Włącz radio

Hit lat 80. początkowo przeszedł bez echa. Był za mało "egzotyczny"

2 min. czytania
12.09.2024 14:37
Zareaguj Reakcja

Billy Ocean święcił triumfy na międzynarodowej arenie! Dokładnie cztery dekady temu, 12 września 1984 roku, zadebiutowała pierwsza płyta "numer jeden" brytyjskiego gwiazdora. Nie do wiary, że singiel promujący album nie odniósł początkowo sukcesu.

|
fot. Billy Ocean YouTube, ps: 'Caribbean Queen (No More Love on the Run)'

Billy Ocean, a właściwe Leslie Sebastian Charles, przyszedł na świat 21 stycznia 1950 roku w Fyzabad. Szczyt popularności brytyjskiego piosenkarza przypadł na lata 70. i 80. XX wieku. Właśnie w tym czasie gwiazdor lansował hity, które triumfowały na szczycie list przebojów i rozbrzmiewały w międzynarodowych rozgłośniach radiowych.

Rozwiąż quiz o hitach lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem... 

12 września 1984 roku, od premiery jednego z najważniejszych, a zarazem najsłynniejszych albumów studyjnych Billy'ego minęło dokładnie 40 lat. Oczywiście mowa o piątym wydawnictwie fonograficznym, zatytułowanym "Suddenly", który jako pierwszy zatriumfował na pierwszym miejscu w prestiżowym zestawieniu muzycznym "Billboard Hot 100".

Poza ponadczasowymi hitami, takimi jak: "Mystery Lady", "The Long and Winding Road" (cover piosenki z repertuaru The Beatles) czy też "Loverboy", szczególne zainteresowanie wśród słuchaczy wzbudził popowy numer "Caribbean Queen (No More Love on the Run)". Ostatnia ze wspomnianych piosenek błyskawicznie urosła do rangi globalnego przeboju.

Zobacz także: Hit lat 80. kryje za sobą mroczną historię. „Cholernie przerażające” 

Gwiazdor lat 80. odniósł sukces dopiero za oceanem

Co ciekawe, "Caribbean Queen (No More Love on the Run)" ujrzała światło dzienne kilka miesięcy przed premierą "Suddenly". Pierwotnie ukazała się w Wielkiej Brytanii tego samego roku, lecz… w maju i pod tytułem „European Queen”. Nie odniosła sukcesu, lecz członkowie wytwórni wciąż dostrzegali w niej wielki potencjał. Zatem Billy Ocean ponownie przystąpił do nagrań. Tym razem zrealizował piosenkę w różnorodnych częściach świata, w efekcie czego powstały odmienne wersje - od „Caribbean Queen”, aż po „African Queen”.

Piosenka została wydana w Europie jako „European Queen” i nikt się nią nie zainteresował. Kiedy zmieniliśmy nazwę na „Caribbean Queen” i wydaliśmy ją w USA, wystartowała i zaczęła się rozkręcać, a oni zaczęli ją grać w Europie. Myślę, że miała większą atrakcyjność jako „Caribbean Queen”, ponieważ Europa przywołuje wizję deszczu, śniegu i zimna, ale Karaiby brzmią jak słońce i błękitne niebo. Jest o wiele bardziej egzotyczna - wyjawił Billy Ocean dla "Chicago Tribune".

Teledysk do przeboju "Caribbean Queen (No More Love on the Run)" obejrzycie poniżej. Oto Billy Ocean:

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!