Włącz radio

Grzegorz Ciechowski wcześnie osierocił syna. To wspomina po latach

2 min. czytania
30.08.2024 08:38
Zareaguj Reakcja

Kiedy Grzegorz Ciechowski zmarł, jego syn miał dopiero pięć lat. Bruno Ciechowski, bo o nim mowa, nie zdecydował się zostać muzykiem tak jak ojciec. Nie uwierzycie, czym zamierza się zajmować.

|
fot. Gdy Grzegorz Ciechowski zmarł, jego syn miał tylko pięć lat ( Domena publiczna, Institute of National Remembrance)

Grzegorz Ciechowski zmarł 22 grudnia 2001 roku. W chwili śmierci lider kultowego zespołu Republika miał zaledwie 44 lata. Osierocił czworo dzieci: Weronikę, z nieformalnego związku z Małgorzatą Potocką, oraz, z małżeństwa z Anną Wędrowską, Helenę, Brunona oraz Józefinę.

Rozwiąż quiz o damach polskiej muzyki. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Grzegorz Ciechowski miał jednego syna. Co robi Brunon Ciechowski?

Bruno Ciechowski urodził się w 1995 roku. Jak przyznał w rozmowie z portalem Plejada, choć w chwili śmierci ojca miał pięć lat, jego spuścizna jest mu bardzo bliska. Z życiorysu lidera Republiki wysunął wniosek, że należy podążać za własnymi pragnieniami oraz zajmować się tym, co sprawia przyjemność.

Choć wspomnień z dzieciństwa mam niewiele, jest kilka rzeczy, które głęboko zakorzeniły się we mnie dzięki tacie. Jedną z nich jest życie w zgodzie ze sobą i podążanie za tym, co naprawdę sprawia radość – relacjonował Bruno Ciechowski w wywiadzie dla Plejady.

Zobacz także: ABBA nie wyraża zgody. Pilny apel do Trumpa!

Inaczej niż Grzegorz Ciechowski, jego jedyny syn nie planuje związać swojej przyszłości z show-biznesem. Wprost przeciwnie, Bruno Ciechowski zdecydował się robić karierę jako biznesmen oraz marketingowiec. Nie ukrywa również, że jest wielkim pasjonatem podróżowania, a praca pozwala mu zdobyć środki niezbędne do wyjazdów.

Dlatego, mimo że mogłem kontynuować jego muzyczną spuściznę, wybrałem swoją własną drogę – marketing i biznes. To właśnie ta dziedzina daje mi satysfakcję i pozwala realizować pasję, jaką są podróże – podsumował syn rockmana (Plejada).

Syn Grzegorza Ciechowskiego nie krył, że dziedzictwo lidera Republiki bywa też uciążliwe. Młodego mężczyznę szczególnie męczą pytania o to, czy śpiewa albo gra na jakimś instrumencie. Długo irytował się, gdy otoczenie poruszało podobne kwestie. Z czasem jednak nauczył się, żeby obracać podobne sytuacje w żart.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!