riedel od końca minionego roku koncertuje z Dżemem. Co skłoniło muzyka, aby w końcu dołączyć do legendarnej kapeli? Wszystko wskazuje na to, że decyzja była podyktowana podświadomym niepokojem.
Sebastian Riedel przyszedł na świat 2 marca 1978 roku w Tychach. Swoją ścieżkę zawodową, podobnie jak słynny ojciec, związał z muzyką. W grudniu ubiegłego roku legendarny zespół Dżem poinformował w mediach społecznościowych, że dotychczasową rolę Macieja Balcara zastąpi syn Ryszarda Riedla.
Rozwiąż quiz o twórczości zespołów Dżem i Maanam. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Sebastian Riedel nie śledził legendarnej formacji. "Tęskniłem za tatą"
W rozmowie z Interią Sebastian Riedel czule wspominał swojego ojca, a zarazem legendę polskiej sceny muzycznej. Wyznał, że przez lata nie śledził uważnie dokonań rockowej kapeli. "Sprawiało mi to kłopot" - tłumaczył. Dodał także, że: "było to w moim przypadku naturalne, tęskniłem na tatą, za jego głosem, za jego obecnością na scenie i chyba tylko ja taką postawę potrafię właściwie zrozumieć".
Zobacz także: W tym hicie zaśpiewała gwiazda lat 80. Nie została nawet wymieniona!
Fani od lat nalegali. Dlaczego syn Riedla dołączył do Dżemu?
Zanim Sebastian Riedel wstąpił w szeregi Dżemu, koncertował z założonym przez siebie zespołem Cree, a także rozwijał karierę solową. Syn Ryszarda Riedla wyjawił, że nigdy wcześniej nie otrzymał propozycji śpiewania w popularnym zespole. "To fani od zawsze sugerowali, że byłoby wspaniale, że to moje miejsce, ale ja nie brałem tego pod uwagę" - wyjaśnił dla wspomnianego serwisu.
Przez trzydzieści lat byłem zajęty swoją drogą artystyczną, gdy wydawałem szereg płyt z zespołem Cree, dwie solowe i chociażby koncertowy album z SBB - spełnienie marzeń. Zawsze grałem sporo koncertów, stale występowałem gościnnie z różnymi artystami, nie miałem czasu na myślenie o Dżemie - kontynuował Sebastian Riedel.
Co zatem sprawiło, że muzyk podjął się współpracy z Dżemem? Sebastian Riedel szczerze wskazał, że "najpewniej zadecydowała jakaś podświadoma obawa o przyszłość tego zespołu, o jego nazwę, historię".
Wydaje mi się, że współpraca tego akurat zespołu z każdym innym wokalistą oznaczałaby koniec wyjątkowego zjawiska, jakim w tym kraju jest Dżem, fani by tego nie zaakceptowali. Żeby było jasne - mnie też nie jest w nowym miejscu łatwo, ale czuję, że wspólnie na pewno przetrwamy, że jest w tym siła - mówił dla Muzyka.interia.pl.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!