Jak uporać się ze stratą? "Wolimy nieprawdziwe historie niż żadne"
Psycholog Miłosz Brzeziński był gościem Marzeny Rogalskiej w programie "Weekend jak marzenie". Na antenie Radia Złote Przeboje mówił m.in. o tym, jak poradzić sobie ze stratą. Czy są sposoby, które działają? Jak przebiega proces akceptacji?
Miłosz Brzeziński jest psychologiem, trenerem mentalnym, autorem książek. Opublikował również wiele artykułów dotyczących rozumienia i zastosowania psychologii akademickiej. W rozmowie z Marzeną Rogalską opowiadał, jak wygląda proces godzenia się ze stratą. Na co warto zwracać uwagę oraz czy każdy radzi sobie z tym w taki sam sposób?
Posłuchaj całej rozmowy Marzeny Rogalskiej z Miłoszem Brzezińskim:
Miłosz Brzeziński w Radiu Złote Przeboje. "Jest to model nieprawdziwy"
Starta niemal zawsze jest bolesnym doświadczeniem. Osoby zajmujące się psychologią od strony akademickiej starały się wypracować model, który opisywałby całe zjawisko. Jednym z popularniejszych jest ten stworzony przez Elizabeth Kubler-Ross. Jak jednak przyznał Miłosz Brzeziński, nie ma on zbyt wiele wspólnego z prawdą. Dlaczego, mimo to, często się na niego powołujemy?
Ludzie, którzy trafiają w ten moment straty, mówią, że mają poczucie bezsensu. Że to, co się stało jest bez sensu. Nawet jest taki model, który państwo pewnie widzieliście często, Elizabeth Kubler-Ross etapów przechodzenia przez stratę, który zaczyna się wyparciem a kończy się akceptacją. Jest to model nieprawdziwy. Nie następuje w życiu, ale społeczeństwo go zaakceptowało, ponieważ wolimy nieprawdziwe historie niż żadne – mówił gość Marzeny Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje.
Jak wygląda pogodzenie się ze stratą? "Wyrywa nam to fragment tożsamości"
Miłosz Brzeziński opowiedział również o tym, jak wygląda cały proces radzenia sobie ze stratą. Oczywistym jest, że początkowo bywa on przytłaczający. Okazuje się jednak, że wbrew pozorom nie jest on wieczny. Wiele osób stosunkowo szybko dochodzi do siebie. Zawdzięczamy to działaniu naszego organizmu. W jaki sposób pomaga nam on w trudnej sytuacji?
Każdego przytłoczy na początku, ponieważ wyrywa nam to fragment naszej tożsamości i coś z tym trzeba będzie zrobić. Nie można tego zostawić w taki sposób, bo człowiek nie może funkcjonować bez kawałka siebie, a inne osoby są naszym kawałkami. Druga sprawa jest taka, że 10% osób prawdopodobnie po pół roku będzie się czuła zupełnie w porządku. Nawet ten pierwszy etap, który jest bardzo trudny, [...] to są takie strzały smutku, które przychodzą. My nie jesteśmy 24 godziny na dobę przytłoczeni. Tylko od momentu tego uderzenia straty cały organizm [...] pracuje nad tym, żebyśmy nie utknęli w kącie. Pracuje na tym, żeby nas z tego wyjąć, szukając każdego możliwego sposobu. Żebyśmy w jakiś sposób nie zapomnieli o tym, że trzeba jeść, że trzeba spać, że trzeba robić różne inne rzeczy – mówił Miłosz Brzeziński w podcaście "Weekend jak marzenie".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!