Włącz radio

Karierę zaczynał w latach 90. "Traktowaliśmy go jak swojego"

2 min. czytania
26.06.2024 07:00
Zareaguj Reakcja

Garou podbił polskie listy przebojów za sprawą jednej piosenki. Od tamtej pory nasza krajowa publiczność wprost pokochała muzyka zza oceanu. Czemu najpopularniejszy w Polsce Kanadyjczyk w pewnym momencie po prostu zniknął?

|
fot. Tym hitem Garou podbił polskie listy przebojów kadr z teledysku/youtube.com/@garouofficiel/Victor Dmitriev., CC BY-SA 3.0/commons.wikimedia.org

Pierre Garand znany jako Garou to kanadyjski piosenkarz, który swój talent muzyczny objawił już jako trzylatek. Wtedy to po raz pierwszy wziął do ręki gitarę. Natomiast swój pierwszy zespół Untouchables założył w 1995 roku. Jednak największą sławę przyniosła mu solowa działalność artystyczna.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Garou utorował sobie drogę na szczyt

Kanadyjski gwiazdor w 2000 roku wydał swój debiutancki album "Seul", na którym znalazł się jeden z największych przebojów Kanadyjczyka. Słowa do "Gitan" napisał Luc Plamodon, zaś muzykę skomponował Romano Mussumara. Jednakże bez charakterystycznego głosu i charyzmy Garou utwór z pewnością nie odniósłby takiego sukcesu.

Zobacz także: W latach 90. wszyscy „bujali się” do jego hitu. Stracił majątek, aby potem go pomnożyć

"Gitan" niespodziewanie stał się ogromnym przebojem w Polsce. Od tamtego momentu w naszym kraju zapanował prawdziwy szał na punkcie kanadyjskiego piosenkarza. Sławę Garou w kraju nad Wisłą wspomina ekspert Radia Złote Przeboje Norbert Bieńkowski:

Garou? Kiedyś kochało się w nim pół Polski, włącznie z mężczyznami. Piosenkarz ma aktualnie 52 lata, ale trochę ponad dwie dekady temu był na szczycie popularności w naszym kraju. To wtedy zgarniał większość nagród muzycznych, występował w programach rozrywkowych, udzielał wywiadu do co drugiej gazety. Uroczy uśmiech i wyjątkowy głos oczarował nawet Celine Dion, a my Polacy po prostu traktowaliśmy go jak swojego.

W pewnym momencie po prostu się wycofał

Garou był u szczytu sławy. Jego piosenki były wielkimi hitami, sam artysta grał koncert za koncertem oraz nagrywał kolejne płyty. Jednak w pewnym momencie się wycofał. Pierre Garand uciął nawet relację z Celine Dion, z którą łączyła go przyjaźń. Okazuje się, że muzyk po prostu chciał znowu zaznać spokoju.

Kanadyjczyk jakiś czas temu kupił ziemię, na której znajduje się kawałek lasu. Na działce mieści się dom, który Garou nazywa azylem. Chociaż sam podkreśla, że nie porzucił muzyki, dalej komponuje oraz koncertuje. Jednak oprócz tego otworzył firmę odzyskującą drewno, a on sam własnoręcznie wytwarza syrop klonowy.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!