Doda nie wytrzymała ws. tańca Kozidrak. "Każą założyć worek pokutny"
Odważny taniec Beaty Kozidrak podczas jednego z koncertów ostatnio mocno podzielił opinię publiczną. Teraz na ten temat wypowiedziała się Doda. Rabczewska nie gryzła się w język.
Beata Kozidrak to legenda rodzimej sceny rockowej. Nie omijają jej jednak pewne kontrowersje. Podczas jednego z niedawnych koncertów Bajmu doszło do sytuacji, która wywołała duże zamieszanie w sieci i mediach. Aferę skomentowała nawet Doda.
Rozwiąż quiz o Bajm czy T.Love. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Performance liderki Bajmu
Bajm jest teraz w ogólnopolskiej trasie zorganizowanej na 45-lecie grupy. 14 września zespół wystąpił w Teatrze Letnim w Szczecinie. Nie zabrakło m.in. tam takich hitów jak "Biała armia" czy "Co mi Panie dasz?". Beata Kozidrak zaśpiewała też "Ok, ok, nic nie wiem, nic nie wiem".
To właśnie podczas wykonywania tej ostatniej piosenki artystka zdecydowała się na odważny, zmysłowy taniec. Wszystko zostało uchwycone na nagraniu, które szybko obiegło sieć.
Zobacz także: Roksana Węgiel wbiła szpilkę Viki Gabor. „Niech będzie konsekwentna”
Taniec Beaty Kozidrak spotkał się z bardzo skrajnymi reakcjami w sieci. Niektórzy podziwiali, inni wyrażali zdegustowanie. Fani gwiazdy bronili 64-latki. Podkreślali, że – wbrew insynuacjom niektórych osób – nie była ona nietrzeźwa, tylko wykonywała performance.
Powiedzmy najpierw o tym, że Beata od lat podczas wykonywania tego utworu się zachowuje jak na tym filmiku. Jest to utwór, który napisała w 1982 roku i na przekór władzy komunistycznej, mówi o narracji prostytutki. Beata podczas show robi performance, wciela się w rolę. Hejterom radźcie posłuchać tekstu piosenki, koniecznie ze zrozumieniem – wskazał na Facebooku fan wokalistki, Rafał Jakubowski.
Doda komentuję aferę wokół tańca Beaty Kozidrak
To, co zrobiła Beata Kozidrak, odbiło się szerokim echem także w branży. Głos na ten temat w wywiadzie dla Świata Gwiazd zabrała teraz również Doda. Na pytanie o to, z jakiego powodu zachowanie liderki Bajmu mogło oburzyć niektórych internautów, Rabczewska odparła bez wahania:
Ze względu na wiek, ze względu prawdopodobnie na stan nietrzeźwości i ze względu na to, że ludzie są zaściankowi, ludzie są małostkowi i mają wredny, podły charakter. Dają możliwość seksualnego tańca, wyzwolenia i dzikiego, nawet pijackiego szaleństwa na scenie tylko młodym, a już starszym artystom każą założyć worek pokutny, garsonkę, a najlepiej do trumny. Jakby zapominali, że scena nie ma wieku i rock and roll rządzi się swoimi prawami.
Doda stanęła po stronie Beaty Kozidrak. Tłumaczyła, że wielu artystów i tak ma stresujące życie, a jedynym miejscem, w którym mogą w pełni wyrazić siebie, a nawet popuścić wodze fantazji, jest właśnie scena.
Artysta po to wybrał sobie taki zawód, biorąc na siebie wszystkie plusy i minusy i naprawdę czasami okropne cienie kariery, naprawdę straszne rzeczy po hejt, po lincz po brak prywatności, po nieudane życie prywatne. To są czasami nieszczęśliwe losy, które kreuje kariera właśnie po to, żeby mogli do końca życia, chociaż na tej scenie być sobą, wariować, szaleć. Jak się komuś nie podoba, to niech sobie idzie k***a do kącika poezji śpiewanej albo na jazz – tłumaczyła Rabczewska.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!