Joanna Racewicz napisała wiersz dla zmarłego męża. Fani poruszeni
Joanna Racewicz została wdową ponad 13 lat temu. Dziś, we Wszystkich Świętych, zamieściła w sieci kilka wzruszających postów, w których wspominała swojego ukochanego, zmarłego tragicznie męża, Pawła Janeczka.
Joanna Racewicz od lat należy do najpopularniejszych polskich dziennikarek telewizyjnych i radiowych. Ma też okazały dorobek pisarski i pięć książek na koncie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Jednak w życiu prywatnym 50-letnia gwiazda przeszła wiele. W katastrofie smoleńskiej straciła męża, Pawła Janeczka. By go upamiętnić, w 2011 r. wydała reportaż "12 rozmów o miłości. Rok po katastrofie".
Zobacz także: Roxie Węgiel rozgoryczona. Szok, co spotyka jej narzeczonego!
Rodzinna tragedia dziennikarki
Joanna Racewicz i Paweł Janeczek pobrali się w 2004 r., a po czterech latach urodził im się syn Igor. Szczęśliwe życie rodzinne skończyło się 10 kwietnia 2010 r., kiedy polski samolot Tu-154M rozbił się pod Smoleńskiem.
W katastrofie zginęli wszyscy pasażerowie, w tym Janeczek – porucznik Biura Ochrony Rządu (BOR). Kierował on zmianą, która tego dnia pilnowała bezpieczeństwa ówczesnej głowy państwa, Lecha Kaczyńskiego. Spoczął w Kwaterze Smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Przez długi czas Racewicz nie mogła poradzić sobie ze stratą ukochanego. Jak przyznała w rozmowie z "Party", dopiero 10 lat po tragedii zdobyła się na to, by przejrzeć znajdujące się w skrzyni rzeczy Janeczka. Jednak co roku w rocznicę ślubu oraz we Wszystkich Świętych wspomina go. Tak było i tym razem.
Zobacz także: Nowe zdjęcie Celine Dion zachwyca. Artystka promienieje na meczu hokeja
Joanna Racewicz 1 listopada wspomina męża
1 listopada Joanna Racewicz podzieliła się w mediach społecznościowych swoimi odczuciami. Wyznała w relacji na Instagramie, że tęskni za zmarłym mężem. Jego zdjęcie opatrzyła słowami Wisławy Szymborskiej: "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma".
Dodatkowo 50-letnia dziennikarka opublikowała dwa posty. Jeden przedstawia grób Janeczka. Tam dodała w podpisie wiersz "Koniugacja" Haliny Poświatowskiej o przemijaniu.
Zobacz także: Dla Emiliana Kamińskiego diagnoza była jak wyrok. Nigdy nie pogodził się z chorobą
Na drugim zdjęciu widać Janeczka w wojsku. Obok zdjęcia jest już wiersz samej Racewicz.
Czas zaciera ślady: kolor oczu, dotyk dłoni, zapach skóry. Oddech przez sen, cichy, spokojny. Odległy (…). Ostatnia wiadomość, cień uśmiechu, spojrzenie spotkane w oczach Syna. Gest powtórzony, choć niemożliwy (…)" – głosi fragment.
Poruszeniu fani łączyli się w bólu z dziennikarką i w swoich komentarzach wspierali ją.
"Ma Pani niesamowity dar pisania…tekst bardzo chwyta za serce a i łza kręci się w oku, czytając"; "Obym nigdy nie zaznała tej tęsknoty.... Tulę mocno do serca Panią i Syna"; "Ale Pani musi tęsknić. Ściskam mocno"; "Post chwyta za serce. Podziwiam Panią i Pani siłę do życia do takiej stracie"; "To co czuje tak pięknie i okrutnie ubrała Pani w słowa …tulę dzisiaj mocniej ❤️" – pisali.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!