Włącz radio

Hit lat 80. zakpił z władzy PRL. Cenzura go nienawidziła

2 min. czytania
06.09.2024 06:45
Zareaguj Reakcja

Wojciech Młynarski wywarł ogromny wpływ na polską scenę muzyczną. Jego teksty śpiewało wielu wybitnych artystów. Sam również śpiewał, a w latach 80. Wydał piosenkę, która szybko stała się jedną z najbardziej niepoprawnych politycznie w czasach PRL.

|
fot. Wojciech Młynarski zrobił cenzurze na złość. MIECZYSLAW WLODARSKI / REPORTER / East News / Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wojciech Młynarski był artystą nietuzinkowym. Włatał słowem jak prawdziwy wirtuoz. Świadczą o tym przede wszystkim piosenki, które pisał dla siebie oraz innych wykonawców i wykonawczyń. Jego teksty śpiewały takie osobistości jak chociażby Michał Bajor, Ewa Bem, Halina Frąckowiak, Kalina Jędrusik, Zbigniew Wodecki, Maciej Maleńczuk czy Andrzej Zaucha. Trzeba przyznać, że ta plejada gwiazd robi spore wrażenie.

Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Przez wiele osób Wojciech Młynarski uważany jest za najwybitniejszego tekściarza w powojennej historii polskiego kabaretu literackiego. O tym, że słowa te mogą nie być na wyrost, przekonywał w swojej twórczości wielokrotnie. W okresie PRL napisał piosenkę, która zaszła cenzorom za skórę. Natomiast słuchaczom dawała nadzieję i siłę do przeciwstawiania się ówczesnej władzy.

Wojciech Młynarski zakpił z cenzury PRL. Piosenka stała się wielkim hitem

PRL był dla wielu Polaków trudnym czasem. Problemem był również dla twórców szeroko pojętych dzieł kultury. Cenzura bywała bowiem momentami bezlitosna. Dlatego też duża część artystów wspinała się na wyżyny umiejętności i kunsztownie ją omijała. Odbiorcy musieli czytać między wierszami, jednak dzięki temu otrzymywali treści, na które władza nie pozwalała.

Zobacz także:  72-letni Sting wciąż nie ma dość. Tak pokazał, że wiek nie gra roli

Spotkał się z tym również Wojciech Młynarski. W latach 80. Napisał jedną ze swoich najsłynniejszych piosenek. Mowa oczywiście o "Róbmy swoje". Utwór utrzymany był w lekkiej konwencji, którą podkreślała muzyka stworzona przez Jerzego Wasowskiego. Pod spodem ukryty był jednak przekaz, z którym cenzura PRL miała problem.

Przebój z lat 80. miał drugie dno. Dawał Polakom nadzieję

Piosenka "Róbmy swoje" stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w dorobku Wojciecha Młynarskiego. Słuchacze go pokochali, natomiast władze PRL wręcz przeciwnie. Jak podaje portal spiewajmypolske.pl artysta miał usłyszeć od cenzora, że gdy Polak słyszy "róbmy swoje" to "wiadomo, co ma na myśli".

Piosenkę cytowali później znani działacze opozycji. Jej słowa przytaczał chociażby Lech Wałęsa. Co ciekawe, robili to również przedstawiciele władzy, np. Wojciech Jaruzelski. Z tego powodu Wojciech Młynarski dopisał do utworu suplement. Przekazał w nim wiele mówiącą myśl: "gdy to samo śpiewa dwóch, to nie to samo znaczy". Świetnie podsumowywało to podejście rządzących w PRL do hitu.

Wojciech Młynarski w "Róbmy swoje" zachęcał Polaków do działania. Przekazywał w niej, że zawsze można zrobić coś, co da pozytywny efekt. Nawet wtedy, kiedy możliwości są ograniczone. Piosenka pomagała także być wytrzymałym wobec zastanej rzeczywistości. Nie dziwi więc, że jest niejako symbolem sprzeciwu wobec władzy PRL.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!