Hit lat 80. powstał w wojsku. Cenzura nie chciała go przepuścić
KSU zaczynał działalność jeszcze w okresie PRL. Podobnie, jak inne zespoły, musiał mierzyć się z cenzurą. Jeden z ich utworów w tekście odnosił się do piosenki z “Czterech pancernych”. Cenzorzy w tym przypadku również mieli zastrzeżenia.
KSU powstał w 1977 roku. Grupę założyło pięciu nastolatków: Bogdan "Bohun" Augustyn, Lech "Plaster" Tomków, Eugeniusz "Siczka" Olejarczyk, Wojciech "Ptyś" Bodurkiewicz i Mirosław Wesołkin. Początkowo grali oni covery największych gwiazd światowego rocka. Wśród nich wymienić można chociażby Led Zeppelin czy Deep Purple. W 1978 roku muzycy przybrali nazwę, z której są znani do dziś i zaczęli grać punk rocka.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 80. Wstyd nie mieć 14/20!
W latach 80. KSU zyskiwało na popularności. Muzycy znali się z Kazikiem Staszewskim. Dało im to możliwość występu na festiwalu zespołów rockowych Nowej Fali w Kołobrzegu. Tam odnieśli sukces, który zaowocował propozycjami od wydawnictw z RFN. Odrzucili je, jednocześnie intensywnie koncertując. Nad członkami grupy pojawiło się jednak nieuniknione widmo odbycia służby wojskowej.
Muzyk z KSU chciał uniknąć wojska. Stało się jego inspiracją
Eugeniusz "Siczka" Olejarczyk trafił do wojska i nie było to najprzyjemniejszą chwilą w jego życiu. Tęsknił za muzyką oraz rodzimymi Ustrzykami. Jak czytamy na portalu Rock Gawęda, lider KSU zaczął szukać sposobu, by wyrwać się z wojska. Postawił na samookaleczenie, co nie przyniosło mu nic pozytywnego. Otrzymać miał bowiem łatkę symulanta i w efekcie odebrano mu przepustki i urlopy.
Siczka poznał jednak pułkownika, który również pasjonował się rockiem. Dzięki temu mógł udać się na urlop. Zaopatrzył się też w gitarę i wolne chwile przeznaczał na tworzenie muzyki. Podczas pobytu w wojsku lider KSU skomponował piosenkę "1944". Przekleństwo służby wojskowej okazało się inspiracją. Później jednak pojawił się kolejny problem.
Hit lat 80. odwołuje się do "Czterech pancernych". Cenzura miała z nim problem
Dwie pierwsze zwrotki "1994" przedstawiają wojnę z perspektywy młodego żołnierza. Podczas służby nie może on zrobić nic bez wyraźnego rozkazu. Samowolka nie wchodzi w grę. Dalsza część piosenki KSU odwołuje się do znanej wszystkim "Ballady o pancernych" ("Deszcze niespokojne"), której tekst napisała Agnieszka Osiecka. Sławę zyskała oczywiście dzięki serialowi "Czterej pancerni i pies".
"1994" trafiło ostatecznie na pierwszy oficjalny album KSU "Pod prąd". Zanim to się jednak stało, piosenka musiała zmagać się z cenzurą. Pojawiły się zastrzeżenia, lecz w ramach kompromisu zaproponowano zmianę tytułu na "1914". "Głupie to było, ale jednak po konsultacjach zgodziliśmy się, żeby już nie pogarszać sytuacji" – czytamy słowa Olejarczyka na portalu Rock Gawęda.
Co ciekawe, ostatecznie piosenka ukazała się... z dwoma tytułami. Na winylu wydanym przez Pronit nosiła tytuł "1944". Natomiast kompakcie wydanym przez Digiton pojawiła się ona jako "1914". Warto również dodać, że utwór KSU zaprezentowano w "Non Stop Kolor" na antenie TVP2. Był to wówczas jedyny program, w którym można było usłyszeć muzykę rockową w polskiej telewizji.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!