advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Enrique Iglesias w ogniu krytyki. "Powinni mu załatwić playback"

3 min. czytania
28.11.2023 08:54
Zareaguj Reakcja

Enrique Iglesias jest obecny na scenie muzycznej od blisko 28 lat. Artysta wkrótce wyda nowy album - "Final". Okazuje się, że będzie on ostatnim w jego karierze. Na piosenkarza wylała się lawina krytyki po jego ostatnich koncertach na żywo. Planuje przejść na muzyczną emeryturę?

|
fot. Enrique Iglesias nie umie śpiewać na żywo? kadr z teledysku 'Escape'/Youtube

Enrique Iglesias był bożyszczem kobiet. Niezwykle urokliwy Hiszpan ma w swoim repertuarze wiele wpadających w ucho przebojów. Kilka z nich zagrał u boku światowych gwiazd takich jak Whitney Houston. Lata 90. i 2000. należały do niego. Teraz okazało się, że 48-latek zamierza wydać ostatnią w swojej karierze - podsumowującą płytę. Zaplanował jej premierę na 2024 rok. Następnie... zniknie ze sceny?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Zobacz także: Alicja Boratyn z Blog 27 wraca z nową płytą. Jak zmieniła się przez lata?

 

Enrique Iglesias udał się w trasę koncertową

Trasa koncertowa piosenkarza - "The Trilogy Tour", trwa w najlepsze. Oprócz niego bierze w niej udział jeszcze dwóch innych artystów - Ricky Martin oraz Pitbull. Dwóch ostatnich zbiera bardzo pozytywne komentarze na temat swoich występów. Okazuje się jednak, że opinie o Enrique są bardzo podzielone. Koncerty "na żywo" przywróciły dyskusję o braku talentu wokalnego Hiszpana. Zarzuty te krążyły w sieci, nawet gdy znajdował się u szczytu sławy.

Internet zalała fala amatorskich nagrań fanów Enrique. Na zamieszczanych przez nich w mediach społecznościowych filmikach słychać, że piosenkarz nie do końca radzi sobie wokalnie. Niektórzy wytykają mu nawet potrzebę włączenia playbacku. Z niemałym rozbawieniem komentują także sceniczne popisy artysty.

"Enrique, przestań", "Tak brzmię, jak śpiewam w samochodzie", "Ten gość jest zbyt zabawny", "Co tam się właściwie dzieje?!", "Powinni mu po prostu załatwić playback", "Chcę zwrotu pieniędzy, chociaż nawet tam nie byłam", "Który to bar karaoke dla pijanych?" – komentują w sieci nieco rozbawieni i zmieszani fani muzyka.

Zobacz także: Stare zdjęcie Dody i Nergala wciąż wzbudza żywe emocje. Ten wpis wywołał burzę

Oglądaj

Piosenkarz zakończy niebawem karierę?

48-latek udzielił wywiadu magazynowi "Today". Potwierdził w nim, iż właśnie zakończył pracę nad drugą częścią albumu "Final". Enrique Iglesias ujawnił także, że krążek ujrzy światło dzienne już w 2024 roku. "Pracowałem nad tym albumem przez kilka lat" - zdradził muzyk. Przyznał także, że będzie to jego ostatnia płyta w karierze muzycznej.

Dla mnie to zawsze była, jak już mówiłem, moja ostatnia płyta. To jest to… Nie będę nagrywać więcej albumów - dodał Iglesias.

Hiszpan rozpoczął swoją przygodę z muzyką w latach 90. W 1995 roku zadebiutował albumem "Enrique Iglesias". Znalazły się na niej takie hity jak "Si tú te vas", "Experiencia religiosa", a także "Por amarte". Ostatni z nich wykorzystano jako motyw muzyczny w telenoweli "Marisol". Pierwszy krążek 48-latka odniósł ogromny sukces, a Iglesias odebrał za niego nagrodę Grammy w kategorii "Najlepszy wykonawca latynoski".

Zobacz także: To oni wystąpią na Warsaw Rocks. Nowa muzyczna impreza już latem w stolicy

https://www.tiktok.com/@recovery_bestiee/video/7292432550092442923?embed_source=121355059%2C121351166%2C121331973%2C120811592%2C120810756%3Bnull%3Bembed_share&refer=embed&referer_url=kultura.gazeta.pl%2Fkultura%2F7%2C114526%2C30446193%2Czarzucali-mu-ze-falszuje-i-spiewa-z-playbacku-enrique-iglesias.html&referer_video_id=7292432550092442923

Zobacz także: Ukłon Taylor Swift w stronę rodziny zmarłej fanki. To zrobiła gwiazda

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!