Julia Wieniawa okłamała fanów? Nie zostawili na niej suchej nitki!
Julia Wieniawa była jedną z tysięcy osób, które wybrały się na warszawski koncert Taylor Swift. Niestety, ta decyzja ściągnęła na nią nieprzychylne komentarze. Na szczęście piosenkarka nie straciła zimnej krwi!
W piątek 2 sierpnia br. odbył się drugi z trzech zaplanowanych koncertów Taylor Swift na stadionie PGE Narodowy. Właśnie na drugim pojawiła się m.in. Julia Wieniawa. Obecność piosenkarki na głośnym wydarzeniu nie uszła uwadze zarówno jej fanów, jak i – hejterów.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Julia Wieniawa odpowiada na zarzuty internautów
W przeszłości Julia Wieniawa udzieliła wywiadu portalowi Filmweb, w trakcie którego została zapytana o swoje preferencje muzyczne. Piosenkarka mianowicie miała wybrać między Billie Eilish i właśnie Taylor Swift. Wieniawa bez wahania wskazała pierwszą z pań, uzasadniając, że nie zna tekstu z żadnej piosenki Swift. Podkreśliła przy tym, że szanuje zarówno artystkę, jak i osoby, które lubią jej muzykę.
Billie Eilish, totalnie. Nie znam ani jednej piosenki Taylor Swift. Oczywiście, z całym szacunkiem do niej i jej fanów, ale nie moja bajka – wyjaśniła Julia Wieniawa w rozmowie z Filmwebem.
Zobacz także: To tam weźmie ślub Roksana Węgiel? Proboszcz postawił sprawę jasno!
Gdy Julia Wieniawa pochwaliła się obecnością na koncercie, na portalu społecznościowym X pojawiły się skierowane w jej stronę zarzuty. Internauci zarzucali piosenkarce hipokryzję, ponieważ z jednej strony deklarowała, że nie słucha muzyki Taylor Swift, z drugiej – wydaje co najmniej kilkaset złotych, by móc na żywo obejrzeć występ Amerykanki.
"Lubię Wieniawę, ale jeszcze niedawno mówiła, że Taylor Swift jest dla niej nudna i w ogóle jej nie słucha, a teraz jest na jej koncercie", "Miesiąc temu widziałam tweety, że hejtowała Taylor i że pewnie będzie na koncercie. Ci ludzie mieli racje. Myślałam, że raczej jej nie będzie, a tu taka niespodzianka", "Wszyscy wiedzieli, że to się tak skończy, dostała pewnie bilet od jakiejś współpracy" – to tylko część komentarzy, jakie pojawiły się na temat Julii Wieniawy na platformie X.
Julia Wieniawa nie zamierzała jednak pozostawić takich komentarzy bez reakcji. Piosenkarka zamieściła na swoim profilu na Instagramie wyjaśnienie, dlaczego postanowiła pojawić się na koncercie Taylor Swift. Jak wytłumaczyła na Instastory, rzeczywiście nie słucha piosenek Taylor Swift, jednak była ciekawa, co Amerykanka zaprezentuje na żywo na scenie. Przyznała też, że historia kariery Taylor stanowi dla niej prawdziwą inspirację.
Mimo że na co dzień słucham innej muzy, to byłam bardzo ciekawa Taylor Swift na żywo. Widać na scenie mnóstwo pracy i serca. Historia kariery Taylor jest też niezwykłe inspirująca. Ta dziewczyna umie o siebie zawalczyć. Szanuję to bardzo – wyznała Julia Wieniawa.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!