advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Jerzy Stuhr otworzył się nt. kolizji i jazdy po alkoholu. "We Włoszech można"

WW
3 min. czytania
18.02.2024 08:27
Zareaguj Reakcja

Jerzy Stuhr to bez wątpienia ikona polskiego kina. Jednak w ostatnich latach wokół jego osoby powstało wiele kontrowersji – szczególnie po kolizji, którą spowodował, będąc pod wpływem alkoholu. Jak na to wszystko teraz zapatruje się aktor? Czy jest coś, czego naprawdę żałuje?

|
fot. Jerzy Stuhr wyznał, co uważa za swoją największą porażkę. wikimedia.org/Cezary Piwowarski/Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0

Jerzy Stuhr od początku lat 70. pokazywał swój talent aktorski w teatrze i filmach. 76-latek ma na koncie dziesiątki rozmaitych ról i wiele naród, w tym Orła. Trudno wyobrazić sobie bez niego choćby takie klasyki jak "Seksmisja", "Kingsajz", "Kiler", "Persona non grata" czy też "Shrek", gdzie podkładał głos za Osła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Jednak dokonania zawodowe i artystyczne Jerzego Stuhra w ostatnich latach zeszły na dalszy plan. Więcej mówiło się nie tylko o jego problemach zdrowotnych, ale także o kłopotach z prawem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Utrata prawa jazdy przez gwiazdora

W październiku 2022 r. Jerzy Stuhr doprowadził do kolizji, kiedy prowadził samochód, będąc pod wpływem alkoholu. Jak pokazał test alkomatem, miał 0,7 promila we krwi).

Jerzy Stuhr potrącił wówczas motocyklistę, ale – jak później utrzymywał – nawet się nie zorientował, że coś się stało, dlatego jechał dalej. Poszkodowany jednak po chwili zaczął gonić aktora i zadzwonił na policję.

Śledztwo wykazało, że gwiazdor powinien ustąpić motocykliście pierwszeństwa, ale tego nie zrobił, co było przyczyną całego zdarzenia. Sąd uznał go za winnego prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu i spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Stuhr musiał zapłacić ostatecznie 4 tys. zł grzywny, a sumę tę zwiększono po wniesieniu przez prokuraturę apelacji. Odebrano mu także prawo jazdy i zakazano prowadzenia pojazdów na okres trzech lat.

Zobacz także: Ten singiel ABBY rozpoczął muzyczny szał! 50 lat od premiery nadal zachwyca

Syn 76-latka, Maciej Stuhr, kilka razy – w tym w rozmowie z Kultura.gazeta.pl – wspominał, że "to wszystko jest bardzo trudne" i "czasami jest mu wstyd". Tymczasem sam zainteresowany dotychczas nie poczuwał się do winy...

Co ciekawe, skazany aktor w rozmowie z Plejadą oznajmił, że pił "wino do obiadu" trzy godziny przed tym, zanim wsiadł za kółko. Stwierdził też, że potrącenie było w istocie tylko "muśnięciem".

Tak naprawdę nic nie zrobiłem, więc wewnętrznie jestem kompletnie czysty. Oczywiście denerwują mnie pomówienia i stosunek prokuratury do mojej osoby, która proponowała coraz wyższe kary i chciała mnie zjeść – próbował przekonywać.

Zobacz także: Joanna Żółkowska gorzko o decyzji twórców „Klanu”. „Byłam tak wściekła”

Jerzy Stuhr żałuje w tym jednej rzeczy

Jerzy Stuhr wielokrotnie musiał wracać do tego tematu w wywiadach. Tak było także podczas rozmowy z Mariuszem Szczygłem w programie "Rozmowy (nie)wygodne". Kiedy został zapytany o to, czym jest porażka, odparł: "No, jak mi odebrali prawo jazdy".

Zobacz także: Norbi o swoim następcy w TVP. Tego nikt się nie spodziewał!

Potem na prośbę prowadzącego wygłosił hasło edukacyjne: "Nie wolno prowadzić samochodu pod wpływem alkoholu". Po chwili dodał jednak: "Ale też dziwnie, bo we Włoszech można". Wtedy Szczygieł zastrzegł: "My jesteśmy w Europie Środkowej". – Tak, tak... – przyznał 76-latek.

Na koniec gwiazdor, na pytanie o radzenie sobie z porażkami, odpowiedział: "Zapomnieć. Przynajmniej u mnie tak było". Wówczas dziennikarz zauważył, że w takim wypadku porażka może "nas nie budować i nie zmienić". Wówczas aktor oznajmił: "Idę do przodu, ja jestem baran".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!