Enrique Iglesias w ogniu krytyki. "Powinni mu załatwić playback"
Enrique Iglesias jest obecny na scenie muzycznej od blisko 28 lat. Artysta wkrótce wyda nowy album - "Final". Okazuje się, że będzie on ostatnim w jego karierze. Na piosenkarza wylała się lawina krytyki po jego ostatnich koncertach na żywo. Planuje przejść na muzyczną emeryturę?
Enrique Iglesias był bożyszczem kobiet. Niezwykle urokliwy Hiszpan ma w swoim repertuarze wiele wpadających w ucho przebojów. Kilka z nich zagrał u boku światowych gwiazd takich jak Whitney Houston. Lata 90. i 2000. należały do niego. Teraz okazało się, że 48-latek zamierza wydać ostatnią w swojej karierze - podsumowującą płytę. Zaplanował jej premierę na 2024 rok. Następnie... zniknie ze sceny?
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Zobacz także: Alicja Boratyn z Blog 27 wraca z nową płytą. Jak zmieniła się przez lata?
Enrique Iglesias udał się w trasę koncertową
Trasa koncertowa piosenkarza - "The Trilogy Tour", trwa w najlepsze. Oprócz niego bierze w niej udział jeszcze dwóch innych artystów - Ricky Martin oraz Pitbull. Dwóch ostatnich zbiera bardzo pozytywne komentarze na temat swoich występów. Okazuje się jednak, że opinie o Enrique są bardzo podzielone. Koncerty "na żywo" przywróciły dyskusję o braku talentu wokalnego Hiszpana. Zarzuty te krążyły w sieci, nawet gdy znajdował się u szczytu sławy.
Internet zalała fala amatorskich nagrań fanów Enrique. Na zamieszczanych przez nich w mediach społecznościowych filmikach słychać, że piosenkarz nie do końca radzi sobie wokalnie. Niektórzy wytykają mu nawet potrzebę włączenia playbacku. Z niemałym rozbawieniem komentują także sceniczne popisy artysty.
"Enrique, przestań", "Tak brzmię, jak śpiewam w samochodzie", "Ten gość jest zbyt zabawny", "Co tam się właściwie dzieje?!", "Powinni mu po prostu załatwić playback", "Chcę zwrotu pieniędzy, chociaż nawet tam nie byłam", "Który to bar karaoke dla pijanych?" – komentują w sieci nieco rozbawieni i zmieszani fani muzyka.
Zobacz także: Stare zdjęcie Dody i Nergala wciąż wzbudza żywe emocje. Ten wpis wywołał burzę
Piosenkarz zakończy niebawem karierę?
48-latek udzielił wywiadu magazynowi "Today". Potwierdził w nim, iż właśnie zakończył pracę nad drugą częścią albumu "Final". Enrique Iglesias ujawnił także, że krążek ujrzy światło dzienne już w 2024 roku. "Pracowałem nad tym albumem przez kilka lat" - zdradził muzyk. Przyznał także, że będzie to jego ostatnia płyta w karierze muzycznej.
Dla mnie to zawsze była, jak już mówiłem, moja ostatnia płyta. To jest to… Nie będę nagrywać więcej albumów - dodał Iglesias.
Hiszpan rozpoczął swoją przygodę z muzyką w latach 90. W 1995 roku zadebiutował albumem "Enrique Iglesias". Znalazły się na niej takie hity jak "Si tú te vas", "Experiencia religiosa", a także "Por amarte". Ostatni z nich wykorzystano jako motyw muzyczny w telenoweli "Marisol". Pierwszy krążek 48-latka odniósł ogromny sukces, a Iglesias odebrał za niego nagrodę Grammy w kategorii "Najlepszy wykonawca latynoski".
Zobacz także: To oni wystąpią na Warsaw Rocks. Nowa muzyczna impreza już latem w stolicy
Zobacz także: Ukłon Taylor Swift w stronę rodziny zmarłej fanki. To zrobiła gwiazda
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!