Hitem lat 80. wyznał miłość Moskwie. Cenzura była bezlitosna
Grzegorz Ciechowski to niepodważalna legenda polskiej muzyki. Sceniczny Obywatel G.C., wokalista Republiki i autor wielu tekstów ponadczasowych utworów. Doskonale wiedział, jak w czasach PRL przekazać to, co niewygodne dla władzy. Cenzorzy bacznie mu się przyglądali. Oto historia piosenki "Paryż-Moskwa 17.15 (czyli mimowolne podróże kochanków)".
Hit lat 80. w wykonaniu Grzegorza Ciechowskiego dziś jest zapomniany przez wielu. Choć znalazł się na pierwszym solowym albumie Obywatela G.C., pamiętają go w dużej mierze najwierniejsi fani muzyka. Warto więc zapoznać się z niebanalną kompozycją dźwiękową i tekstem, który ma ukryty przekaz.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Republika czy Maanam? Te legendarne utwory rozgrzewały PRL – i nie tylko. 17/20 to mało!
Historia tytułu "Paryż-Moskwa 17.15 (czyli mimowolne podróże kochanków)" z pewnością zastanawia wielu. O co chodzi i co autor przeboju miał na myśli? Wyjaśniamy kulisy słynnego utworu z kultowego albumu "Obywatel G.C.", który ukazał się w 1986 roku.
Warto wspomnieć, że na krążku możemy usłyszeć gitarowe riffy w wykonaniu Janusza Borysewicza. Z kolei za instrumenty klawiszowe odpowiadał Janusz Skowron, a za konga i perkusję José Torres.
Cenzura PRL go nienawidziła
Polscy artyści w czasach PRL mieli trudne zadanie. Musieli ukrywać prawdziwy przekaz płynący z tekstów swoich utworów. Niektórzy, tak jak Grzegorz Ciechowski, byli w tym mistrzami. To z pewnością jeden z powodów, dla których zespół Republika była znienawidzona przez władzę.
W końcu reprezentowali nowofalowe brzmienie inspirowane kulturą Zachodu. Co więcej, kapela, za którą szły tłumy fanów, miała w swoich tekstach liczne nawiązania do polityki.
Mimo to, Ciechowski świetnie meandrował między zakazami władz PRL. Często pojawiał się w Polskim Radiu i z powodzeniem hity Republiki pięły się w górę na listach przebojów.
Prób cenzurowania tekstów było jednak wiele. Obywatel G.C. wzywany "na dywanik" zawsze był przygotowany i miał odpowiednie wytłumaczenie.
Szedłem na spotkania z cenzorem trzymając pod pachą Apollinaire’a czy Majakowskiego, żeby wytłumaczyć, że sformułowań podobnych do moich można się uczyć w szkołach. Że jeżeli mówię "Kocham cię, Moskwo", to nie robię sobie jaj ze Związku Radzieckiego. To akurat dotyczyło Obywatela G.C., w 1986 r. Musiałem przerwać nagrania na dwa tygodnie, bo wpadł redaktor i wstrzymał je, jakbym nadawał na żywo jakąś solidarnościową audycję - wyjawił Ciechowski w rozmowie z Robertem Leszczyńskim.
To o tym jest hit lat 80.
Wspomniany wcześniej fragment "Kocham cię, Moskwo" znalazł się w piosence "Paryż-Moskwa 17.15". Grzegorz Ciechowski śpiewał: "Piorunochronów Wieży Eiffla blask / Od nagłych iskier / Transparent swój rozwijam tam / Kocham Cię, Moskwo".
Podczas koncertu Republiki w Ursusie 18 lutego 1986 roku, tuż po wykonaniu tego numeru muzyk skwitował:
To była opowieść o pewnym pociągu, który jedzie z Paryża do Moskwy - słyszymy w archiwalnym nagraniu.
Chodzi oczywiście o Trans-European Express, czyli międzynarodowe połączenie, które zatrzymywało się nie tylko w Polsce, ale też na Białorusi, w Niemczech i Francji.
Pasażerowie z kraju nad Wisłą mogli wsiąść do tego pociągu na stacjach Terespol, Warszawa Wschodnia, Poznań Główny jak również Rzepin. Pierwszy skład uruchomiono w latach 60.
Utwór nawiązuje również do książki "Palę Moskwę" Paula Moranda i odpowiedzi na nią pod tytułem "Palę Paryż" autorstwa Bruno Jasieńskiego.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!