Gwiazdor "Wiedźmina" odchodzi! Tymi słowami zwrócił się do Polaków
Henry Cavill nie wcieli się już w uwielbianą przez Polaków postać Wiedźmina. Aktor zdecydował się porzucić obsadę serialu Netflixa". Na swoim profilu na Instagramie podziękował Polakom za tą piękną przygodę.
Henry Cavill spowodował nie lada poruszenie, gdy niespodziewanie oświadczył, że kończy swoją przygodę z "Wiedźminem". Nikt nie spodziewał, że ten uwielbiany przez wszystkich aktor podejmie taką decyzję. Niedawno Henry przyjechał do Polski, by pożegnać się z obsadą i swoimi najwierniejszymi fanami. Spotkanie podsumował we wzruszającym wpisie na swoim profilu na Instagramie.
Obsadzenie Cavila w roli Geralta z Rivii wywołało szok w fanach twórczości Sapkowskiego. Później okazało się jednak, że nie było się czym martwić, ponieważ aktor jest wprost stworzony do roli Geralta z Rivii. Przeczytał wszystkie książki i znał nawet ich najdrobniejsze szczegóły. Praca na planie Wiedźmina wyraźnie sprawiała mu dużo przyjemności i dobrze czuł się odgrywając swoją postać. Skąd zatem taka decyzja?
Zobacz także: Kora w filmie? Jest afera! Rodzina dowiedziała się z Facebooka
O rozstaniu Cavilla z hitem Netflixa wiadomo było już od jakiegoś czasu. 3. sezon „Wiedźmina” będzie ostatnią okazją by zobaczyć aktora w roli Geralta z Rivii. Showrunnerka serialu - Lauren Hissrich zdradziła niedawno, że Henry pożegna się z produkcją w bardzo widowiskowym stylu.
Punktem zwrotnym u Geralta jest porzucenie neutralności i robienie, co w jego mocy, by odnaleźć Ciri. I dla mnie jest to najbardziej heroiczne pożegnanie, na jakie możemy liczyć, choć pisząc scenariusz, nie mieliśmy tego na myśli – powiedziała Lauren w rozmowie z Entertainment Weekly.
Wewnętrzna transformacja Geralta ma poprzedzać wizualną przemianę głównego bohatera. W kolejnym sezonie w Białego Wilka wcieli się inny aktor - Liam Hemsworth.Zobacz także: Nikt się nie spodziewał! To zrobił Markowski. Jest nagranie
Podczas eventu w Brazylii, w którym wziął udział Henry Cavill, postanowił zwrócić się do swoich byłych współpracowników - Anyi Chalotry, która odgrywała postać Yennefer, Freyi Allan, grającej Ciri i Joeya Bateya, wcielającego się w postać Jaskra.
Naprawdę czuję miłość i ja też was kocham i cudownie jest tutaj być, ale chciałbym opowiedzieć o tym, czym było dla mnie nakręcenie mojego ostatniego sezonu. A właściwie chciałbym pomówić o stojących tutaj członkach obsady, bo była to ogromna przyjemność i zaszczyt pracować z wami. Nadajecie tak wiele niuansów i szczegółów tym postaciom, którym często grozi nadmierne uproszczenie. I to, co zrobiliście z tymi bohaterami, wymagało pracy, troski i wysiłku. I wierzcie mi, że praca z wami była największą przyjemnością. Więc chciałbym po prostu powiedzieć, że będzie mi was brakowało. Będę za wami bardzo tęsknił – powiedział ze wzruszeniem Cavill.
Ciepłe słowa dla Polaków
Na swoim profilu na Instagramie, Henry postanowił zostawić kilka ciepłych słów dla swoich fanów z Polski i Brazylii.
W moim szczęśliwym miejscu, gotując z moją kobietą i psami. Chciałem jednak poświęcić chwilę, by oficjalnie zwrócić się do fanów, których ostatnio spotkałem w Brazylii i w Polsce. Poruszyliście moje serce. Bardzo wam dziękuję. Chcę, żebyście wiedzieli, że niezwykle to doceniam. Dziękuję wam - napisał szczęśliwy Cavill.
Zobacz także: Edyta Górniak spisuje testament. To dostanie Maryla Rodowicz i Viki Gabor!
Nieoficjalnym powodem rozstania Henry'ego z obsadą "Wiedźmina" była nowa, obiecująca rola w którą bardzo chciał się wcielić. Mowa tutaj o Agencie 007 - Jamesie Bondzie. Niestety aktor dostał odmowną decyzję.
Świetnie wypadł na przesłuchaniu. Jego aktorstwo było niesamowite - powiedział reżyser poprzednich części Bonda - Martin Campbell w wywiadzie dla Express UK. - Gdyby Daniel nie istniał, Henry byłby doskonałym Bondem. Wyglądał wspaniale, był w znakomitej formie… Bardzo przystojny, bardzo wyrzeźbiony. Jednak wyglądał wtedy po prostu trochę za młodo - wyznał.