Włącz radio

Dominika Ostałowska ofiarą psychofanki. "Okazało się, że jestem chora na białaczkę"

EK
3 min. czytania
18.02.2024 09:31
Zareaguj Reakcja

Dominika Ostałowska jest znaną polską aktorką. Gwiazdę uwielbiają nie tylko widzowie filmów i seriali z jej udziałem, lecz także — słuchacze audiobooków, do których tworzenia regularnie użycza głosu. Niestety, doświadczyła nie tylko pozytywnych stron sławy. Padła ofiarą niebezpiecznej stalkerki, wpędzającą obiekt "uwielbienia" w poczucie zagrożenia.

|
fot. Dominika Ostałowska padła ofiarą groźnej stalkerki ( kadr z programu 'Stalking — zła miłość')

Dominika Ostałowska padła ofiarą stalkerki krótko po śmierci Mariusza Sabiniewicza. Psychofanka wykorzystała fakt, że aktorka znajduje się w złym stanie psychicznym po odejściu bliskiego przyjaciela w 2007 roku. Jak relacjonowała Ostałowska w "Dzień dobry TVN", prześladowczyni zaczepiła ją pod pretekstem rozmowy o Sabiniewiczu na potrzeby rzekomo przygotowywanej książki o zmarłym.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Jej pretekst, żeby się spotkać, był dobry. Pierwsza nasza rozmowa dotyczyła Mariusza Sabiniewicza. Ta osoba chciała napisać o nim książkę — opowiadała Dominika Ostałowska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo… 

Dominika Ostałowska była prześladowana przez stalkerkę. Wyznała jej "miłość"

Stalkerce udało się zdobyć zaufanie przyszłej ofiary. Po kilku miesiącach Dominika Ostałowska zorientowała się jednak, że coś jest nie tak. Taki moment nastąpił, kiedy tajemnicza kobieta — stały wówczas nad grobem Mariusza Sabiniewicza — wyznała aktorce... miłość.

Ona powiedziała, że strasznie chce mi coś powiedzieć, stojąc nad grobem Mariusza. Myślałam, że mi powie, że go kochała. (...) Ale zamiast tego wyznała mi miłość — opowiadała w "Dzień Dobry TVN".

Zobacz także: Jerzy Stuhr otworzył się nt. kolizji i jazdy po alkoholu. „We Włoszech można”

Dominika Ostałowska nie zlekceważyła tej "czerwonej flagi" i czym prędzej ucięła kontakt z tajemniczą kobietą. Niestety, z czasem dowiedziała się, że miała do czynienia z niebezpieczną stalkerką, od pewnego czasu podającą się za jej menadżerkę. Oszustka rozgłaszała fałszywe informacje na temat "podopiecznej", m.in. kłamała, że aktorka choruje na białaczkę.

Pisała ludziom, którzy robili tę moją stronę internetową (to jest małżeństwo), że mnie leczy, daje mi zastrzyki, że dostałam uczulenia. A na końcu okazało się, że jestem chora na białaczkę. Tysiące rzeczy. Choćby to, że jesteśmy parą.

Zobacz także: Zenon Martyniuk został ochrzczony w cerkwi. Jego rodzice mieli różne wyznania

Z czasem działania stalkerki zaczęły rzutować na karierę aktorską jej "obiektu westchnień". Ponieważ niektórzy dawali wiarę w chorobę, Dominika Ostałowska straciła szansę na występy w kilku produkcjach. Oszustka niejednokrotnie podszywała się także pod samą gwiazdę! W ten sposób rozpuściła plotkę, że Ostałowska straciła dziecko. Sama prześladowana w konsekwencji przeżywania nieustającego strachu i stresu zachorowała na depresję.

Ona opowiadała też, że miałam dziecko, które urodziłam w Londynie, i ono zmarło. I to był mój drugi syn — wyznała Dominika Ostałowska w wywiadzie dla "Newsweeka".

Zobacz także: Zatriumfowała podczas Oscarów. To jedyna Polka, która tego dokonała!

Ostatecznie stalkerka aktorki nagle przestała ją prześladować — jak podaje Plotek, nie wiadomo, co się stało z oszustką. Sama Dominika Ostałowska kilka lat od koszmarnych wydarzeń postanowiła przekuć swoje doświadczenia w coś dobrego. Zaczęła prowadzić program "Stalking — zła miłość" na kanale ID, opowiadając w nim o historiach innych ofiar oraz przyczyniając się do poszerzenia świadomości społecznej na temat tego przestępstwa.

Oglądaj

Zobacz także: Eurowizja 2024: reprezentant Polski wybrany. Górniak sprzątnie Steczkowskiej zwycięstwo sprzed nosa?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!