advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hanna Śleszyńska nie ma szczęścia w miłości? "Nie jestem łatwą partnerką"

EK
2 min. czytania
18.02.2024 12:01
Zareaguj Reakcja

Hanna Śleszyńska zdobyła ogólnopolską popularność m.in. dzięki roli ciepłej i nieco ekscentrycznej cioci Jadzi z serialu "Rodzina zastępcza". Sama aktorka jednak nie ukrywa, że sukces zawodowy w jej przypadku nie idzie w patrze z powodzeniem w miłości. Uważa, że ponosi niemałą winę za taki stan rzeczy.

|
fot. Hanna Śleszyńska otwarcie przyznaje, że nie ma szczęścia w miłości ( CC BY-SA 4.0, Margoz)

Hanna Śleszyńska ma na koncie jedno małżeństwo — z Wojciechem Magnuskim. W 1985 roku para doczekała się syna o imieniu Mikołaj. Niestety, nawet narodziny chłopca nie zdołały uratować związku jego rodziców i ostatecznie Śleszyńska i Magnuski zdecydowali się na rozwód.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

 

Hanna Śleszyńska obwinia się o rozpad małżeństwa?

Po rozpadzie małżeństwa aktorka postanowiła dać miłości jeszcze jedną szansę i weszła w relację z Wojciechem Gąsowskim. I z tego — tym razem nieformalnego — związku przyszedł na świat syn. Jakub urodził się w 1995 roku. Niestety, historia się powtórzyła, a Hanna Śleszyńska ostatecznie rozstała się z kolegą po fachu.

Zobacz także: Dominika Ostałowska ofiarą psychofanki. „Okazało się, że jestem chora na białaczkę”

Nie jestem zwolenniczką wymagania od kogoś, aby przysięgał, że będzie ze mną do końca życia. Sama nie jestem siebie pewna. Nie mogę przewidzieć, co będzie za 10 czy 20 lat — tłumaczyła Hanna Śleszyńska decyzję o tym, by więcej nie stawać na ślubnym kobiercu ("Gala").

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Zobacz także: Jerzy Stuhr otworzył się nt. kolizji i jazdy po alkoholu. „We Włoszech można”

Również kolejna relacja, w którą weszła Hanna Śleszyńska — z byłym łyżwiarzem Jackiem Brzoską — nie przetrwała próby czasu. Dziś Hanna Śleszyńska otwarcie przyznaje, że nie ma szczęścia w miłości. Ba, uważa również, że ponosi sporą część winy za taki stan rzeczy. W jednym z udzielonych wywiadów aktorka wspominała, że do rozpadu jedynego małżeństwa, jakie zawarła, przyczynił się jej "upór nie do zniesienia".

Zobacz także: Zenon Martyniuk został ochrzczony w cerkwi. Jego rodzice mieli różne wyznania

Wojtek był wspaniałym ojcem i mężem, a ja nie ułatwiałam mu życia. Wielu rzeczy nie umiałam docenić. Nie jestem łatwą partnerką, mój upór czasem jest nie do zniesienia — wspominała męża w rozmowie z magazynem "Tina".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!