Hit lat 70. był plagiatem. Były Beatles nigdy się z tym nie pogodził
W latach 70. ukazał się wielki hit George'a Harrisona. Piosenka Beatlesa w ekspresowym czasie znalazła się na szczycie światowych list przebojów. Krótko po wydaniu singla, muzyka oskarżono o plagiat.
George Harrison przyszedł na świat 25 lutego 1943 roku. Nieodżałowany piosenkarz, muzyk i autor tekstów piosenek odszedł 29 listopada 2001 roku, pozostawiając muzyczny świat w żałobie. Artysta zyskał międzynarodową rozpoznawalność krótko po zawiązaniu się kultowej grupy The Beatles. Choć miał piękny głos, pełnił w zespole rolę głównego gitarzysty. Opinia publiczna i krytycy okrzyknęli go mianem "cichego "Beatlesa".
Rozwiąż quiz "The Beatles czy Queen?". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
George Harrison napisał światowy hit. Utwór okazał się plagiatem
Artysta zainspirował się kulturą indyjską, którą postanowił "zarazić" także pozostałych członków The Beatles. Dzięki Harrisonowi, twórczość zespołu wzbogacono o indyjską instrumentalizację oraz duchowość. W 1967 roku muzyk był inicjatorem wprowadzenia do zespołu nowej techniki - medytacji transcendentalnej. Następnie George Harrison związał się z ruchem Hare Kryszna.
Większość wydawnictw studyjnych formacji zawierała przynajmniej dwie kompozycje George'a Harrisona. Do najpiękniejszych zalicza się dziś takie piosenki jak: "Here Comes the Sun", "Taxman", "Inside You Without You", "Something", a także "While My Guitar Gently Weeps". Oprócz albumów wydanych z The Beatles, artysta nagrywał także solowe płyty.
Zobacz także: „Koło fortuny” w ogniu krytyki. Nowy prowadzący zaapelował do widzów
W 1970 roku ukazało się trzecie wydawnictwo muzyka zatytułowane "All Things Must Pass". Było to jednocześnie pierwsze solowe dzieło, jakie wydał George Harrison po rozpadzie The Beatles. Płytę promowały takie single jak: "Isn't It a Pity", "What Is Life", "All Things Must Pass", a także "My Sweet Lord". Ostatnia z piosenek okazała się strzałem w dziesiątkę, który rozkręcił solową działalność artysty. Wkrótce wokół dzieła wybuchł skandal.
Pozew sądowy i skutki zapożyczenia. Temu zaprzeczył były Beatles
"My Sweet Lord" był pierwszym solowym utworem artysty, który podbił światowe listy przebojów. W 1971 roku piosenka stała się najlepiej sprzedającym się singlem w Wielkiej Brytanii. Okazała się także najważniejszą piosenką na rodzimej ziemi muzyka oraz na terenie USA wszech czasów. Pierwotnie George Harrison podarował ją swemu przyjacielowi Williamowi Prestonowi.
Niedługo po wydaniu piosenki muzyk znalazł się w samym centrum głośnego skandalu. Artystę pozwano o naruszenie praw autorskich z uwagi na rzekome podobieństwo dzieła do utworu Ronniego Macka o tytule "He's So Fine". W 1963 roku utwór nagrała żeńska formacja The Chiffons. Kilka lat później sąd orzekł, że Harrison dokonał podświadomego plagiatu, co nie umknęło uwadze przemysłu muzycznego. Muzyk wszystkiemu zaprzeczył i zdradził, że zainspirował się jedynie melodią nieobjętego prawami autorskimi hymnu chrześcijan zatytułowanego "Oh Happy Day".
George Harrison stworzył piosenkę "My Sweet Lord" na cześć hinduskiego boga Kryszny. Tekst utworu miał być wezwaniem do odrzucenia religijnego fanatyzmu i sekciarstwa. Artysta połączył bowiem modlitwę wedyjską z hebrajskim słowem "hallelujah", a także pieśniami "Hare Kryszna".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!