Jan Kobuszewski zażartował z pierogów. Program został zdjęty z anteny
Jan Kobuszewski jest jednym z najwybitniejszych aktorów komediowych w Polsce. Zagrał w wielu w wielu satyrycznych produkcjach. W kabarecie „Dudek” wcielił się w postać majstra, a także wykreował czarującego Pana Janka w Kabarecie Olgi Lipińskiej. Słynął ze swego intelektu, ciętego języka i niesamowitego poczucia humoru. Dał się poznać w półświatku artystycznym jako postać nietuzinkowa, odrobinę błazeńska, a nawet odrobinę absurdalna.
W 1978 roku Jan Kobuszewski pozwolił sobie na niewybredny żart, który odbił się później głośnym echem. Podczas jednego z odcinków programu Olgi Lipińskiej opowiedział na antenie dowcip o pierogach. Wywołał tym niemałe poruszenie i spowodował międzynarodowy skandal. Przedstawiciele rosyjskiej ambasady byli oburzeni występkiem aktora i zainterweniowali u prezesa TVP. Telewizyjny kabaret na kilkanaście miesięcy zniknął z ramówki polskiej telewizji. Takim sposobem 6 słów przyczyniło się do zdjęcia programu z telewizyjnej ramówki.
Zobacz także: Ralph Kamiński handluje gumowymi klapkami. Cena zwala z nóg
W 1978 roku kabaret Olgi Lipińskiej zdjęto z anteny na kilkanaście miesięcy, bo Jan Kobuszewski opowiedział na wizji dowcip o pierogach. Brzmiał tak: „Kto prosił ruskie?”. „Nikt, same przyszli”. Sześć słów. Zaprotestowała ambasada radziecka, która czujnie dopatrzyła się w dowcipie aluzji do obecności wojsk radzieckich w Polsce. I dała temu wyraz. Ówczesny prezes TVP, Maciej Szczepański, o którym krążą rozliczne legendy, mimo że zwany Krwawym, często bronił telewizyjnych gwiazd przed aparatczykami z PZPR. Gdy po żarcie z pierogami Olga Lipińska karnie stawiła się w jego gabinecie, nie rozumiał, w czym problem. Wytłumaczyła. Więc on sam, łagodząc sytuację, miał powiedzieć tym, co donieśli: „Dajcie spokój, artyści to idioci. Nie wiedzą, na jakim świecie żyją”. – czytamy w książce „Kobusz. Jan Kobuszewski z drugiej strony sceny”.
Kabaret Lipińskiej - kurtyna w górę!
Telewizyjny Kabaret Olgi Lipińskiej to następca cykli „Właśnie leci kabarecik” i „Kurtyna w górę”. Kabaret szydził z głupoty światka politycznego, a także wyśmiewał naiwność i wady narodowe Polaków. Konserwatyści uważali, że parodie proponowane przez Olgę Lipińską często przechodziły granice dobrego smaku. Jednym z najczęściej atakowanych punktów był Kościół katolicki, co nie podobało się prawicowym krajanom.
Zobacz także: Jennifer Lopez promuje alkohol, choć ma męża alkoholika. Fani oburzeni
Program Lipińskiej drwił również ze swoich żądnych taniej rozrywki widzów. Autorka broniła, w niezwykle starannie dopracowanej artystycznie formie, etosu inteligenta i człowieka kulturalnego.
Zjawisko do dziś powszechnie nazywane kabaretem Olgi Lipińskiej pojawiło się przed oczami widzów jako przeciwwaga do wszystkiego, co wówczas pokazywano w polskiej telewizji. Zjawisko przybierało różne formy i odsłony, miało także kilka tytułów. Było i jest nadal żywym dowodem na fakt, że Polskę słusznie nazywano najweselszym barakiem w socjalistycznym obozie – pisała w swojej książce „Kobusz. Jan Kobuszewski z drugiej strony sceny” jej autorka, Hanna Faryna-Paszkiewicz.
Kobuszewski i Lipińska - duet idealny
Jan Kobuszewski był wybitnym aktorem komediowym. Olga Lipińska miała do niego ogromną słabość i tylko ona mogła o nim mówić „Wielki Wesołek”. Tak samo było w drugą stronę – jedynie Kobuszewski mógł zwracać się do niej per Oleśka. Wybaczała mu przy tym żarciki i przewinienia, które innym nie uszłyby na sucho. Nie rozgniewała się na niego nawet wtedy, gdy okłamał innych członków obsady, próba jest odwołana. Zrobił to, ponieważ bardzo chciał obejrzeć wtedy ważny dla niego mecz. Kobuszewski tłumaczył w wywiadach, że najważniejsze są scenariusze Olgi, a cała reszta jest jedynie ciężką pracą.
Nazwałbym to raczej przedsięwzięciem społeczno-politycznym. Byliśmy zdecydowanymi przeciwnikami tego, co się w Polsce wtedy działo, ale ponieważ była cenzura, było też to podwójne denko. I z tego płynęła wielka radość, ponieważ kabaret nie może mówić wprost. Musi być pewien persyflaż, dwuznacznik” – przytacza słowa Kobuszewskiego pisarka Hanna Faryna-Paszkiewicz.
Zobacz także: Córka Przybylskiej pokazała zdjęcie z macochą. Burza w komentarzach
Jan Kobuszewski zagrał w przeszło 30 filmach i wystąpił w około 2 tysiącach programów telewizyjnych. Od 1963 roku wspólnie z Janem Kociniakiem był współgospodarzem pierwszego cyklicznego, satyrycznego programu telewizyjnego „Wielokropek”.