Włącz radio

Jarosław Jakimowicz bez wstydu drwi z TVP. "Reanimowanie trupów"

2 min. czytania
05.06.2024 18:12
Zareaguj Reakcja

Jarosław Jakimowicz kolejny raz dolał oliwy do ognia. Celebryta w ostrych słowach uderzył w Telewizję Polską i niewybrednie skomentował jej sztandarowy program - "Pytanie na śniadanie". Oberwało się także nowym prowadzącym show oraz... Beacie Tadli.

|
fot. Jarosław Jakimowicz nie gryzł się w język. jarek.jakimowicz1969/Instagram, beatatadla/Instagram

Jarosław Jakimowicz słynie ze swego ciętego języka. Aktor dobrze wie, jak podburzyć opinię publiczną i trzeba przyznać, że często wykorzystuje ten talent. Tym razem — na skutek żalu po tracie pracy — dostało się także pracownikom stacji TVP. 54-latek nie szczędził też gorzkich słów pod adresem prowadzących "Pytania na śniadanie".

Rozwiąż quiz o największych amantach PRL-u. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Afera goni aferę. Co przeskrobał młody wilk?

Jarosław Jakimowicz był przez wiele lat twarzą Telewizji Polskiej. Stacja zwolniła go w połowie lipca 2023 roku, a jako powód wypowiedzenia umowy podała "seksistowskie i przemocowe zachowania wobec współpracownic". Następnie zrezygnowano z materiałów 54-latka z "Pytania na śniadanie Extra". Nieprzyzwoite zachowania celebryty zadziałały jak efekt domina i znalazły finał w sądzie.

Dalsza część artykułu pond materiałem wideo…

Zobacz także: Liber ma nową partnerkę. Nie zgadniecie, do kogo jest podobna!

Jak donosił portal Wirtualne Media, powodem zwolnienia celebryty z TVP, były skargi, które wystosowali byli współpracownicy Jarosława Jakimowicza. Następnie zwolniono go także z formatów "W kontrze" oraz "Jedziemy". Od tamtej pory celebryta nieprzychylnie patrzy w stronę byłych pracodawców, co nabrało jeszcze mocy po zmianie na szczeblach władzy.

Profile celebryty w mediach społecznościowych wielokrotnie banowano i zawieszano, ze względu na zjadliwe komentarze, które publikował. Aktor ostro reagował na niepochlebne komentarze internautów, a krytykę odpierał wyzwiskami i bluzgami.

Jarosław Jakimowicz uderza w prezenterów "Pytania na śniadanie"

Nie inaczej było i tym razem. Aktor dał się ponieść emocjom po ostatniej wypowiedzi szefowej "Pytania na śniadanie" - Kingi Dobrzyńskiej. Skomentowała ona ostatni spadek oglądalności programu.

Rok temu byliśmy w innym miejscu [...] Skupiam się na teraźniejszości. Weszliśmy w bardzo wiele projektów, cykli. Dołączyło do nas sporo osób. Widzowie muszą się przyzwyczaić, a obecna sytuacja nie zniechęca nas do działania — powiedziała Dobrzyńska w rozmowie z wirtualnemedia.pl.

Jarosław Jakimowicz kolejny raz zaatakował stację TVP. Wyraźnie rozbawiło go to, że w ostatnim roku "Pytanie na śniadanie", przyciągnęło aż o 100 tysięcy mniej widzów. Na instagramowym profilu opublikował wymowny wpis.

Do czego przyzwyczaić? Do dziadostwa i słabych prowadzących? - napisał Jakimowicz na Instagramie.

Następnie, celebryta dodał kolejny post, w którym nie tylko nie przeprosił, ale także dolał oliwy do ognia.

Programów reżimowej TVP i jej programów nie da się oglądać. Poziom żenada. Jakimowicz obraża? Mówię, jak jest. Oglądalność prawdę ci powie. Obejrzyj, popatrz, posłuchaj żenującej Tadli. Reanimowanie trupów na antenie nie sprawdza się. Oni chcą zniszczyć widza, który preferował wartości chrześcijańskie i położyć telewizję — dodał Jarosław Jakimowicz.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!