To "najbardziej uwodzicielska ballada" 1985 roku. 9 tygodni była na szczycie
Piosenka z 1985 roku nieprzypadkowo uchodzi za jedną z bardziej uwodzicielskich ballad wszech czasów. Bryan Ferry w swoim prawdopodobnie największych hicie wprost nazwał się "niewolnikiem miłości", a słowa do utworu napisał nad ranem, w hotelu w Nowym Jorku. "Był to jeden z najtrudniejszych utworów do ukończenia, miał naprawdę wiele wcieleń" – opowiadał w jednym z wywiadów producent Rhett Davies.
- "Slave To Love" to magnetyczna ballada Bryana Ferry'ego.
- Piosenka z 1985 roku wybrzmiała po raz pierwszy na koncercie Live Aid.
- Singiel znalazł się na wielu listach przebojów.
Kilka miesięcy po tym, jak Bryan Ferry zaprezentował światu piosenkę "Slave To Love", zagrał ją po raz pierwszy podczas historycznego koncertu Live Aid. Wydarzenie odbyło się na stadionie Wembley w Londynie w lipcu 1985 roku, a byłemu frontmanowi Roxy Music towarzyszył nie kto inny niż David Gilmour z Pink Floyd. Jak się okazuje, pierwszy występ nie obył się bez trudności. "Gitara Gilmoura nie działała prawidłowo, a ktoś musiał przykleić taśmą inny mikrofon do mojego, bo nie było go słychać" – wspominał Ferry.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Historia "Slave To Love". Od niepowodzenia na scenie po globalną sławę
Singiel "Slave To Love" ujrzał światło dzienne w maju 1985 roku i prędko stał się nowym ulubieńcem publiczności. Krążek Bryana Ferry'ego spędził aż dziewięć tygodni na liście przebojów w Wielkiej Brytanii. Ostatecznie dotarł do 10. miejsca. Podobną sympatią cieszył się też w Norwegii, Irlandii czy Belgii.
Bryan Ferry ze "Slave To Love" odniósł sukces także za oceanem, kiedy to królował w Top 20 na liście "Billboard" Mainstream Rock. W wywiadzie dla The Guardian opowiadał: "Piosenka szybko zyskała popularność i pojawiła się w wielu filmach. To wspaniałe, kiedy ludzie utożsamiają się z twoimi odczuciami na jakiś temat".
Rzeczywiście szlagier z 1985 roku można było usłyszeć w wielu produkcjach, jednak tę całą serię "zapożyczeń" zapoczątkował dramat "9 1/2 Weeks" z 1986 roku.
Bryan Ferry o hicie lat 80.: "Usłyszałem to, gdy miałem może z pięć lat"
W cytowanym wywiadzie rockman opowiedział o genezie "Slave to Love", która sięga jego dzieciństwa. "Nie jestem muzycznym detektywem, ale postawiłbym pieniądze na to, że inspiracja dla »Slave to Love« pochodziła z »Prisoner of Love« zespołu Ink Spots, które usłyszałem, gdy miałem może z pięć lat" – zdradził.
Napisałem tekst w pokoju hotelowym, chodząc nocą wtę i wewtę. Wcześniej robiłem rzeczy bardziej ezoteryczne, ale tym razem chciałem czegoś prostego i zapadającego w pamięć – piosenki dla wszystkich. Hitu! Pierwsza linijka ("Tell her I’ll be waiting / In the usual place / With the tired and weary / And there’s no escape") ustawiła całą scenę.
Z kolei producent Rhett Davies dodał: "Był to jeden z najtrudniejszych utworów do ukończenia, miał naprawdę wiele wcieleń".
"Slave To Love" pochodzi z szóstego solowego albumu Bryana Ferry'ego. Wydawnictwo zadebiutowało na półkach sklepowych dokładnie 41 lat temu – 3 czerwca 1985 roku.
Teledysk do utworu "Slave To Love" można zobaczyć tutaj:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Theguardian.com, Songfacts.com, Rollingstone.com